Właściciele co najmniej dwóch kanadyjskich kin, którzy zdecydowali się wyświetlić w nich antyaborcyjny film, zaczęli otrzymywać groźby. Sprawę bada policja.
Film o którym mowa to Unplanned – biografia Abby Johnson, byłej pracownicy sieci klinik aborcyjnych Planned Parenthood, która na skutek tego, co w nich zobaczyła, została obrończynią życia. Film miał premierę w USA 29 marca i pierwszego dnia zarobił imponujące – jak na niezależną produkcję – 18 milionów dolarów. Dostał również bardzo dobre oceny od widzów. Jego premiera, pomimo początkowych obaw, nie spowodowała żadnych większych incydentów.

Zupełnie inaczej sytuacja przedstawia się w Kanadzie. Tu twórcom filmu było niezwykle ciężko znaleźć dystrybutorów, wszystkie sieci kinowe nie chciały go u siebie pokazać. Nacisk ze strony kanadyjskiej prawicy i groźby bojkotu sprawiły jednak, że w końcu udało się zorganizować premierę w 46 kinach – zarówno niezależnych jak i należących do sieci Cineplex i Landmark.
Ellis Jacob, dyrektor generalny pierwszej z wymienionych firm wyjaśnił w poniedziałkowym oświadczeniu, że sporne treści powinny być przedmiotem dyskusji i debaty. „Kiedy wyemigrowałem do Kanady w 1969 roku, jedną z rzeczy, które kochałem i nadal kocham najbardziej w życiu tutaj było to, że nie unikamy naszych różnic. Kanada jest krajem, który wierzy w wolność słowa, ale nie zawsze jest to łatwe. Z pewnością nie zawsze jest to popularne. W tym przypadku wielu z nas będzie musiało odłożyć na bok swoje własne przekonania i pamiętać, że życie w kraju, który cenzuruje treści, opinie i punkty widzenia, ponieważ są inne niż nasze, nie jest krajem, w którym każdy z nas chciałby żyć” – napisał.
Ostatecznie, jak twierdzi Jacob, odpowiedzialność za decyzję, czy obejrzeć obraz, powinna spoczywać na widzach.
B.J McKelvie, szef Cinedicon – kanadyjskiego dystrybutora Unplanned – powiedział portalowi Lifesitenews, że właściciele co najmniej dwóch kin, w których odbędzie się premiera, otrzymali groźby śmierci. Na tyle poważne, że obaj zgłosili się na policję, a jeden z nich zrezygnował z wyświetlenia filmu. McKelvie ujawnił również, że właściciel innego kina padł ofiarą ekstremalnych prześladowań ze strony lewicy.
W zeszłym tygodniu McKelvie opowiedział Canadian Press, że właściciel kina Movie Mill w Lethbridge otrzymał podobne groźby i zdecydował się na wynajęcie och- rony w dniu premiery. Cinedicon postanowił wtedy usunąć ze swojej strony internetowej listę kin, gdzie ma być pokazany Unplanned.
„To tylko film. Jego temat na pewno jest gorący. Ale to tylko film. To ironiczne, że (aborcjoniści) mówią ciągle o prawie do wyboru, ale nie pozwalają ludziom wybrać czy chcą go zobaczyć” – dodał McKelvie.
Premierę filmu próbowała zablokować Kanadyjska Koalicja Praw Aborcyjnych. Jednym z ich argumentów było to, że film może „skłonić fanatyków do popełniania aktów prześladowania czy przemocy”.
Aborterom zapewne nie chodziło, o fanatyków po lewej stronie, ale wyszło jak wyszło.