Miliardy z konopii kosztem zdrowia

By |2018-10-18T11:34:11+00:00October 18th, 2018|Categories: WARTO PRZECZYTAĆ|Tags: , |Comments Off on Miliardy z konopii kosztem zdrowia

Od środy marihuana jest w Kanadzie legalna. Wartość rynku związanego z tą używką oceniana jest na nawet 7 mld kanadyjskich dolarów rocznie.

Pełnoletni Kanadyjczyk będzie mógł mieć przy sobie do 30 gramów marihuany i będzie mógł uprawiać do czterech roślin w domu, chyba że mieszka w prowincji, w której uprawa pozostaje zabroniona.
Według danych urzędu statystycznego Kanady (Statistics Canada) opublikowanych 11 października, ok. 15 proc. Kanadyjczyków w wieku powyżej 15 lat (czyli ok. 4,6 mln) twierdzi, że w ciągu minionych trzech miesięcy zażywało marihuanę.

Ustawa Bill C-45 stworzyła ramy prawne, jednak codzienność będzie zależeć od uregulowań w prowincjach i miastach kanadyjskich. I tak np. w Nowym Brunszwiku, Nowej Szkocji, Quebecu i na Wyspie Księcia Edwarda marihuanę będzie można kupić tylko w sklepach należących do rządu. Quebec i Manitoba nie zezwalają na domowe uprawy. W Saskatchewan i Manitobie sprzedaż w sklepach i online będzie prowadzona przez firmy prywatne, w Albercie marihuana będzie sprzedawana w prywatnych sklepach, ale sprzedażą internetową zajmie się sektor publiczny. W Kolumbii Brytyjskiej marihuana będzie sprzedawana zarówno w sklepach należących do prowincji, jak i w prywatnych, zaś w Ontario na początku dostępna będzie wyłącznie online, a w sklepach dopiero od przyszłego roku. Nowa Fundlandia zdecydowała, że sprzedaż internetowa będzie zarezerwowana dla sektora publicznego, natomiast sklepy mogą być prywatne. Terytoria Północno–Zachodnie, Jukon i Nunavut w ogóle nie dopuszczają działalności prywatnych sprzedawców.

Firmy, urzędy i służby – takie jak wojsko i policja – przyjmują własne rozwiązania określające, w jakim stanie musi znajdować się pracownik w chwili przyjścia do pracy. Stąd różnice – np. policjanci federalni (RCMP) i policjanci w Toronto nie mogą palić marihuany przez 28 dni przed przyjściem do pracy, natomiast w Montrealu, Vancouver i Ottawie przyjęto zasadę, że funkcjonariusz musi stawić się w pracy w stanie umożliwiającym jej wykonywanie. W Calgary obowiązuje w policji całkowity zakaz marihuany.
Parks Canada radzi turystom mającym nadzieję na poużywanie marihuany na łonie natury, by wcześniej zapoznali się z regula- minem miejsca, w które jadą. Zasady panujące w parkach narodowych są różne w zależności od prowincji. Na przykład na terenie miasta Banff nie będzie można palić na chodniku, a trochę dalej na drodze do Lake Louise już tak.

Rząd Justina Trudeau przedstawił projekt legalizacji marihuany w kwietniu 2017 roku, a proces legislacyjny zakończył się w czerwcu br. Przybliżmy zatem bohaterkę tego sporu – konopię siewną Cannabis sativa, w której substancją aktywną jest związek o trudnej nazwie tetrahydrokannabinol (THC). Co oferuje? Dobre samopoczucie, odprężenie, poprawę humoru (nawet wesołkowatość), wyostrzenie zmysłów. Proszę nie kończyć lektury w tym miejscu! Tak to już jest z halucynogenami, że w ślad za pozytywnymi doznaniami idą zwykle mniej przyjemne odczucia – można się więc spodziewać po marihuanie dezorientacji, halucynacji, zawrotów głowy, nudności, nie mówiąc już nawet o osłabionym libido (początkowo THC zwiększa ochotę na seks, ale w dłuższej perspektywie nałogowe palenie trawki może upośledzać tę sferę życia za sprawą obniżenia poziomu hormonów płciowych).

