Maleją szanse na reelekcję Justina Trudeau

By |2019-03-07T16:08:11+00:00March 7th, 2019|Categories: WARTO PRZECZYTAĆ|0 Comments

Kanadyjski premier stoi przed największym zagrożeniem w jego politycznej karierze – skandal, w który jest zamieszany, zatacza coraz szersze kręgi. Czy Justin Trudeau przetrwa? Nie wiadomo, wszystko się może zdarzyć.

Trudeau i kilku wysoko postawionych członków jego rządu miało wielokrotnie wywierać presję na byłą prokurator generalną, aby ta wycofała zarzuty korupcyjne wobec jednej z dużych firm budowlanych.

Etyczny skandal pogrążył rząd Kanady w chaosie, a sam premier stanął w obliczu bezprecedensowego, politycznego zagrożenia.

Pojawiają się kolejne informacje, według których Trudeau i kilku wysoko postawionych członków jego rządu wielokrotnie wywierało presję na byłą prokurator generalną, aby ta wycofała zarzuty korupcyjne wobec jednej z dużych firm budowlanych – i podpisała z nią ugodę. Polityczni przeciwnicy Trudeau wysłali list do policji, wzywając do śledztwa w tej sprawie i ustąpienia premiera z urzędu.

– Trudeau nie może dłużej w dobrej wierze i z czystym sumieniem przewodzić temu narodowi – mówił konserwatysta Andrew Scheer, który może być następcą obecnego premiera. Sam Trudeau odrzucił te wezwania i powiedział, że Kanadyjczycy będą mieli okazję ocenić go samodzielnie w czasie jesiennych wyborów.

Jeszcze do niedawna ponowne zwycięstwo Trudeau w tych wyborach było niemal pewne. Ostatnie sondaże pokazują jednak, że wyścig może być wyrównany – a mowa o sondażach, które zostały przeprowadzone jeszcze przed pojawieniem się najnowszych wiadomości na temat skandalu.
Dawny sojusznik przeciwko Trudeau
– To jest taka sytuacja, jakby ktoś podrzucił szachownicę – mówi Darrell Bricker, dyrektor generalny firmy Ipsos Public Affairs, prowadzącej badania opinii publicznej. – Pionki i figury jeszcze nie spadły z powrotem. Wyścig i tak był wyrównany, partia Trudeau nie może sobie teraz pozwolić na potknięcie. A to, co się wydarzyło wczoraj, to było znacznie więcej, niż tylko potknięcie.

Punktem zwrotnym były spektakularne, środowe zeznania przed Komisją Sprawiedliwości kanadyjskiej Izby Gmin – miały one miejsce tego samego dnia, w którym Michel Cohen zeznawał w amerykańskim Kongresie przeciwko prezydentowi Donaldowi Trumpowi. Przeciwko Trudeau także zresztą zeznawał jego odrzucony sojusznik.

Była prokurator generalna, Jody Wilson-Raybould, która odeszła z rządu Trudeau, ale nadal zasiada we władzach jego partii, przerwała milczenie po kilku tygodniach spekulacji na temat tego, co właściwie mogłaby powiedzieć.
“Czy pan politycznie wkracza w moje kompetencje?”
Wilson-Raybould w najdrobniejszych szczegółach rozprawiła się z twierdzeniami rządu, że Trudeau nie odegrał żadnej roli w wywieraniu na nią nacisków, aby zawarła ugodę z firmą z Montrealu. Pokazała także i opisała notatki z około 10 spotkań i 10 rozmów telefonicznych z 11 wysoko postawionymi członkami rządu, wśród których był także premier. Opowiadała, że po tym, jak wielokrotnie odrzucała naciski w tej sprawie – wywierane na nią przez przedstawicieli kancelarii premiera i różnych ministerstw – Trudeau poruszył ten temat w rozmowie z nią.

Według byłej prokurator generalnej premier mówił jej w czasie spotkania, które miało miejsce we wrześniu, że firma – SNC-Lavalin – to poważny, szanowany pracodawca w jego rodzinnym mieście.

Wilson-Raybould zeznała także, że premier i inni sugerowali jej, iż podpisanie ugody może pomóc lokalnemu oddziałowi Liberalnej Partii Kanady wygrać ubiegłoroczne październikowe wybory lokalne (które w końcu Liberałowie i tak przegrali).

