Dzwonienie w uszach – ciąg dalszy

Tydzień temu rozpocząłem moją opowieść w odcinkach poświęconą dzwonieniu i innym hałasom, które odbiera nasz aparat słuchowy, mimo, że nie ma żadnych innych dowodów iż takowe istnieją. Możemy je generalnie podzielić na subiektywne czyli te które słyszy tylko pacjent oraz obiektywne, które może także słyszeć badający lekarz. Obiektywne szumy są spowodowane zaburzeniami krążeniowymi. My zostaniemy przy subiektywnych. Mogą one występować samodzielnie lub też towarzyszyć innym schorzeniom. Do jednego z najczęstszych schorzeń przebiegających z uczuciem dzwonienia w uszach należy tzw. Bell Palsy. Ogólnie można powiedzieć, że jest ona spowodowana poprzez ucisk na gałązki nerwu twarzowego. Nerw ten przebiega od mózgu do mięśni twarzowych poprzez kanał w kości skroniowej. Jakiekolwiek problem powodujący obrzęk błony śluzowej wyścielającej ten kanał powoduje ucisk na nerw i związane z nim problemy, które uczeni w piśmie nazywają objawami. Pierwszym objawem jest nagłe pojawienie się silnego bólu po jednej stronie twarzy, mięśnie twarzy ulegają paraliżowi do tego stopnia, że twarz wygląda jakby uległa opadnięciu. Pojawia się niedomykanie ust po jednej stronie. Z niedomkniętych ust może nastąpić ślinotok. Zmianom tym towarzyszy silny ból głowy. Pojawia się nadwrażliwość na dźwięki i słyszenie wszelkiego rodzaju dzwonienia i szumów. Do innych objawów możemy zaliczyć zaniknięcie zmysłu smaku oraz łzawienie z oka po zajętej stronie oraz czasami niedomykanie oka po zajętej stronie. Bell Palsy może pojawić się w kazdym wieku. Jednak szczególnie narażone są kobiety w ciąży oraz kierowcy (zawodowi) którzy mają wyeksponowaną lewą część twarzy (otwarte okno samochodu). Innymi przyczynami powstania Bell Palsy mogą być infekcje górnych dróg oddechowych, półpasiec twarzy, infekcje wywołane przez cytomegalowirus, grypa, odra czy świnka. Inną chorobą usposabiającą do wystąpienia Bell Palsy jest zaawansowana cukrzyca. Choroba jest wyleczalna, ale w niektórych przypadkach nieleczona może doprowadzić do trwałego paraliżu twarzy ze wszystkimi opisanymi powyżej objawami. Tu trzeba zaznaczyć, że nie ma specyficznego testu neurologicznego pozwalającego zdiagnozować Bell Palsy. Zwykle bierze się pod uwagę całość opisanych powyżej objawów. W wielu wypadkach trzeba pamiętać, że podobne objawy do Bell Palsy mogą wystąpić w czasie wylewu krwi do mózgu, no- wotworów, zatruciu metalami ciężkimi (ołowica). W leczeniu medycznym stosujemy głównie leki przeciwzapalne, kortykosterydy, a w niektórych wypadkach musimy używać leczenia operacyjnego aby uwolnić uwięziony nerw. Ale to nie moja działka. W leczeniu alterna- tywnym (naturalnym) na czoło wysuwa się leczenie igłami. I to jako akupunktura oraz robiącym coraz większą karierę dry needling. Różnica pomiędzy tymi dwiema terapiami polega na tym, że w akupunkturze staramy się stymulować określone punkty akupunktury, natomiast w dry needling stymulujemy igłami okolicę bólu. W swojej praktyce do powyż-szych terapii dołączam zwykle leczenie ogrzewające przy użyciu specjalnej czerwonej lampy. Bóle nerwów twarzy leczymy podobnie jak inne nerwobóle przy pomocy injekcji witaminy B-12 i witaminy B-6. Całą terapię uzupełniamy użyciem naturalnym preparatów o działaniu rozluźniającym mięśnie. Ale o tym wszystkim to już kiedy indziej.

Dr. Andrzej Salaniuk N.D., Naturopath

2399 Cawthra Road #101, Mississauga. Tel: 416-830-0626
www.facebook.com/Lakeshore Natural Health Clinic
Serwisy pokryte przez większość ubezpieczeń/benefity.
Możliwość bezpośredniego rozliczania z kompaniami ubezpieczeniowymi.
Gift certificates available.