Informacje z regionu podczas szerzącej się złośliwej i złowieszczej plandemii

Burmistrz Toronto mówi, że w ciągu kilku dni pojawi się więcej ograniczeń

Od soboty Toronto jest teraz oficjalnie objęte nowymi, znormalizowanymi zasadami „czerwonej strefy”.

Mieszkańcy największego miasta Kanady muszą obecnie przestrzegać nie tylko nakazów koronawirusa prowincji, ale także nowego zestawu ograniczeń wprowadzonych w zeszłym tygodniu przez Toronto Public Health.

W tej chwili posiłki w pomieszczeniach są dozwolone (dla maksymalnie 10 osób na miejsce) we wszystkich czerwonych strefach oprócz Toronto, gdzie wnętrza barów i restauracji pozostają zamknięte zgodnie z zarządzeniami władz miejskich. Z drugiej strony siłownie są otwarte, ale obowiązują surowe przepisy dotyczące zdrowia publicznego.

Władze obu szczebli zdecydowanie zachęcają ludzi do pozostania w domu z wszystkich powodów, z wyjątkiem istotnych, takich jak zakupy spożywcze i wizyty lekarskie, a lekarze twierdzą, że nikt nie powinien odwiedzać nikogo poza własnym domem.

A jednak, mimo że jest za wcześnie, aby stwierdzić, czy te nowe środki działają na rzecz spowolnienia rozprzestrzeniania się COVID-19, eksperci obawiają się, że to nie wystarczy: liczba zgonów ponownie rośnie w placówkach opieki długoterminowej, a nowe infekcje nadal występują, z 1487 potwierdzonymi w całym Ontario w poniedziałek rano – z tego 508 w samym Toronto.

Premier Doug Ford ostrzegł podczas konferencji prasowej w piątek, że nie zawaha się wprowadzić pełnej blokady, jeśli jego sztab za- rządzający COVID-19 wskaże, że jest to konieczne, ale prowincja musi jeszcze ujawnić, co to dokładnie oznaczałoby.

„Wszystko jest w tabelach” – powiedział premier po ogłoszeniu w piątek nowych, niższych progów dla ramowego programu ograniczania COVID-19 oznaczonego kolorami jego rządu.

„Kiedy dostanę zielone światło, a dr Williams powiedział, że statystyka każe nam się zablokować, zablokuję szybciej, niż możesz mrugnąć oczami”.

Burmistrz Toronto John Tory od tamtej pory podzielał podobnie złowieszczy nastrój, posuwając się nawet do powiedzenia dziennikarzom, że nowe ograniczenia pojawią się w Toronto „w ciągu kilku dni”.

„Powinniśmy wyglądać tak, jak w ten weekend, szukamy dalszych środków, które możemy podjąć, aby lepiej chronić mieszkańców Toronto, w świetle tych liczb, nie zmierzających w żadnym innym tylko w złym kierunku” – powiedział Tory w niedzielę, zauważając, że był już po rozmowach z władzami prowincji i innymi przywódcami GTA.

Burmistrz powiedział, że rozważanych jest kilka różnych środków, w tym ograniczenie liczby osób dopuszczonych do sklepów detalicznych i innych wewnętrznych przestrzeni publicznych.

„Staram się jak najlepiej współpracować z personelem medycznym, podobnie jak wszyscy inni ludzie, a także premierem, aby zachować zdrowie ludzi i powstrzymać tę bardzo niepokojącą sytuację przed przekształceniem się w znacznie gorszą katastrofę, która pochłonęłaby więcej istnień” – powiedział .

„To, co musimy zrobić, to ograniczyć zgromadzenia ludzi lub możliwości gromadzenia się tłumów”.

Rada Zdrowia Toronto zebrala się w poniedziałek, aby omówić między innymi dodatkowe ograniczenia w życiu publicznym i sposoby zła- godzenia skutków ekonomicznych przy wprowadzeniu dalszych środków blokujących.

Według Tory’ego i Rady potrzebne będzie dalsze wsparcie ze strony rządów federalnego i prowincji, obecnie wzywają obie strony do za- pewnienia dodatkowych funduszy zabezpieczenie testów mobilnych, wsparcie biznesowe i płatne zwolnienia chorobowe.

Rekordowa liczba osób odwiedzi banki żywności w Toronto w 2020 roku

W miarę jak Toronto nadal walczy z drugą falą pandemii COVID-19, miasto ma również na głowie kolejny kryzys – szybko rosnący brak bezpieczeństwa żywnościowego, który skutkuje rekordowo wysoką liczbą wizyt w bankach żywności.

Daily Bread Food Bank, we współpracy z North York Harvest Food Bank, opublikował w poniedziałek coroczny raport „Who’s Hungry”, który przewiduje, że rok 2020 będzie miał największą liczbę wizyt banków żywności w historii odnotowanej w Toronto.

„Liczba nowych klientów przychodzących do banków żywności wzrosła o 200 procent” – powiedział dyrektor generalny Neil Hetherington w poniedziałek.

Dodał, że we wrześniu 104 tysiące klientów odwiedziło banki żywności w Toronto.

Dane z raportu opierają się na 397 ankietach zebranych od użytkowników banków żywności w marcu. Organizacja non-profit zauważa, że ​​ze względu na „znacznie mniejszą liczebność próby w porównaniu z poprzednimi latami, należy zachować ostrożność przy porównywaniu ustaleń z poprzednich lat”.

Według raportu miasto już przed uderzeniem wirusem COVID-19 zmagało się z narastającym trendem w zakresie bezpieczeństwa żywnościowego.

W roku poprzedzającym epidemię banki żywności w Toronto odnotowały blisko milion wizyt, co oznacza wzrost o pięć procent w porównaniu z rokiem poprzednim. Ponadto w raporcie stwierdzono, że wizyty w bankach żywności w mieście przed pandemią wróciły do ​​tego samego poziomu, co podczas szczytu po kryzysie finansowym z lat 2008-2009.

„W czasie tej recesji osiągnięcie szczytowego wykorzystania banków żywności zajęło dwa i pół roku” – powiedział Hetherington. „Jeśli uważasz, że teraz sytuacja jest trudna i zastanawiasz się ile czasu zajmie naprawienie tej sytuacji, to patrzymy na zjawisko zamykające się w  dwóch  lub trzech latach, zanim zaczniemy zauważać spadek liczby klientów korzystających z banków żywności.