Za początek karnawału uznaje się datę 6 stycznia. Wówczas to nastaje okres tańców, hulanek i swawoli, ale także okres karnawałowych wypieków – pączków, faworków, oponek i innych słodkości. Tegoroczny Tłusty Czwartek, przypada na dzień 26 marca… pozostało więc sporo czasu na przygotowania do słodkiego ucztowania.

Okres hucznych zabaw i balów

Okres zabaw, balów i biesiad zwany karnawałem lub zapustami trwa od święta Trzech Króli, czyli 6 stycznia aż do Ostatków. Po nim następuje Środa Popielcowa kończąca okres tańców i swawoli. Karnawał wywodzi się z antycznych świąt – greckich Dionizji i rzymskich Saturnalii. Sama nazwa „karnawał” pochodzi prawdopodobnie z języka włoskiego i oznacza pożegnanie mięsa przed zbliżającym się Wielkim Postem.
Karnawał po raz pierwszy w polskiej tradycji pojawił się w XVII wieku. Wówczas był to czas polowań, kuligów i tańców. Nieodłącznym elementem karnawałowej tradycji były liczne smakołyki. Jadano wtedy dużo, tłusto i tęgo popijano. Na stołach królował bigos, kasza ze skwarkami, tłuste kiełbasy i mięsiwa.
Podczas staropolskich zapustów zwyczajem było, że panny starały się poznać przyszłego męża, gdyż podczas postu będzie na to za późno. Aby wykazać się przed adoratorami kulinarnymi talentami, panny przygotowywały charakterystyczne dla zapustów wypieki i napoje. Najbardziej popularne były pączki, chruściki i inne związane z danym regionem specjały. Okres swawoli i tańców trudno sobie wyobrazić bez odpowiednich trunków. I tak na przykład na Śląsku popularne było jasne lub ciemne piwo, „miodula” czyli nalewka na miodzie, a w zamożniejszych domach częstowano także domowymi likierami (wiśniowym, kakaowym, jajecznym). Kawalerowie, aby odpłacić za gościnę organizowali kuligi.
Najhuczniej obchodzono ostatni tydzień karnawału, czyli Ostatki, rozpoczynające się od Tłustego Czwartku. Wtedy to po wsiach chodziły grupy przebierańców. W zależności od regionu, w korowodach dokazywali: diabeł, śmierć, turoń, kominiarz, bocian, baba i dziad, a towarzyszyli im muzykanci. Wierzono, że wraz z nimi przychodzi do domów dostatek i urodzaj. Podczas Ostatków w zabawach, jedzeniu i piciu nie było umiaru. Raczono się tłustymi słodkościami – racuchami, blinami, pączkami i chruścikami. Ta słodka tradycja na całe szczęście przetrwała do dnia dzisiejszego 🙂