„Koszta palenia marihuany zazwyczaj ponosimy po pewnym czasie jej używania” – napisał w 2006 r. prof. Jerzy Vetulani, którego trudno posądzić o stronniczość i brak zdrowego rozsądku. To wybitny farmakolog, toksykolog i znawca problematyki uzależnień, który swoją wiedzę opiera na faktach: tak, marihuana daje niektórym uczucie relaksu, wprawia w lekką euforię, ale w nadmiarze osłabia pamięć i uwagę, a regularnie stosowana nie jest zdrowa dla płuc, ponieważ jej amatorzy wdychają dym zawierający substancje rakotwórcze jakby palili szkodliwe papierosy.

Wczesne używanie narkotyku powoduje zaburzenia umysłowe. Przede wszystkim wskazano na utratę pamięci, zmniejszenie poziomu i ograniczenie rozwoju intelektualnego, a także zwiększone prawdopodobieństwo wystąpienia chorób psychicznych w przyszłości.

Palacze “zioła” gorzej się uczą. Wykazano, że ci, którzy sięgali po nie w wieku 17 lat lub wcześniej, mają średnio o 62,5% mniejszą szansę, by uzyskać wyższe wykształcenie – informuje “Daily Mail”. Dowiedziono także, że tacy uczniowie mają niższe oceny i generalnie gorsze wyniki w szkole.
Marihuana powoduje także choroby fizyczne. Chodzi głównie o zwiększone ryzyko wystąpienia schorzeń układu oddechowego a także niektórych rodzajów raka.

Wczesne sięgnięcie po narkotyk oznacza, że możesz palić długotrwale. Wśród stałych, dorosłych palaczy zaobserwowano duży odsetek osób, które sięgnęły po “trawkę” jeszcze jako nastolatkowie. Z drugiej strony ci, którzy sięgnęli po nią pierwszy raz w wieku 21 lat i później, prawie nigdy nie robią tego zwyczajowo.

Wpływ konopi indyjskich na młody organizm zbadano na Concordia University w Montrealu. Specjaliści przeanalizowali dane, które od 2013 roku zgromadził kanadyjski Ośrodek Badania Tytoniu, Alkoholu i Narkotyków. W przeciwieństwie do większości studiów nad skutkami palenia marihuany, ten skupił się jedynie na kwestiach robienia tego w młodym wieku.
A jednak, o czym zapomina duża część polityków, marihuana znajduje swoje miejsce w medycynie. Nie można przymykać oczu na to, że niektórym chorym pomaga uśmierzyć cierpienie – ma bowiem znaczenie przeciwbólowe, przeciwwymiotne, znieczulające i rozkurczające. W USA i Izraelu pojawiły się plantacje konopi, gdzie roślinę tę hoduje się wyłącznie dla celów medycznych. Specjalnie oczyszczony susz z konopi o właściwościach leku oficjalnie dostępny jest w aptekach Holandii, Czech, Belgii, Niemiec i Szwajcarii.

W wielu krajach już dawno zrozumiano, że legalizacja pewnych nawet kontrowersyjnych działań i metod terapeutycznych pozwala na odpowiednią kontrolę. Bez niej kwitnie podziemie, a w nim fortuny zbijają nieuczciwi producenci i handlarze. Drakońskie kary dla amatorów marihuany nie powstrzymają ich przed korzystaniem z używki, jedynie zmuszą do pozyskiwania jej z nielegalnych źródeł, często oferujących towar nie spełniający żadnych standardów, czystą truciznę faktycznie zanieczyszczoną i niebezpieczną. To prawda, że w medycynie wszystko zależy od dawki – jak głosi stare porzekadło powtarzane przez farmakologów: każdy lek jest trucizną, każda trucizna bywa lekiem.

Szkodliwe niekoniecznie musi być używanie tego, co jest złe, ale nadużywanie tego, co bardzo dobre. Krytyczny stosunek do większości stymulantów bierze się głównie ze względów społecznych, a nie medycznych. Tym, czego należy się bać, co wyrządza zło i sprowadza kłopoty, jest utrata kontroli nad dawkowaniem używek, w tym również marihuany. I dopóki nie będzie nas stać na obiektywną analizę ich wpływu na organizm, nigdy nie uda się wprowadzić skutecznych metod zapobiegania tragediom wynikającym z ich nadużywania. Już kiedyś o tym pisałem. Lecz znów górę biorą emocje, które niczego nie tłumaczą i w niczym nie pomagają.

About the Author:

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.