“Lech Wałęsa od wielu lat uwija się jak mróweczka, by swój pomnik zbezcześcić osobiście, własnymi rękami, a jeszcze bardziej językiem. Z litości oszczędzę cytatów,(…). Nie pierwsza to taka opinia Wałęsy o seniorze Morawieckim (mówił to już wielokrotnie), ale tym razem powiedziana w wyjątkowo nietrafionym miejscu i czasie. (…)
„Morawiecki zakładał SW nie tylko w konspiracji, w czasie stanu wojennego, ale także wtedy, kiedy Wałęsa i niemal wszyscy przywódcy NSZZ Solidarność siedzieli za kolczastymi drutami internatu. Lech Wałęsa nie potrafi tego zrozumieć, że Solidarność Walcząca nie była przeciw niemu, ani przeciw NSZZ, ale dla Polski, dla walki o wolność, i dla nowej generacji działaczy, którzy nie będąc związkowcami właśnie wchodzili do podziemia. Żeby to zrozumieć Wałęsa musiałby też pojąć, że ani on, ani Solidarność nie mieli monopolu na antykomunizm, ani przed rokiem 1980, ani po 13 grudnia 1981. Podziemie to było coś więcej, niż nawet największy i najbardziej zasłużony związek, coś więcej nawet, niż Lech Wałęsa.“
„Cóż, ktoś powie, znów przemówiła megalomania, najbardziej obrzydliwa cecha charakteru bohatera narodowego, którym niewątpliwie jest i pozostanie były lider NSZZ Solidarność. Właśnie potwierdził, że ta cecha nigdy go nie opuści.“
B. Chrabota, www.rp.pl, 7.01.2019

„(…) były lider Solidarności wciąż jest święcie przekonany, że świat kręci się wokół jego pępka, a Polacy to wyjątkowo niewdzięczny naród wobec człowieka, który dał im wolność.
I tu jest pies pogrzebany. Żywy Lech Wałęsa jest najwierniejszym i najbardziej bezkrytycznym fanem legendarnego Lecha Wałęsy i musi godzić w tych, którzy tę legendę kwestionują. Właśnie dlatego tak podpadł mu Kornel Morawiecki. Wcale nie tym, że w czerwcu 1982 założył Solidarność Walczącą, tylko dlatego, że domagał się od Wałęsy, by ten ujawnił prawdę o swojej współpracy z SB.
Nie wiem jak było naprawdę. (…) Nawet gdyby, odrobił to później dla Polski po tysiąckroć. Ale dziś, ta walka Wałęsy z całym światem jest coraz głupsza i bardziej beznadziejna. A mnie żenuje, że muszę pisać o polskim bohaterze narodowym, który trwoni na naszych oczach ostatnie strzępy dawnej wielkości. Legenda niewątpliwie jeszcze istnieje, (…). Czy ten upadek da się jeszcze zatrzymać? Musiałby przeprosić za słowa o Morawieckim, ale czy go na to stać?
puławy szpital

Kiedy ideał sięga bruku

Ostatni tydzień kampanii wyborczej w Polsce, zamiast stać się okazją do ostatecznej konfrontacji programów rządu i opozycji, zdominowany został skandalem z taśmami Neumana oraz spektakularnym wręcz spektaklem moralnego upadku Lecha Wałęsy. Jak widać w powyższych cytatach, Wałęsa plując na trumnę Kornela zraża do siebie ostatnich już swoich wielbicieli. Czyniąc zaś to na Konwencji Koalicji Obywatelskiej, podważa nową narrację Platformy o “łączeniu” Polaków. Pada bowiem pytanie, przejrzyście sformułowane przez redaktora M. Szułdrzyńskiego w Rzeczpospolitej: “Kiedy Koalicja Obywatelska jest szczera: gdy jej kandydatka na premiera żegna Kornela Morawieckiego na pogrzebie, czy gdy oklaskuje nazywanie go zdrajcą?“
W tle zaś politycznych deklaracji i obietnic opozycji wybrzmiewa chamski i brutalny język Sławomira Neumana, ukazujący mafijny wręcz sposób myślenia jednego z parlamentarnych liderów głównej polskiej partii o państwie i polityce. To już nie żałosne popisy celebrytów zaangażowanych w walkę ze znienawidzonym PiSem: Jachiry czy Stuhra. I nie chodzi tu nawet o przekleństwa. Do faktu, iż nasi politycy mówią do siebie językiem meneli, zdążyliśmy się, niestety, przyzwyczaić. Widzimy tu jednak głównego polityka opozycji w seansie cynizmu. Neuman jest brutalnie szczery.

Państwo, praworządność, sądy? Jakie państwo, jakie sądy! My!!! Nasze!!! Liczy się siła i mafijna wręcz lojalność wobec swoich. Bronimy ich bezwarunkowo. I możemy sobie na to pozwolić, gdyż wyborcy – zwłaszcza nasi – są głupi!
Czy polityczny cynizm okaże się skuteczny? Czyje argumenty i obietnice wezmą górę – J. Kaczyńskiego, G. Schetyny czy Lewicy? Kto będzie rządził Polską? 13 października dowiemy się, jaki będzie werdykt milionów polskich wyborców?
FREEDOM REBORN
Rok 1989 zmienił bieg historii. W bieżącym roku mija 30 rocznica wydarzeń, które doprowadziły do obalenia komunizmu w Europie. Z inicjatywy Konsulów Generalnych “Czwórki Wyszegradu” – Czech, Polski, Węgier oraz Słowacji – organizowany jest specjalny koncert, mający uhonorować tę ważną rocznicę.
Od chwili, kiedy Europę podzieliła “Żelazna kurtyna”, Kanada stała się domem dla setek tysięcy Czechów, Polaków Słowaków i Węgrów, których komunizm zmusił do emigracji. Nasze środowiska powinny być zatem szczególnie dumne z odzyskania wolności przez nasze Ojczyzny.
•••
Zapraszamy na koncert “FREEDOM REBORN”.
Odbędzie się on 27 października 2019 roku, w nastrojowym St. Andrew’s Church, przy 73 Simcoe Street.
Program koncertu opracował maestro Maciej Jaśkiewicz. Znajdą się w nim dzieła najwybitniejszych kompozytorów naszych krajów, w wykonaniu wybitnych artystów, zaproszonych specjalnie na tę uroczystość.
Wstęp jest wolny. Prosimy jednakże uprzejmie zainteresowanych wzięciem udziału o zarejestrowanie się na stronie Eventbrite.
Więcej informacji można znaleźć na specjalnej stronie koncertu, na facebooku.

WMW