Dry needling

Wprawdzie wokół zaraza i przeróżne media prześcigają się w zapowiedziach nadchodzącej Apokalipsy spowodowanej Covidem-19, my zajmijmy się czymś innym, jako, że ludzie chorują też na inne schorzenia. Jedną z najczęstszych dolegliwości, na którą uskarżają się pacjenci jest ból. Wprawdzie mamy różne powody pojawienia się bólu, ale ogólnie leczenie jest takie samo – Tylenol czy inny Advil. Oczywiście mamy też inne techniki, które pozwalają pozbyć się bólu i o jednej z nich będzie poniższy tekst.
Przez wiele lat do leczenia i uśmierzania bólu stosuje się akupunkturę. Technika ta znana od setek lat, do której autorstwa przyznają się Chińczycy, Koreańczycy i Japończycy, polega na nakłuwaniu odpowiednich punktów na powierzchni ciała. Kiedyś do zabiegów używano igieł wykonanych z różnych metali od żelaza do złota w zależności od schorzenia. Obecnie używa się igieł wykonanych z nierdzewnej stali, które są używane jednorazowo. Jeżeli patrzymy na zdjęcie zabiegu akupunktury i tak zwanej dry needling nie możemy ich rozróżnić. I w jednym i w drugim wbijamy igły – praktycznie te same, ale na tym kończy się podobieństwo. O ile w akupunkturze szukamy odpowiednich punktów, których kombinacja powinna “pomóc” w danym schorzeniu, w “dry needling” nakłuwamy tak zwane trigger points. Sam trigger point to jest miejsce na powierzchni mięśnia, którego ucisk może powodować nasilenie bólu. W wielu wypadkach proces bólowy obejmuje dużą grupę mięśni dlatego możemy się doszukać wielu trigger points. Jeżeli już znajdziemy dany punkt mamy wiele technik pozwalających na uwolnienie mięśnia od bólu. Od zastosowania odpowiedniego nacisku na punkt (palcem terapeuty) od stosowania masażu manualnego do technik stosujących odpowiednie narzędzia np. Gusha. W końcu ubiegłego wieku ktoś wpadł na pomysł aby w trigger points wbić igły  do akupunktury. Rezultat przeszedł najśmielsze oczekiwania. Mięśnie bardzo szybko wracały do stanu sprzed urazu (choroby) i ból zanikał. Skoro już jesteśmy przy trigger points trzeba wspomnieć o jeszcze jednej technice czyli Counterstrain, dzięki której możemy regulować funkcję stawów. Ale o tym kiedy indziej. Wracamy do “dry needling”. Nazwa pochodzi od tego, że igła użyta do tej techniki nie wstrzykuje żadnej substancji, w odróżnieniu od niezbyt popularnej na kontynencie północnoamerykańskim biopunktury, która polega na wstrzykiwaniu w punkty akupunktury substancji aktywnych. W jakich przypadkach dry needling możemy stosować aby uzyskać poprawę: problemy stawowe, problemy związane z bólami kręgosłupa i dyskopatiami, bóle stawu żuchwowego (TMJ), zespół kanału nadgarstka, tennis elbow, bóle mięśniowe w tym skurcze mięśni, bóle migrenowe oraz tak zwane tension headaches, neuralgie czyli bóle nerwów, w tym tak zwaną postherpetic neuralgia czyli bóle, które pozostają po ustąpieniu aktywnych zmian w półpaścu. Technika dry needling jest już stosowana od kilkunastu lat w związku z czym uległa pewnym modyfikacjom. Do takich należą in and out technique – gdzie igłę po nakłuciu szybko się wyciąga aby wbić ją ponownie. Inną modyfikacją jest ”non trigger point” gdy właściwie igły wbija się nie w sam punkt ale wokół punktu, aby uzyskać najlepszy efekt terapeutyczny. Oczywiście sama technika nie ogranicza  stosowania innych metod o których już kiedyś pisałem, ale daje wiele możliwości terapeutycznych. Ponieważ artykuł jest raczej krótki, po więcej informacji zawierających slajdy zapraszam na moją facebookową stronę – Lakeshore Natural Health Clinic, albo proszę dzwonić.

Dr. Andrzej Salaniuk N.D., Naturopath

2399 Cawthra Road #101, Mississauga. Tel: 416-830-0626
www.facebook.com/Lakeshore Natural Health Clinic
Serwisy pokryte przez większość ubezpieczeń/benefity.
Możliwość bezpośredniego rozliczania z kompaniami ubezpieczeniowymi. Gift certificates available.