– Premier naskoczył na mnie, podkreślał, że w Quebecu zbliżają się wybory, a ja jestem członkiem parlamentu Quebecu – opowiadała Wilson-Raybould. – Byłam bardzo zaskoczona. W odpowiedzi, pamiętam ten moment bardzo dokładnie, zadałam premierowi bezpośrednie pytanie, patrząc mu w oczy: „Czy pan politycznie wkracza w moje kompetencje?”.

Trudeau odpowiedział, że nie – ale wkrótce potem Wilson-Raybould została przeniesiona na niższe stanowisko w rządzie i zastąpiona przez nowego prokuratora generalnego, pochodzącego z rodzinnego miasta premiera. Ostatecznie była prokurator generalna odeszła z rządu.

Pani Wilson-Raybould, która nadal pozostaje członkiem parlamentu, powiedziała przesłuchującej ją komisji, że myślała wtedy o „masakrze sobotniej nocy” – serii dymisji w departamencie sprawiedliwości USA związanej z aferą Watergate.
Lider opozycji wzywa Trudeau do dymisji
Jedynym jasnym momentem w najciemniejszym dniu rządów Trudeau była chwila, kiedy była prokurator została zapytana, czy jej zdaniem premier albo inni członkowie rządu popełnili przestępstwo. – Uważam, że nie – odparła.
Opozycja jednak i tak wykorzystała tę chwilę: lider Konserwatystów, możliwy następca Trudeau na stanowisku premiera po mających nastąpić jesienią wyborach, wysłał zawiadomienie, w którym wzywa policję do podjęcia śledztwa w tej sprawie.

Andrew Scheer zwrócił się do RCMP, aby sprawdziła, czy opisane wydarzenia nie były naruszeniem dwóch paragrafów kodeksu karnego: jednego, mówiącego o utrudnianiu działania wymiaru sprawiedliwości, i drugiego, zakazującego wywierania presji na prokuratora generalnego. Policja na razie nie komentuje sprawy.

Scheer wezwał także Trudeau do dymisji. – Byłem oburzony i przerażony opowieścią o tej zdecydowanie niewłaściwej, a być może nielegalnej presji – mówił. – Gabinet pana Trudeau musi znaleźć nową formułę, już bez niego. Ich obowiązkiem jest sprawowanie rządów, a nie pomaganie skompromitowanemu premierowi w utrzymywaniu się przy władzy.

Trudeau sprzeciwił się takiemu ujęciu całej sytuacji, ale nie zaprzeczył, że prosił prokurator generalną o oszczędzenie firmy budowlanej. Stwierdził jednak zdecydowanie, że nigdy nie namawiał Wilson-Raybould na oddalenie zarzutów. – Nie zgadzamy się w ocenie tych wydarzeń – mówił w czwartek. – Mogę jednak zapewnić Kanadyjczyków, że robimy, co do nas należy i robimy to z pełnym szacunkiem dla naszych instytucji.

Premier nie odpowiedział na pytania dotyczące ewentualnego publicznego śledztwa wykraczającego poza ramy obecnego dochodzenia parlamentarnego i dotyczącego etyki.
Alternatywą przyspieszone wybory
Jeśli opozycja chce się pozbyć Trudeau – i jeśli, jak powiedział premier, to wyborcy mają zdecydować o jego dalszym losie – przyspieszone wybory mogłyby być wyjściem z sytuacji. Wybory są już ustalone na 23 paź- dziernika, ale konstytucja Kanady pozwala na przeprowadzenie głosowania w dowolnym czasie.

Kilku członków rządu Trudeau jest przeciwnych temu pomysłowi. Eleanore Catenaro, rzeczniczka premiera, mówi, że sam Trudeau odrzucił go w wywiadzie, jakiego udzielił w grudniu ubiegłego roku. – Jego odpowiedź na to pytanie się nie zmieniła – podkreśla Catenaro.

Pytany o takie propozycje Jim Carr, minister ds. dywersyfikacji handlu międzynarodowego, mówił w czwartek: – O niczym takim nie słyszałem.

Minister ds. innowacji, Navdeep Bains, stał u boku Trudeau w czasie konferencji prasowej z okazji 24 rocznicy zaangażowania Kanady w projekt badania kosmosu NASA. Jego zdanie na temat przyspieszonych wyborów było podobne: – Jesteśmy skupieni na naszych zadaniach – mówił. – Na pracy na rzecz wszystkich Kanadyjczyków.

About the Author:

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.