Karnawałowe smakołyki

Pączki
Pierwotnie pączki miały niewiele wspólnego z obecnie znanymi nam słodkościami. Wyrabiano je bowiem z ciasta chlebowego, nadziewano słoniną i smażono na smalcu. Dopiero w XVIII wieku zmieniły się na te bliższe naszemu sercu i podniebieniu…
Dziś pączki powstają z ciasta drożdżowego, przygotowanego z mąki pszennej. Tradycyjnie nadziewane są konfiturą różaną, ale coraz częściej można spotkać także nadziewane powidłami, czekoladą, budyniem, bitą śmietaną czy likierem. Pączki smaży się na głębokim tłuszczu (oleju lub/i smalcu) na ciemnozłoty kolor. Gotowe lukruje się lub obsypuje cukrem pudrem. Mogą być także posypane kandyzowaną skórką pomarańczową lub polane czekoladą.
Warto wiedzieć! Aby obniżyć temperaturę tłuszczu podczas smażenia pączków można włożyć do niego kawałek ziemniaka. Podobno tym sposobem odzyskuje się także klarowność używanego tłuszczu.
Faworki (chrust)
Faworki to chrupkie ciastka o słodkim smaku i złotym kolorze. Nazwa pochodzi od francuskiego słowa: faveur i oznacza wąską wstążkę. Faworki przygotowuje się ze śmietanowego ciasta z dodatkiem spirytusu lub rumu, następnie smaży na głębokim tłuszczu, a po ostudzeniu obsypuje cukrem pudrem.
Konsystencja ciasta na faworki przypomina ciasto makaronowe. Istotny jest jednak sposób jego przygotowania. Aby dobrze napowietrzyć ciasto należy wybijać je co najmniej kilka minut wałkiem. Dzięki temu po usmażeniu stają się chrupiące i puste w środku. Z ciasta wycina się pasy, w których nacina się środek, a brzegi przekłada do wewnątrz. W ten sposób tworząc charakterystyczny kształt kokardki.
Róże karnawałowe
Róże karnawałowe przygotowuje się z takiego samego ciasta jak faworki, są jednak bardziej efektowne i dekoracyjne. Jak sama nazwa wskazuje róże karnawałowe mają kształt przypominający kwiat róży. Aby je przygotować należy z cienko rozwałkowanego ciasta wyciąć trzy różnej średnicy koła i ponacinać ich brzegi w kilku miejscach. Kółka skleja się ze sobą, od największego na najmniejszego, mocno dociskając środek. Róże smaży się na głębokim tłuszczu do uzyskania złotego koloru. Po ostudzeniu posypuje się cukrem pudrem, a w środek wkłada wisienkę lub dżem.
Oponki
Oponki są bliskimi kuzynkami pączka. Jedne i drugie powstają z ciasta drożdżowego, różnią się kształtem. Oponki to nic innego jak pączki z dziurką, a przez niektórych mogą być kojarzone z amerykańskimi doughnuts – “donatami”. Najbardziej znanym rodzajem oponek są oponki serowe. Od zwykłych różnią się dodatkiem twarogu. Oponki jak wszystkie karnawałowe wypieki smaży się na głębokim tłuszczu do uzyskania złotego koloru. Gotowe można oblewać polewą lub lukrem, obsypywać posypkami czy cukrem pudrem.
Róże Karnawałowe
Propozycja na piękne i smaczne róże karnawałowe, którymi możemy zachwycić domowników jak i gości.
Składniki
400 g mąki pszennej (typ 450, 500 lub 550)
200 g śmietany 12% lub 18%
6 żółtek
2 łyżki spirytusu
szczypta soli
białko do łączenia ciasta
dżem lub marmolada do dekoracji
cukier puder do posypania gotowych róż
tłuszcz do smażenia olej lub smalec w moim przypadku użyłam smalcu i oleju w proporcjach 1:1 w sumie około 1L tłuszczu.
•••
trzy foremki różnej wielkości

