“Dla Hitlera pakt o nieagresji oznaczał przede wszystkim wolną rękę w sprawie Polski. Niebezpieczeństwo wojny na dwóch frontach wydawało się zażegnane. Jeszcze przed zakończeniem negocjacji Hitler przechwalał się przed dowództwem Wehrmachtu, że ma Polskę w takiej sytuacji, w jakiej chciał. Tymczasem Niemcy od dawna prowadziły cichą wojnę przeciwko wschodniemu sąsiadowi i dążyły do jej eskalacji. Już w kwietniu 1939 r. gdańska policja i narodowosocjalistyczne bojówki zostały zmilitaryzowane. Wojny hybrydowe nie są wynalazkiem naszych czasów”…
prof. Martin Schulze Wessel, Ludwig-Maximilians-Universität München, www.dziennik.pl, 5.08.2019
„(…) W jednej linii stawia się katów i ich ofiary w oczywistym celu oczernienia Rosji jako spadkobiercy ZSRR, oczyszczenia własnych państw z winy ustępowania reżimowi hitlerowskiemu i uzasadnienia wojny z pomnikami wyzwolicieli.“
Minister SZ FR, Sergiej W. Ławrow, www.gazetaprawna.pl, 21.08.2019
„Minister Ławrow (minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow) powiedział, że pakt Ribbentrop-Mołotow to było działanie związane z tym, że Polska nie chciała przystąpić do antyhitlerowskiej kampanii, antyhitlerowskiego sojuszu. Oczywiście kupy się to nie trzyma, ale to jest wymierzone w jednym celu: obarczenie Rzeczypospolitej Polskiej częścią odpowiedzialności za wybuch II wojny światowej, co Siergiej Ławrow w zasadzie mówi niemal wprost. Nie możemy się na takie rzeczy godzić.“
Kacper Płażyński, za: www.wpolityce.pl, 21.08.2019

Hitler Stalin

Rosja niczego nigdy w polityce się nie wyrzeka, nigdy nie zaprzestaje działań prowadzących do osłabienia przeciwnika. Zmienia jedynie metody w zależności od swych sił i sytuacji. Ale cel pozostaje ten sam. Robiła to Rosja carska, robił ZSSR i robi to post-komunistyczna, Rosja Putina. Dlatego kiedy Rosjanie za coś niby przepraszają, do czegoś podłego w swojej historii się przyznają lub coś ujawniają, nie jest to nigdy akt kapitulacji. To szachowa strategia, poświecenie figury dla osiągnięcia celu. Jak tajny referat Chruszczowa na 20. Zjeździe KPSS w roku 1956.
Otwarta właśnie w Moskwie wystawa dokumentów z okazji 80 rocznicy podpisania złowrogiego Paktu Ribbentrop-Mołotow nie jest rozliczeniem się dzisiejszej Rosji, aspirującej do współudziału w koncercie mocarstw Europy, z sowieckim koszmarem współpracy z Hitlerem (któremu długo zaprzeczano!), współudziału w wepchnięciu Europy i świata w otchłań Drugiej Wojny. Przeciwnie, jest oficjalną obroną sowieckiej polityki wobec Europy, jako pragmatycznej i… wymuszonej, między innymi przez Polskę!
Tym razem jednak jestem spokojny. 23 sierpnia 2019 popłynie w świat, z Warszawy i Brukseli, zgodny głos polskich polityków – byłych ministrów SZ RP, potępiających polityczne szalbierstwo Kremla.
Wierzę, iż w 80 rocznicę podpisania zbrodniczego protokołu, uzgadniającego kolejny rozbiór Rzeczpospolitej, byli ministrowie rządów wolnej od komunizmu RP: Olechowski, Rosati, Cimoszewicz, Rotfeld, Meller, Sikorski, Schetyna, Fotyga i Waszczykowski razem z min. Czaputowiczem udowodnią, iż – mimo głębokich podziałów – „Dobro Rzeczpospolitej jest najwyższym prawem!“

Disloyal Jews?

“Five years ago, the concept of even talking about this — even three years ago — of cutting off aid to Israel because of two people that hate Israel and hate Jewish people — I can’t believe we’re even having this conversation,” Trump added. “Where has the Democratic Party gone? Where have they gone where they’re defending these two people over the State of Israel?”
He added, “I think any Jewish people that vote for a Democrat — it shows either a total lack of knowledge or great disloyalty.”

https://www.cnn.com/2019/08/20/politics/donald-trump-jewish-americans-democrat-disloyalty

Do mniej lub bardziej ‘niezdarnych’ wypowiedzi Donalda Trumpa świat zdążył się już przyzwyczaić. Larum, jakie za każdym razem podnoszą przy takich okazjach liberalne media, z CNN i NYT na czele spowodowały zresztą efekt taki, iż większość wyborców nie przywiązuje do nich zupełnie wagi. Jaki Trump jest, każdy wie i OK. Tym razem jednak w swojej tyradzie – ironią losu, broniącej interesów Państwa Izrael wobec wezwań grupki radykalnych kongresmenek z Partii Demokratycznej – POTUS nadepnął na odcisk wpływowej grupie amerykańskiego establishmentu. Bombastyczne twierdzenia Trumpa i jego republikańskich przyjaciół z Republican Jewish Coalition, iż Żydzi amerykańscy masowo go popierają, jest nieprawdziwe. W ostatnich wyborach do Kongresu, z roku 2018, rozłożenie głosów tej grupy było 3:1 dla demokratów. Zarzucanie natomiast Żydom sympatyzującym z Partią Demokratyczną braku lojalności (wobec kogo – Republiki Amerykańskiej czy prezydenta?!) zdaniem Żydowskiej Ligi przeciw Zniesławieniom trąci anty-semityzmem, powielającym tradycyjne oskarżenia Żydów w USA o „podwójną lojalność“. Masz ci los – Trump antysemitą?!
Media mają swój dzień, liderzy społeczności żydowskiej „są oburzeni“, ale krytyka słów Trumpa jest stonowana. Jego bezprecedensowe, w kontekście polityki poprzednich prezydentów US, poparcie dla Izraela (np. przeniesienia ambasady US do Jerozolimy), o Iranie nie wspominając, jest zbyt znaczące, aby akurat z powodu tych uwag poważniejszego uszczerbku doznały jego szanse re-elekcji. Na tej akurat karcie Demokraci więcej nie ugrają.
NB. Kiedy prezydent Obama w Białym Domu użył określenia „Polish death camps“, amerykańskie media relacjonowały wprawdzie polskie oburzenie: https://www.nytimes.com/2012/05/31/world/europe/poland-bristles-as-obama-says-polish-death-camps.html, ale problemu funkcjonowania krzywdzących, obraźliwych ‚negatywnych stereotypów‘ wobec Polski głębiej nie komentowały.

WMW