Albert Einstein kiedyś powiedział: Tylko dwie rzeczy są nieskończone – wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien, co do tej pierwszej. Te słowa wielkiego uczonego przypominają mi się za każdym razem, gdy przychodzi mi naprawiać błędy popełnione przez właśnie ludzką głupotę. Także wówczas, gdy jeszcze przed ich popełnieniem muszę uchronić jakiegoś klienta nafaszerowanego wiadomościami pochodzącymi od różnych domorosłych specjalistów od imigracji, ewentualnie z dyskusji w środowiskach nieudokumentowanych mieszkańców.
W ostatnich kolejnych kilku wydaniach „Życia” omawiałam informację ministerstwa imigracji dla nieudokumentowanych o szansie na legalizację ich pobytu. Istotną szczególnie właśnie dla nich. Tydzień temu podałam bardzo ważną wiadomość, a mianowicie, że 3.09.2019 ma nastąpić otwarcie procesu składania wniosków do Kanadyjskiego Kongresu Pracy (Canadian Labour Congress – CLC) o pobyt stały w ramach właśnie specjalnego programu dla pewnej grupy osób przebywających w Kanadzie nielegalnie. Ta data jest bardzo ważna, bo tego dnia zacznie się przyjmowanie przez CLC odpowiednich aplikacji, które następnie – po rozpatrzeniu i zaopiniowaniu przez tenże Kongres – zostaną skierowane do dalszego rozpatrzenia przez urząd imigracyjny. Wszystkie pozyskiwane na tym etapie informacje otrzymane o potencjalnych kandydatach i za pośrednictwem aplikacji będą poufne. Dostęp do nich będzie posiadać jedynie CLC. I jest to wyraźnie powiedziane i stąd moje podkreślenie.
Wracam do tej wiadomości, gdyż oczywiście przebijają ją różnorodne wieści (powstające chyba głównie przy grillu) podsycone różnymi lękami i kombinacjami. Towarzyszą im „mądrości” typu: „ciszej jedziesz, dalej dojedziesz”, albo „pożyjemy, zobaczymy, spokojnie czekajmy”. Nieudokumentowani wciąż karmią się także wzajemnie ideą powszechnej amnestii, zamykając się na informacje o innych możliwościach starań o stały pobyt. Mając takie sygnały kolejny raz namawiam do skorzystania z obecnej szansy.
Przy okazji jednocześnie mocno zachęcam, aby starania o uzyskanie stałego pobytu zawsze rozpoczynać od solidnej konsultacji z właściwym doradcą, zajmującym się profesjonalnie prawem imigracyjnym. Do tej grupy nie można zaliczyć urzędników imigracyjnych. Nie neguję ich znajomości prawa imigracyjnego, ale oczekiwanie od nich pilotażowej pomocy w uzyskaniu stałego pobytu nie jest właściwym podejściem. Tu może być tylko urzędowy stosunek do danego imigranta. Niestety znane są nam sytuacje, zresztą wcale nie odosobnione, że pomoc od takiego urzędnika w postaci porady miała zły finał w postaci konieczności opuszczenia Kanady.
W tym miejscu chcę zwrócić kolejny raz uwagę, aby też być bardzo ostrożnym przy słuchaniu sugestii o możliwości skorzystania z programów humanitarnych, w tym szczególnie z drogi poprzez azyl. Koniecznie należy pamiętać, że wchodząc na te ścieżki przyjmuje się określone warunki. I tak w przypadku przegranego procesu o azyl (szanse Polaków na wygraną są absolutnie znikome), otrzymuje się nakaz opuszczenia Kanady, przy jednoczesnym braku pozwolenia na powrotu tutaj na wiele, wiele lat.

Irena Bartoszewicz
Regulated Canadian Immigration Consultant
Member of the Immigration Consultants of Canada
Regulatory Council # R407591
Tel. 905-290-0870