Do miski daję wszystkie składniki na ciasto: mąkę, żółtka, sól, spirytus, śmietanę i całość dokładnie mieszam łyżką, tak żeby składniki wstępnie się połączyły.
Następnie wykładam na blat i przez chwilę wyrabiam dłonią – jeżeli ciasto byłoby za suche (sztywne) możemy dodać odrobinę śmietany.
Po połączeniu składników ciasto zbijam wałkiem przez około 8 minut, aż stanie się gładkie i lśniące – jeżeli kleiło by się do blatu to blat podsypuję mąką i nadal zbijam (dokładnie pokazałam to na filmiku poniżej przepisu).
Tak przygotowane ciasto wkładam do woreczka i odkładam w chłodne miejsce na około 30 minut.
Po 30 minutach, ciasto wykładam na blat podsypany mąką i rozwałkowuję jak najcieniej.
Następnie wykrawam okrągłymi foremkami trzy krążki o różnej wielkości. Każdy krążek nacinam w czterech miejscach, pozostawiając środek krążka nienacięty.
Środek największego krążka smaruję białkiem, kładę na niego mniejszy krążek również środek smaruję białkiem i na górę kładę najmniejszy krążek. Teraz na środku róży naciskam palcem aby krążki się skleiły, tak przygotowaną różę układam na ściereczce (dokładnie pokazałam to na filmiku).
Krążki możemy również wyciąć foremkami o różnych kształtach, tylko wtedy je nie nacinamy tylko od razu smarujemy białkiem i układamy jeden na drugim.
W garnku mocno rozgrzewam tłuszcz i wkładam partiami róże. Smażę przez chwilę na złoty kolor, następnie wyjmuję na ręcznik papierowy aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu.
Gotowe róże dekoruję na środek każdej róży nakładam po odrobinie dżemu i posypuję cukrem pudrem.
Karnawałowe chruściki
Już od dawna miałam na nie ochotę, więc nie miałam wyjścia i zabrałam się do pracy. Są trochę pracochłonne, ale mówię Wam opłaca się. A do tego są bardzo kruche, słodkie i delikatne. Zapraszam na domowe chruściki. Mają trochę kalorii, ale co tam raz nie zawsze 😉
Składniki
Mąka pszenna 260 g.
Masło 25 g.
Żółtka 3 szt.
Śmietana kwaśna 3 łyżki
Smalec do smażenia 2,5 kostki
Cukier puder do posypania
Mąkę przesiać przez sitko, dodać miękkie masło i posiekać nożem. Następnie wbić żółtka, dodać śmietanę i wyrabiać ciasto. Po wyrobieniu ciasta uderzać je wałkiem, aż powstaną pęcherzyki powietrza. Przykryć je ściereczką i włożyć do lodówki na około dwie godziny.
Po tym czasie blat posypujemy delikatnie mąką i rozwałkujemy bardzo cienko ciasto (prawie do momentu jak będzie prześwitywać). Najlepiej brać małe porcje ciasta. Wykrawać paseczki o długości ok. 5-6 cm i szerokości ok. 2-3 cm. Na środku paseczka zrobić nacięcie, przez które przełożyć jeden koniec ciasta.
Tak przygotowane chruściki smażyć w mocno rozgrzanym smalcu, do momentu zarumienienia. Gotowe chruściki wyłożyć na ręcznik papierowy, aby ociekły z tłuszczu.
Karnawałowe ptysie
Składniki
Ciasto parzone: 1 1/5 szkl. mąki, 1 szkl. wody, 125 g margaryny,
4 jajka, szczypta soli, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Krem: 1 ½ szkl. mleka, ½ szkl. cukru, 1 budyń waniliowy,
1 kostka masła, 2 łyżki soku z cytryny
Ciasto parzone: Margarynę zagotowujemy z wodą, dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i solą, energicznie mieszamy aż ciasto zacznie odchodzić od garnka i zrobi się kula, przekładamy do miski.
Do ostudzonego ciasta dodajemy po 1 jajku, ucieramy aż powstanie jednolite ciasto. Gotowe ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego.
Na pergaminie odrysowujemy kółka o średnicy 5 cm. Za pomocą rękawa cukierniczego wyciskamy ciasto na obrysowane kółka. Pieczemy 25-30 min w 180 stopniach. Po wystudzeniu ostrym nożem przecinamy ptysie.
Kruche ciasteczka serowe z papryką
Składniki:
1 szklanka mąki pszennej
1/2 kostki masła
150 g sera Gouda
garść świeżych liści bazylii
1 duża papryka (pomarańczowa lub żółta)
Paprykę umyć i bardzo drobno pokroić. Liście opłukać, osuszyć i posiekać. Ser zetrzeć na tarce o małych oczkach. Zmieszać mąkę, posiekane masło, ser, bazylię oraz paprykę. Zagnieść ciasto na stolnicy i uformowane wsadzić do lodówki na ok. 30 min. Po wyciągnięciu rozwałkować masę na ok. 2 cm i foremkami wyciąć ciasteczka (kształt jest dowolny). Nagrzać piekarnik do 200 stopni. Ciastka ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec ok. 25-30 min. Gotowe spożywać na zimno.