Często w życiu zdarza się, że nagle zauważamy jak ten czas leci w sposób nieubłagany. Kolejny rok, kolejne święta, kolejne urodziny i… zbliża się kolejne losowanie samochodu ufundowanego przez DomatorTeam i Maćka Czaplińskiego.
Tak, tak to już będzie 19 raz jak nowy samochód znajdzie nowy dom i nowych włascicieli. A wszystko zaczęło się w 1995 roku i kiedy “Domator” ogłosił, że będzie losował samochód dla swoich klientów. Niektórzy sceptycznie kiwali głowami i przytaczali znane powiedzenie o “kaktusie” który wyrasta na pewnej części ciała. Jedna z agentek (już od dawna nie w biznesie) posunęła się nawet do tego, że również zdeklarowała się, że “daje” samochód, ale kiedy przyszedł czas na dawanie to “dała ciała” i wyparowała z rynku. W międzyczasie (od 1995 do dziś) kilka innych firm real estate próbowało podobnej promocji. No cóż, jak mawiali starzy rzymianie “plagiat” jest największą pochwałą jaką może nam dać konkurencja.
Prawdą jest, że samo “dawanie” samochodu nie jest gwarancją na sukces.
Za tym musi stać reputacja, wiedza, ciężka praca i zaufanie jakim darzą nas nasi klienci a tego nie da się kupić za żadne pieniądze.
Dlatego dziś w przededniu tego ważnego dla nas dnia (losowanie będzie 31 maja), chciałbym bardzo serdecznie podziękować naszym wszystkim “przeszłym“ klientom za znakomity czas razem oraz zapraszam wszystkich “przyszłych” klientów do korzystania z naszej pomocy. Ci co nas znają mogą potwierdzić, że my nie traktujemy naszej pomocy przy kupnie lub sprzedaży nieruchomości jako “typowy” biznes. My traktujemy naszych klientów jak przyjaciół i często edukujemy ich co jest ważne by nie popełniać kosztownych błędów. Ta nauka często nie idzie w las, bo sporo naszych klientów zostało odnoszącymi sukcesy agentami real estate! Wszystkiego najlepszego!
Biznes real estate (jeśli traktuje się go uczciwie) jest też kluczem do domów wielu klientów. Aż trudno nam zapamiętać na ilu weselach, urodzinach, BBQ już byliśmy u klientów, którzy zostali naszymi przyjaciółmi. Niestety zdarzają się, też trudne momenty, kiedy trzeba powiedzieć “Goodby” ale zawsze staramy się trzymać w pamięci te fajne momenty. A fajne momenty w życiu są ogromnie potrzebne i często kiedy jest ciężko dobre wspomnienia pomagają nam przetrwać.
Na przestrzeni lat mieliśmy bardzo wielu “zwycięzców” w losowaniu samochodu, ale również bardzo często słyszeliśmy już kiedy emocje opadły, że i tak uczestnicy losowań uważają siebie “za wygranych” bo dokonali dobrego wyboru. Tak to prawda, wszyscy ci, którzy zakupili nieruchomości 3-4 lata temu praktycznie podwoili ich wartość. Ci co kupili ostatnio, też nie stracili. Być może zajmie trochę dłużej by “dom” poszedł w górę 100% ale to się wydarzy tylko należy poczekać.
Mówiąc o “zwycięzcach” czyli tych, którzy wylosowali samochód to muszę stwierdzić, że często los okazywał się niezwykle “ludzki”. Kiedyś samochód wygrała matka samotnie wychowująca trójkę nastolatków, którzy oszczędzali każdy grosz by kupić nowy samochód dla rodziny, bo stary często się psuł. Innym razem samochód wygrała inna samotna matka z bardzo małym dzieckiem, która musiała usunąć się z życia bardzo agresywnego męża wydającego wszystkie pieniądze na narkotyki.
Przykładów jest więcej, ale kiedy widzimy radość i często łzy wzruszenia, to nam się to też udziela i miły jest fakt, że ludzie na sali czują to tak samo!
