Zaczął się Nowy Rok, a tam jeszcze nie dokończony temat o bańkach i ich wpływie na choroby naczyń tętniczych, a tu wyskoczył nowy problem męczący skołataną ludzkość – no może nie całą – a mianowicie infekcje dróg moczowych. Nie wiem dlaczego temat jest zwykle pomijany, ale sądząc z liczby zgłaszających się pacjentów, nie taki całkiem marginalny. Spotykamy się z nim częściej u kobiet. Jest to związane z długością cewki moczowej – znacznie krótszej u kobiet oraz zmianami hormonalnymi w okresie menopauzy. Infekcje dróg moczowych mogą być spowodowane przez różne czynniki takie jak bakterie (głównie Esherishia Coli), wirusy, drożdżaki lub mogą to być tak zwane infekcje jałowe, w których trudno jest znaleźć czynnik chorobotwórczy mimo, że objawy występują. Infekcje dróg moczowych mogą obejmować cewkę moczową, pęcherz moczowy, moczowody i nerki. Objawy zapalenia dróg moczowych są uzależnione od miejsca zajętego przez infekcję. Ale dla naszych celów wymienię wszystkie. Początkowo infekcja objawia się uczuciem dyskomfortu i niewielkiego pieczenia przy oddawaniu moczu. Później pieczenie nasila się, mocz zmienia zabarwienie, staje się ciemny i mętny. Czasem stwierdzamy obecność krwi. W niektórych przypadkach mocz ma kolor popłuczyn mięsnych. W miarę postępu infekcji zostaje zajęty pęcherz moczowy, a co za tym idzie bóle w podbrzuszu i uczucie pewnego rodzaju ciężkości. Jeśli infekcja idzie wyżej pojawiają się bóle pleców zwłaszcza w dolnej części. Objawom tym może towarzyszyć stan podgorączkowy. W wielu jednak wypadkach objawy występują nie w wymienionej przeze mnie kolejności. Mogą występować pojedynczo i tak w wielu wypadkach pacjent zgłaszający się z bólami krzyża – na które “nic nie pomaga”- cierpi na choroby dróg moczowych. Innym często przeoczanym powodem bólu pleców są problemy związane z kamicą pęcherzyka żółciowego. Ale wracajmy do dróg moczowych. Istnieje cały szereg schorzeń, które usposabiają do infekcji dróg moczowych. I tu na czoło wysuwa się cukrzyca. Do innych schorzeń zaliczamy kamicę dróg moczowych, multiple sclerosis czy wprawdzie nie będąca chorobą menopauza. Pacjent cierpiący na choroby dróg moczowych zgłasza się do lekarza, otrzymuje antybiotyki – przeważnie na tydzień. Bierze leki, stan ulega poprawie i…. . Niestety w wielu wypadkach infekcja nie ulega całkowitemu wyleczeniu. Pacjent czuje, że coś tam jest nie tak. Jakieś tam pobolewania, bliżej nieokreślony dyskomfort, uczucie ciążenia w podbrzuszu. W niektórych przypadkach pacjent jest rozdrażniony, podenerwowany czasem agresywny, trudny w kontaktach. Jest to spowodowane tym, że infekcja z formy ostrej przeszła w formę chroniczną, która często ulega zaostrzeniu. No dobrze, ale co zrobić. Prosta sprawa, jeżeli nawet skończą się antybiotyki trzeba użyć środków naturalnych. Działają trochę inaczej, choć nie mniej skutecznie. Jeżeli antybiotyk zabija bakterie, to leki naturalne uniemożliwiają bateriom przyczepienie się do ścian dróg moczowych. “Pływające” w moczu bakterie są łatwo usuwalne ze strumieniem moczu. Mocz zainfekowany ma odczyn zasadowy. Zakwaszenie moczu jest jednym z najprostszych sposobów zlikwidowania środowiska, w którym żyją bakterie. Zwykle zalecamy pacjentowi picie większej ilości wody. Ale picie napojów zawierających kofeinę (moczopędna) jest raczej niewskazane. Ale żeby zabrać się za leczenie trzeba najpierw zdiagnozować, zmienić dietę, usunąć inne czynniki usposabiające do infekcji i tak dalej. Zapraszam.

Dr. Andrzej Salaniuk N.D., Naturopath

2399 Cawthra Road #101, Mississauga. Tel: 416-830-0626
www.facebook.com/Lakeshore Natural Health Clinic
Serwisy pokryte przez większość ubezpieczeń/benefity. Możliwość bezpośredniego rozliczania z kompaniami ubezpieczeniowymi. Gift certificates available.