Tytuł mego dzisiejszego artykułu nasunął mi ten sprzed tygodnia o zapowiadanej kontroli wyjazdów z Kanady. Wielokrotnie pisałam w „Życiu”, a także mówiłam w moich audycjach „Radia 7” nie tylko o prawnym wymogu utrzymywania legalnego statusu, ale także o możliwościach wykorzystania takiego czasowego pobytu dla uzyskania stałej rezydencji. Obecnie, w świetle zapowiedzianej kontroli nie tylko wjazdów, ale także wyjazdów to zalecenie, a od strony prawa po prostu obowiązek, nabiera dodatkowego wymiaru. Mianowicie nielegalne przedłużenie pobytu odnotowane kontrolą przy wyjeździe, a taka kontrola ma stać się za rok czymś normalnym, przekreśli możliwość ponownego przyjazdu do tego kraju.
Ten sygnał należy potraktować bardzo poważnie. Warto przy tym wykorzystać czasowy pobyt (w szczególności, gdy jest on urlopowo-zarobkowym) do poszukania drogi do stałej rezydencji. Rozpocząć należy właśnie od przedłużenia wizy. Legalność pobytu nabiera naprawdę dużej wagi. Jeśli ktoś chce pozostać tu dłużej niż określa to odnośny przepis, czyli maksymalnie 6 miesięcy, albo wpis daty do paszportu, to musi złożyć odpowiedni wniosek o pozwolenie na takie przedłużenie. Ta sprawa dotyczy zarówno faktycznych turystów, jak i przyjeżdżających na wakacyjny zarobek. Przy czym ta „wakacyjna” praca może być dobrym wstępem do starań o stałą rezydencję.
Samo znalezienie pracy nie oznacza oczywiście otwarcia drogi do stałego pobytu, ale może stanowić dobry ku temu początek. Od lat każdego roku najwięcej nowych stałych rezydentów uzyskuje ten status poprzez programy imigracyjne kategorii ekonomicznej. Jeśli ktoś bez problemu potrafi znaleźć pracę na czarno, więc niech pomyśli, aby odpowiednio rozpocząć starania o stały pobyt.
Pamiętać przy tym należy, że nie każda praca, nie w każdym zawodzie daje takie możliwości. Z pewnością nie zatrudnienie np. w serwisach sprzątających, chociaż w nich wciąż potrzebni są pracownicy. Dlatego warto zasięgnąć informacji (byle u właściwych doradców imigracyjnych), w jaki sposób należy rozpocząć ten prawidłowy start. I naprawdę od tego należy zacząć.
W „Życiu” oraz w audycjach „Radia 7” omawiałam kilka razy system Express Entry (EE). Został on wprowadzony kilka lat temu w celu przyciągnięcia ze świata do Kanady fachowców z różnych dziedzin życia. Według mego rozeznania i oceny Polacy doskonale znajdują przez niego dobrą drogę do stałej rezydencji. Poprzez EE może szukać szans niemalże każdy, co – ma się rozumieć – nie oznacza, że każdy złożony wniosek uzyska akceptację. Przede wszystkim należy to robić mądrze, z wykorzystaniem odpowiednich możliwości. Małe szanse (a często żadnych) mają ludzie pozostający na bakier z prawem kanadyjskim. I im bardziej, tym mniejsze. Te lżejsze sprawy mogą ulec przedawnieniu i można drogą oficjalną „wymazać“ je z kartoteki. Ale takich kandydatów jest naprawdę mało, a problemy biorą się z różnych innych rzeczy, o których warto porozmawiać z właściwym fachowcem od prawa imigracyjnego.

Irena Bartoszewicz
Regulated Canadian Immigration Consultant
Member of the Immigration Consultants of Canada
Regulatory Council # R407591
Tel. 905-290-0870