Grzybice paznokci, od tego się nie umiera, ale…

Jakiś czas temu rozpocząłem cykl artykułów poświęconych grzybicom skóry, a szczególnie “nieuleczalnym” grzybicom paznokci zwłaszcza stóp. Teraz w lecie wychodzą zaniedbania jakie poczyniliśmy zimą, które szczególnie sprzyjają rozwojowi i nasileniu tego schorzenia. Stopy przebywały długo w zamkniętych butach, bez możliwości przepływu powietrza. Atmosfera paująca wokół stopy jest ciemna i wilgotna. Z drugiej strony jest tam ciepło, czyli warunki wręcz wymarzone dla rozwoju wszelkiego rodzaju grzybic. Infekcje gerzybicze zwykle umiejscowiają się między palcami stóp lub pod paznokciami. O ile infekcja między palcami daje prawie od razu znać o sobie poprzez zaczerwienienie, ból i pieczenie, o tyle zakażenie paznokci (może to być ten sam fungus) przez pewien czas przebiega niezauważone, czasami przez dłuższy czas. Paznokieć zmienia kolor, staje się gruby, matowy. Grzyb jest przy tym “bezkarny”. Mianowicie zagnieżdża się pod paznokciem, używając płyki paznokciowej jako swoistego pancerza przed lekami grzybobójczymi. Dlatego samo stosowanie wszelkiego rodzaju maści, czy olejków używanych na powierzchnię paznokcia mija się z celem. Stosowane doustnie farmakologiczne leki przeciwgrzybicze są bardzo toksyczne, dlatego ich stosowanie może dopro- wadzić do uszkodzenia wątroby.
Celem tego artykułu nie jest po raz kolejny opisywanie objawów i wrzucanie kamieni do ogródka profesji medycznej, ale raczej zapoznanie z mechanizmami rozwoju miejscowego grzybicy i ich wpływem na organizm jako całość.
Wnikający i usadawiający się pod paznokciem zarodnik grzyba (Trychophyton) zaczyna kiełkować. Aby rozwijać się potrzebuje odpowiednich składników odżywczych. Może je uzyskać tylko z organizmu gospodarza, czyli obumierających komórek naskórka lub płytki paznokciowej. Aby przyswoić sobie pokarm grzybnia wydziela odpowiednie enzymy, pomagające z jednej strony trawić białka gospodarza z drugiej strony osłabiające “obronę”. Samo ciało gospodarza też nie pozostaje bezczynne, wytwarza przeciwciała skierowane przeciw grzybni, a także powoduje migrację leukocytów (białych ciałek krwi). Z tej walki, kto kogo zwykle zwycięsko wychodzi grzybnia i usadawia się pod paznokciem, gdzie “pasie się” na ciele gospodarza korzystając z jego zasobów. W czasie bojów o przetrwanie niektóre komórki grzyba obumierają dostając się do krwi, gdzie razem z martwymi leukocytami mogą alergizować ustrój gospodarza.

Ogólnie działania grzybni możemy podzielić na:
• bezpośrednio toksyczne – substancje wydzielane przez grzybnię zatruwają organizm gospodarza,
• Pośrednio toksyczne – substancje wydzielane przez grzybnię nie są toksyczne, ale po połączeniu z innymi substancjami w krwioobiegu zaczynają podtruwać gospodarza,
• objawy alergiczne – i tu już drogi czytelniku zaczynają się prawdziwe schody.

Po pewnym czasie od infekcji grzybem pacjenci zaczynają się uskarżać na świąd skóry, wysypki, zaczerwienienia. Nagle  zaczyna się zachorowalność na infekcje górnych dróg oddechowych, nasilają się objawy astmy osklrzelowej czy chorób płuc przebiegających z dusznościami. Mogą pojawić się objawy ze strony przewodu pokarmowego, bóle, kolki, niestrawność czy nasilenie bólów wrzodowych. I tak można by jeszcze wyliczać. A wszystko może być spowodowane małą bezbolesną grzybicą paznokci. Ale przeciw niej mamy wiele możliwych terapii i nie musi to być leczenie operacyjne.

Dr. Andrzej Salaniuk N.D., Naturopath

2399 Cawthra Road #101, Mississauga.
Tel: 416-830-0626
www.facebook.com/Lakeshore Natural Health Clinic
Serwisy pokryte przez większość ubezpieczeń/benefity.
Możliwość bezpośredniego rozliczania z kompaniami ubezpieczeniowymi.
Gift certificates available.