•   Wednesday, 06 Jul, 2022
  • Contact

Wybory w Ontario 2022. Jak 40 z 40 daje 83!

Pisane z pamięci


Nie ma wątpliwości, iż dla dokładnej analizy wyborów prowincyjnych w Ontario potrzebne są pełne dane, pozwalające odpowiednio zanalizować rozkład elektoratu. Oczywiście, inaczej na wyniki popatrzą partyjni stratedzy, a inaczej wyborcy poszczególnych partii. Jak zawsze, słychać głosy o niesprawiedliwej naturze systemu większościowego. Zwycięzcy Trorysi otrzymali przy urnach ponad 40%, co przełożyło się jednak na druzgocące 83 mandaty w 124 osobowej Izbie na Queens Park. Opozycja liberalna i socjaldemokratyczna zanotowały po ok. 23 procent, ale liberałowie mają zaledwie osiem osób w ławach poselskich, a NDP “aż” 31. Czyli, choć obie partie popierane są wspólnie przez 46% głosujących Ontaryczyków, to dysponują zaledwie połową głosów konserwatystów.  
“System jest niesprawiedliwy!” – słyszymy tradycyjne biadolenie przegranych. - “Powinni lepiej zmobilizować zwolenników!” - odpowiadają na to konkurenci. Skoro (każdorazowi) zwycięzcy mają powody do zadowolenia, można pójść o zakład, iż żadnej reformy systemu wyborczego ani w Kanadzie, ani w Ontario, np. w stronę wyborów proporcjonalnych, nie należy się spodziewać.  
Wyniki wynikami, ale inny aspekt tych wyborów poważnie niepokoi obserwatorów. 2 czerwca zanotowaliśmy najniższą w historii Ontario fekwencję wyborczą. Jedynie 40% z ponad 10 milionów obywateli/obywatelek prowincji uprawnionych do głosowania poszło do głosowania. To oznacza, iż rządzi z miażdżącą przewagą formacja mająca za sobą … 16% zdecydowanych obywateli!  
Dlaczego mieszkańcy Ontario nie poszli bardziej masowo do urn wyborczych? Czy dlatego, że są zadowoleni z rządów Premeira Forda? Możliwe, ale to tylko część wyjaśnienia. Dużo bardziej prawdopodobne zdaje się twierdzenie, iż obywatele doszli do wniosku, że ich głos się nie liczy, bo politycy zrobią to, co im narzucą potężne media. A te głos wyborców mają w nosie, bo same wiedzą lepiej jak ludzie “powinni’ myśleć. I ten pokaz arogancji mediów, zwłaszcza w opisie protestu truckerów jest chyba także powodem wyborczej absencji. Mieszkańcy Ontario na cynizm polityków i mediów odpowiedzieli machnięciem ręki na wybory. Czy media zdobędą się jednak na krytyczną ocenę własnej roli w rekordowej absencji obywateli?  
***
Radykalną metodę na poprawę sytuacji w mediach, która pomoże przywrócić im właściwą im rolę obiektywnego reportera, a nie zaangażowanego - skrajnie ideologicznie – arbitra, przedstawia w swoich materiałach wyborczych Pani Leslyn Lewis, ubiegająca się o pozycję lidera federalnej Partii Konserwatywnej. Pani Lewis, już dziś reprezentująca sporą część elektoratu konserwatywnego, proponuje proste rozwiązanie:  
“Defund the CBC!”     
„Pamiętam czasy, nie tak dawno temu, kiedy ludzie w Kanadzie naprawdę wierzyli własnym oczom. Już tak nie jest. Nie ma znaczenia, czy to wyścig o kliknięcia, czy upolityczniony program, kontrowersyjne i sensacyjne historie z naszych głównych mediów spowodowały, że Kanadyjczycy stracili zaufanie do naszych starszych mediów. Kto może zapomnieć o niedorzecznej okładce Toronto Star publikującej pytania o to, czy nieszczepieni zasłużyli na śmierć.“   
 „Podczas gdy media szybko potępiają „dezinformację” i „podział”, to właśnie one są zdecydowanie zbyt często tymi, którzy takowe rozpowszechniają. Media głównego nurtu dawno temu porzuciły swoją rolę uczciwego i obiektywnego reportera wiadomości. Zamiast tego stały się swoją własną, lewicową izbą opinii. Często wyśmiewają tematy rządowe, pomijają kluczowe perspektywy lub wydarzenia, a co gorsza – publikują niezweryfikowane, fałszywe historie, które wprowadzają w błąd opinię publiczną. Co więcej, w 2019 r. Justin Trudeau stworzył oficjalny proces, za pomocą którego rząd określa, kogo można nazwać dziennikarzem, aby kwalifikować się do hojnych rządowych dotacji i świadczeń.“  
„Ale struktura „Kwalifikowanej Organizacji Dziennikarstwa Kanadyjskiego”, która rzekomo istnieje po to, by wspierać kanadyjskie wiadomości, w rzeczywistości podważa integralność całej sprawy. Każdy ma prawo do wolności słowa i własnych poglądów, ale rząd nie powinien płacić za zdolność dziennikarzy do wzmacniania swoich opinii. A groźba utraty czeku nigdy nie powinna wisieć nad głowami redaktorów i dziennikarzy, którzy pomagają kontrolować uczciwość rządzących.“   
 „As Prime Minister, I will: Defund the CBC.”
“Zdecydowanie największa dotacja to 1,2 miliarda dolarów, które rząd co roku przekazuje państwowemu nadawcy. Wiarygodność CBC jest w rozsypce z ujawnionymi nowszymi przykładami fałszywych wiadomości. Zaledwie w zeszłym tygodniu musiałam rzucić wyzwanie błędnym relacjom medialnym CBC przeciwko mnie. To już czas, kiedy podatnicy przestają finansować organizację prasową, która karmi ich na siłę, mówi Partia Liberalna. Zakończ oznaczenia Kwalifikowanej Kanadyjskiej Organizacji Dziennikarstwa. W żadnym wypadku rząd nie powinien decydować, z dala od opinii publicznej, co liczy się jako dziennikarstwo kanadyjskie i jakie korzyści i dotacje rządowe można z tego powodu uzyskać. Koniec ratowania mediów, w tym ulgi podatkowej na pracę, ulgi na subskrypcję wiadomości cyfrowych i zwolnienia z podatku dochodowego dla firm medialnych, które przekształcają się, by działać jak organizacje charytatywne. Te ulotki sprzedają niezależność mediów i nagradzają tych, którzy nadal promują lewicowe myśli, których nikt nie chce.“   
„Wolna i niezależna prasa, która rozlicza rząd, jest kluczowym filarem naszej demokracji. Prasa powinna pozostać niezależna, aby nasza demokracja mogła pozostać silna.“  ( - ) Leslyn Lewis  
 

 

Powiązane wiadomości

Comment (0)

Comment as: