Łańcuch wysp pochodzenia wulkanicznego, położony ok. 1500 km na północny-wschód od Tahiti. Jest jednocześnie najdalej oddalonym od jakiegokolwiek kontynentu archipelagiem. Wyspy w niczym nie przypominają pozostałych części Polinezji Francuskiej. Zamiast płaskich atoli znajdują się tu dość wysokie góry, dochodzące do 1200m n.p.m.. Również klimat, pomimo bliskości równika, jest mniej wilgotny. Urokowi Markizów uległ sam Paul Gauguin, który postanowił spędzić tu ostatnie lata swojego życia. Do najbardziej znanych wysp należą Hiva Oa, znajdująca się w południowej części archipelagu oraz Nuku Hiva, położona w jego północnej części.
Archipelag tworzy siedemnaście wysp z czego jedenaście jest pochodzenia wulkanicznego, pozostałe koralowego, a sześć jest zamieszkałych. Ich łączna powierzchnia wynosi 1274 km2. Jest to najdalej oddalona od jakiegokolwiek kontynentu część Polinezji.
Charakteryzują się wysokimi i spiczastymi wulkanami, które często ukrywają się w gęstych białych chmurach. Skaliste wybrzeża oraz wzniesienia niemalże wyrastające z niebieskich wód oceanu to częsty widok w tym miejscu. Z wysokich szczytów spadają wielometrowe wodospady, a w środku zielonością buchają gęste tropikalne dżungle.
Na archipelagu istnieją również wyspy pod postacią wielkich bezdrzewnych równin, po których galopują sprowadzone wiele lat temu przez misjonarzy konie. Jedynie w niektórych zatoczkach wysp można znaleźć małe piaszczyste plaże – tak charakterystyczne dla terenu Polinezji Francuskiej.

Już w roku 1595 Hiszpan Mendana przepływał koło Fatu Hiva, jednak pierwsi Europejczycy wylądowali na Markizach dopiero w 1825 roku. Byli to hiszpańscy konkwistadorzy z Peru. Wyspy zostały nazwane na cześć ówczesnego wicekróla Peru, Markiza de Mendozy. Rdzenni Polinezyjczycy nazywali je kiedyś Te Henua Enana – co oznacza Ziemia Mężczyzn. Ostatnie lata życia spędził tu Paul Gauguin. Mieszkał tu także Jacques Brell. Obaj zostali pochowani na małym cmentarzyku Calgary na wyspie Hiva Oa. Markizy dzielą się naturalnie na dwa regiony.
Południowe Markizy – w ich skład wchodzi wyspa Hiva Oa, gdzie możemy zobaczyć liczne statuetki boga Tiki.
Północne Markizy – znajduje się tu największa wyspa Markizów, Nuku Hiva.
Miejscowi wielką wagę przywiązują do tradycyjnej kultury. Szczególną popularnością cieszy się sztuka tatuażu. Z tego względu wielu rdzennych mieszkańców, niezależnie od płci, posiada spore geometryczne rysunki na całym ciele. Ponadto często zajmują się rękodziełem, a spod ich palców powstają piękne naczynia, głównie z kamienia i drzewa.
Mieszkańcy wysp posiadają swój oryginalny język, będący odmianą polinezyjskiego. Z przybyszami mogą się jednak dogadać w innym oficjalnym języku – francuskim. Często turystom zapewniany jest piękny taneczny pokaz. To prawdziwy recital energicznych tancerek ubranych w sukienki z naturalnych liści, które ruszają biodrami do dźwięków bębnów. Dodatkowo, co cztery lata na Nuku Hiva odbywa się również miejscowy festiwal sztuki.
Największą wyspą archipelagu jest Nuku Hiva, nazywana również wyspą mistyczną. Wszystko za sprawą występujących tam rzadkich cudów natury w postaci czarnej plaży Anodo czy jednego z najwyższych wodospadów na świecie, Hakaui Valley. Wyspa jest również siedzibą katedry Notre Dame, w której zebrano dzieła stworzone z kamienia i drewna. Na Nuku Hiva znajduje się główne miasto całego archipelagu – Taiohae.
Wspomniane miasto Atouna jest na drugiej największej wyspie – Hiva Oa. Pod względem historycznym to zdecydowanie najważniejsze miejsce. Znajdują się tutaj wielkie, wykonane z niebywałą precyzją, kamienne posągi tiki. Wciąż istnieje również dom Paula Gauguina, który sam malarz nazwał „domem rozkoszy”. Obecnie pełni funkcję muzeum poświęconemu artyście.
Najlepszym sposobem na zwiedzanie poszczególnych wysp jest skorzystanie z miejscowego Aranui 3, który pełni rolę zarówno transportowca, jak i statku pasażerskiego. Ponadto największe wyspy można przemierzać za sprawą wypożyczonego samochodu 4×4 albo podczas jazdy konnej.
Dostanie się na wyspy Markizy to nie lada wyzwanie. Z Polski najpierw trzeba dolecieć na Tahiti, co wiąże się z około 30-godzinną podróżą z minimum dwiema przesiadkami. Stamtąd, raz w tygodniu, startuje samolot doportu lotniczego w Nuku Hiva, który leci przez kolejne 3,5 godziny. Taka podróż z pewnością jest jednak warta zachodu.
Mieszkalne pensjonaty znajdują się głównie na dwóch największych wyspach. Można tam znaleźć małe, ale bardzo dobrze wyposażone hotele z restauracjami, basenem i naprawdę zadziwiającym widokiem za ponad 200 EUR za nocleg. Ponadto w kilku miejscach można natrafić na małe hoteliki w prywatnych domach, gdzie koszt noclegu wyniesie ok. 50 EUR.
Temperatura przez cały rok oscyluje w granicach 28-30 stopni Celsjusza. Jedynie w styczniu notuje się okazjonalne silniejsze wiatry. Najprzyjemniej jest pomiędzy majem i październikiem, ale na początku tego okresu można spodziewać się okresowych opadów deszczu. Wyspy warto odwiedzić podczas pobytu na jednym z innych archipelagów Polinezji Francuskiej. Chyba, że podobnie jak Gauguin i Brel, pragniecie w osamotnieniu poszukać inspiracji w spokojnym i tropikalnym kraju na krańcu świata. Wtedy bez zastanowienia ruszajcie na wyspy Markizy.