Nowe ograniczenia w podróżowaniu

Ontario uszczelnia granice

Każdy, kto przylatuje na lotnisko Pearsona w Toronto z jakiegokolwiek miejsca za granicą, będzie musiał przejść obowiązkowy test COVID-19. Testowanie rozpoczęło się we wtorek w południe, a w nadchodzących tygodniach Kanadyjczycy doświadczą też innych ograniczeń dotyczących podróży.

Premier Doug Ford ogłosił nowe ograniczenie w zeszły piątek w ramach planu działania mającego na celu zapobieganie przedo- stawaniu się niebezpiecznych wariantów wirusa do Ontario, po zidentyfikowaniu w prowincji co najmniej 51 przypadków bardziej zakaźnej “brytyjskiej mutacji” wirusa.

„Ludzie w całej prowincji pozostają w domach i pomagają ograniczyć rozprzestrzenianie się tego śmiertelnego” wirusa, a ich działania zaczynają mieć znaczenie” – powiedziała minister zdrowia Christine Elliott w oświadczeniu.

„Jednak mutacja z Wielkiej Brytanii wkracza teraz na nasze podwórko i zagraża naszym działaniom w reakcji na epidemię w  Ontario. Oprócz utrzymania podjętych dotychczas środków, które zapewniają nam bezpieczeństwo, rząd podejmuje zdecydowane działania w celu kontrolowania rozprzestrzeniania się choroby, ochrony naszego systemu opieki zdrowotnej i ratowania życia”.

Tego samego dnia premier Justin Trudeau ogłosił listę nowych ograniczeń podróży dla całej Kanady – niektóre z nich już weszły w życie.

Trudeau powiedział dziennikarzom w piątek po południu, że jego rząd i główne linie lotnicze Kanady – Air Canada, Westjet, Sunwing, Air Transat – zawieszają obsługę lotów do wszystkich miejsc na Karaibach i Meksyku począwszy od 31 stycznia do co najmniej 30 kwietnia.

Polskie Linie Lotnicze LOT zawiesiły połączenie pasażerskie Toronto z Warszawą w lutym, kontynuowane będą wyłącznie loty cargo.

Premier ogłosił również, że od tego tygodnia wszystkie międzynarodowe loty pasażerskie muszą lądować tylko na lotniskach w jednym z czterech głównych kanadyjskich miast: Vancouver, Calgary, Toronto i Montrealu.

Ponadto Trudeau ogłosił, że obowiązkowe testy PCR na lotniskach dla wszystkich osób powracających do Kanady zaczną obowiązywać w najbliższych tygodniach, a także trzydniowa kwarantanna hotelowa, podczas gdy podróżni będą czekać na wyniki testów, koszty której będą musiały zostać pokryte z własnej kieszeni i mogą wynieść około 2000 dolarów.

Ale chociaż Trudeau ogłosił, że obowiązkowe testy na wszystkich kanadyjskich lotniskach przyjmujących międzynarodowych podróżnych będą miały miejsce w najbliższych tygodniach, Ford powiedział, że w międzyczasie Ontario wdroży własną obowiąz- kową politykę testowania, aby chronić się przed nowymi wariantami.

– „Z zadowoleniem przyjmujemy wprowadzenie nowych środków zaradczych ogłoszone dziś przez rząd federalny, ale potrze- bujemy zatrzymać transmisję wirusa, w tym mutacji, aby nie napływały do ​​Ontario, dopóki wszystkie środki te nie zostaną w pełni wdrożone” – powiedział premier Ford.

– „Dlatego nasz rząd podejmuje natychmiastowe i zdecydowane działania, które obejmują obowiązkowe testy przybywających międzynarodowych podróżnych i zapewnienie dodatkowych środków ochronych mieszkańcom Ontario, zwłaszcza naszym senio- rom. Poprzez nasz sześciopunktowy plan zamierzamy powstrzymać transmisję tego wirusa”.

Przeprowadzanie obowiązkowych testów w Ontario obowiązuje obecnie tylko na lotnisku Pearsona, ale docelowo będzie obowiązywać również w lądowych przejściach gra- nicznych między prowincją a USA.

Władze regionu Peel uruchomiły swój własny program kwarantanny. Władze  chcą, aby mieszkańcy, którzy byli narażeni na kontakt z wirusem lub mieli pozytywny wynik testu i nie mogą “bezpiecznie” izolować się w domu, mogli to zrobić w ośrodku kwarantanny w Mississaudze.

Pobyt jest bezpłatny, ale nie jest przeznaczony dla powracających z zagranicy – ci muszą za siebie płacić w federalnych hotelach kwarantanny.

Peel Region  otworzył trzy hotele w ciągu ostatniego miesiąca, a czwarty zaczął przyjmować ludzi w poniedziałek.