Jesteśmy w stanie wojny. Kto? My, wszyscy Polacy. Katolicy i nie-katolicy, ludzie zainteresowani dziejami zbiorowości polskiej i wobec nich obojętni. Celem ultymatywnym obcej agresji jest w terytorium i zasoby Polski, ale drogą do opanowania owych jest kompletne zniszczenie moralnej siły, oporu „siły żywej“ – Narodu Polskiego. Zniszczenie nie fizyczne, lecz sprowadzenie wspólnoty do pozycji penitenta, skazańca trybunału opinii publicznej narodów, winnego eo ipso materialnej restytucji i servitutów.
Bez wielkich słów – celem tej wojny hybrydowej nowego typu XXI wieku jest sprowadzenie nas, Polaków do pozycji społecz- ności-wspólnoty religijno-narodowej, oskarżonej o ‚sprawstwo czynne‘ największej zbrodni zapisanej w historii cywilizacji Zachodu – Holocaustu.
Cel pośredni, zredukowanie wszelkich innych win Zachodu, choćby kolonizacji i rasistowskiej eksploatacji Afryki, rasizmu w ogóle, został osiągnięty poprzez zakodowanie idei Holocaustu jako „jedynej zbrodni dziejów“. Doprecyzujmy: jedynej wartej uwagi cywilizowanego człowieka XXI wieku masowej zbrodni. Masowa śmierć jednych nie równa się bowiem innej, mniej wartościowej genetycznie – masowej śmierci innych.

Teoria Jedynej Ofiary WW2 musi być hermetyczna. Musi spychać w zapomnienie jakiekolwiek inne przykłady zbiorowej śmierci. Mówienie o – tragicznym, bez wątpienia – współudziale Żydów z Judenratów w Zagładzie to zbrodnia, rasowa nienawiść, antysemityzm! Natomiast wymuszona terrorem III Rzeszy Niemieckiej bezczynność masy sterroryzowanych Polakow– to zbrodnia! Domaganie się uznania dla poświęcenia innych, dla nazwanych z imienia Sprawiedliwych – Rodziny Ulmów jest obraźliwe dla obecnej narracji!
Narracji Shamira, Katza, Grabowskiego Engelking, Grossa. Narracji wpisanej w nowomowę o Holokauście, stalinowskiej w rodowodzie, ‘orwelowskim’ procesie ‚przepi- sywania historii‘. W tej trwającej od 40-30 lat, od premiery „Shoah“(?), hybrydowej wojnie z Polską frontem jest wszystko, od kartki z kalendarza, poprzez prymitywny dowcip w sit-com’e, poprzez produkcje Hollywood po programy oduczania historii w szkołach kultury zachodniej.
Dopuszczenie do równoprawności jakiegoś innego cierpienia jest samo w sobie zamachem na świętość. Sakralizacja Jedynej Ofiary sprawia, iż wzmianka nawet o jakiejkolwiek innej jest herezją.
Rodzina Ulmów – ze wspólnej pamięci – Rauss!
****
Nie ma w narracji historycznej, propagowanej przez czynniki decyzyjne Zachodu na jakiekolwiek inne masowe cierpienie. Cyganie Europy, Ukraińcy z czasów „Wielkiego Głodu“, Chińczycy z Nankinu, Czarni z belgijskiego Kongo czy 1,5 miliona Ormian nie mają prawa do określenia „ludobójstwo“.
Podkreślam przy tym pewne iunctim. Naszą winą jest bycie zarówno Polakami jak i katolikami, w swej masie. Celem równoległym bieżącego ataku, owej narracji winy jest także uznanie całej zbiorowości: Kościoła Katolickiego jako instytucji i jego wiernych – za czynniki sprawcze zbrodni!
****
Mamy tę wojnę, czy jej chcemy czy też nie. Trwa ona od trzydziestu z górą lat, nie jest dziełem żadnego przypadku, lecz jest efektem wykalkulowanej decyzji naszych wrogów. Celem tej wojny jest zniszczenie Polski jako wspólnoty, sprowadzenie Polaków do poziomu etnicznej masy, pozbawionej jakiejkolwiek wartości historycznej czy moralnej.
Jeżeli Państwo myślą, iż opisuję plan dla GG Polen, autorstwa Generalnego Komisariatu Rzeszy, to się Państwo mylą. Przedmiotem agresji jest cały Naród Polski, zgodnie z doktryną Shamira, powtórzonym przez ministra Israela Katza: „Polacy są genetycznie antysemitami!“
Wspominałem na falach Radia 1320 AM, że w swoich komentarzach dotyczących anty-polskiej propagandy, zaprezentowanej ostatnio w Paryżu, w ramach „nowej, polskiej szkoły badań nad Holocaustem“ będę wzywał pomocy historyków-specjalistów. Oto jeden z Nich:
Prof. Jan Grabowski sugeruje w „Gazecie Wyborczej”, że to Polacy mieli kontrolę nad niektórymi gettami, likwidowali je mordując i ograbiając mieszkających tam Żydów. Jak pan to skomentuje?
Prof. Grzegorz Kucharczyk: Zarzuty całkowicie wysłane z palca. W czasie okupacji niemieckiej na ziemiach polskich wszystko było podporządkowane niemieckiej administracji okupacyjnej. Jej podporządkowano tzw. siły porządkowe.
Czy tezy i zarzuty wygłaszane przez prof. Grabowskiego licują z powagą naukowca?
Mamy do czynienia z działalnością propagandową, a nie historyczną. To co mówi prof. Grabowski nie jest oparte na żadnych kwerendach źródłowych. Jeżeli ktoś tak mówi, nie zna specyfiki działalności państwa niemieckiego, nie zna specyfiki ziem polskich podzielonych na ziemie wcielone bezpośrednio do III Rzeszy i na Generalną Gubernię. Tacy „znawcy” przedmiotu nie powinni dostać nawet tytułu magistra.
Prof. Grabowski przekonuje, że jeżeli działalność Centrum Badań nad Zagładą Żydów zostanie ograniczona ucierpi na tym nie centrum, ale Polska. Zgadza się pan z tym stwierdzeniem?
Powinna odbyć się dyskusja nad finansowaniem placówek, które specjalizują się w działalności propagandowej a nie finansowej.
Czemu ma służyć taka działalność propagandowa?
Prawdopodobnie jest realizowane jakieś zapotrzebowanie.
Prof. Grabowski przekonuje, że świat interesuje się historią Polski tylko ze względu na zagładę Żydów. To prawda?
Komentować pana Grabowskiego to jak komentować wypowiedzi różnych propagandystów, którzy zajmują się propagandą a nie badaniami naukowymi. Sądząc po wcześniejszych wypowiedziach pana Grabowskiego, trudno powiedzieć, żeby prowadził jakieś dogłębne badania na temat historiografii państw zachodnich, światowej historiografii czy badania dotyczące najnowszej historii Polski w okresie II wojny światowej.
Za: wPolityce.pl, prof. Grzegorz Kucharczyk, PAN

W.M.Wojnarowicz