Żyjemy w bardzo zróżnicowanym świecie i często zapominamy, o tym jak tak naprawdę “mamy nieźle” nawet kiedy jest to okupione godzinami pracy, czy pewnymi wyrzeczeniami. Ja niedawno wróciłem z Japonii, która oczywiście zachwyciła mnie fantastyczną infrastrukturą, wspaniałymi drogami, koleją, metro, sklepy, itd. (patrz str. 17)
Zachwyciła mnie czystością i bezpieczeństwem…. Ale czy wszyscy są tam szczęśliwi? Mam wrażenie, że nie. Japonia ma najwyższy (albo jeden z najwyższych) na świecie współczynnik liczby samobójstw, które popełniają mężczyźni. Wynikają one z trudności w znalezieniu pracy, presji środowiska, długich godzin pracy! Z kolei w Japonii jest jeden z najniższych stosunków liczby więźniów do liczby mieszkańców (ponad 400 razy mniejszy niż w USA), a najszybciej rosnącą “przestępczością” to drobne kradzieże popełniane przez ludzi starszych by znaleźć się w więzieniu i być na “państwowej posadzie”. Na drugim biegunie są Indie, w których byliśmy z Agnieszką 2 lata temu. Takiego ubóstwa jak tam widzieliśmy nie potrafiłem sobie wyobrazić do tego wtorku, kiedy Agata (prowadząca Radio 7) opowiedziała mi trochę o Nepalu. O ludziach żyjących praktycznie samotnie w wykrotach w wysokich górach nie mając nic!
Ja wiem, są to drastyczne porównania, ale kiedy nam jest źle przez chwilę pomyślmy o tym, że tak naprawdę to mamy dobrze, a dobra “karma” i być może czasami pomoc innym, wróci do nas wielokrotnie.
Ale wróćmy do losowania. Odbędzie się ono w ten piątek (31 maja) w Centrum im. Jana Pawła II i rozpocznie się o godzinie 19:00.
Wszyscy, którzy się kwalifikują na tę edycję powinni już dostać zaproszenia. Jeśli, ktoś myśli, że powinien dostać zaproszenie a jeszcze go nie ma – proszony jest o kontakt i sprawa zostanie wyjaśniona. Czasami może to być poczta, czasami zmiana adresu, czasami (w przypadku mieszkań kupowanych z planów) trzeba jeszcze trochę poczekać do kiedy mieszkania zostaną wybudowane i przejęte. Jeśli ktoś nie może przyjść to może wysłać “zastępcę” ale musi on mieć ważne zaproszenie.
Losy będą osobiście wrzucane przez wszy- stkich zainteresowanych do bębna losującego od godziny 19:15 do 20:15. Od chwili zaczęcia losowania, “spóźnione” losy nie będą akceptowane. W czasie od 19:30 do około 20:15 serwowany będzie obiad przygotowany przez Jana Gromadę a przygrywać będzie zespół Marka Majewskiego.
Samo losowanie odbywa się na zasadzie odwrotnej kolejności z puli 9 losów, które są wyłaniane w pierwszym etapie losowania. Oprócz głównej nagrody wszyscy uczestnicy od 2 do 9 w puli finałowej otrzymują nagrody pocieszenia ufundowane przez Domator Team i naszych zaprzyjaźnionych sponsorów. Listę podamy w następnym tygodniu pisząc już dokładnie o samym przebiegu losowania.
Oczywiście będą też zdjęcia!
W tym roku na finał zaprosiliśmy zwycięzców z ostatniej edycji. Panią Irenę Stempień i pana Antoniego Napiórkowskiego, którzy wyciągną zwycięski los i opowiedzą jak im się jeździ Mercedesem B250.
Wszystkim uczestnikom życzymy szczęścia, a wszystkich czytelników zapraszamy do współpracy z nami. Jest to w końcu największa szansa wygrania Mercedesa na świecie!
Maciek Czapliński
905-278-0007