Ogromna asteroida może przeszkodzić w świętach? NASA ostrzega, że asteroida zbliża się do Ziemi z prędkością ponad 40 tys. km/h, a najbliżej planety będzie tuż przed Bożym Narodzeniem. Czy może zderzyć się z Ziemią?
NASA zaobserwowała ogromną asteroidę zbliżającą się do Ziemi. 2006 WH1 znajdzie się blisko naszej planety już 20 grudnia tego roku, czyli zaledwie kilka dni przed Bożym Narodzeniem. Agencja Kosmiczna ostrzega, że ogromna asteroida porusza się również bardzo szybko.
Asteroida 2006 WH1 ma ponad 540 m szerokości, czyli ponad dwa razy tyle ile wynosi wysokość Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Do naszej planety będzie zbliżać się z ogromną prędkością, ponad 43 tys. km/h.
Obecnie NASA ocenia, że asteroida nie zderzy się z Ziemią, jednak jej orbita może zostać zniekształcona przez Efekt Jarkowskiego, który jest siłą działającą na wirujące ciało w przestrzeni, powodowaną emisją fotonów termicznych. Jego wynikiem może być przesunięcie niewielkich ciał niebieskich (nie większych niż do 10 km średnicy) i zmiana ich orbity.
Agencja Kosmiczna bacznie obserwuje kosmiczną skałę 2006 WH1. Przypominamy, że do tej pory NASA zaobserwowała ponad 19 tys. asteroid, których orbita znajduje się blisko Ziemi, jednak większość z nich nie stanowi zagrożenia dla życia na Ziemi. Jednak nawet mniejsze asteroidy mogą stanowić zagrożenie, jeśli uderzą w gęsto zaludniony obszar. Z tego względu wraz z Europejską Agencją Kosmiczną opracowywany jest program obrony planetarnej. jakiegoś czasu pracuje nad programem systemu obrony planety przed zderzeniem z asteroidą. Amerykańska Agencja Kosmiczna zaplanowała datę pierwszych testów, a zebrane dane posłużą Europejczykom przy kolejnych pracach.
Obie agencje kosmiczne pracują nad osobnymi programami obrony planetarnej, które wspólnie pozwolą lepiej zrozumieć zagrożenie ze strony asteroid oraz opracować plan obrony przed potencjalnym zagrożeniem, które mogłoby doprowadzić do końca świata, jaki znamy.
Amerykański projekt DART (Double Asteroid Impact Test) ma wystartować już latem 2021 roku. Jego celem jest wystrzelenie rakiety, która zderzy się z mniejszą z bliźniaczych asteroid Didymos. Celem będzie zmia- na trajektorii asteroidy. Zebrane dane pozwolą opracować Europejskiej Agencji Kosmicznej przeprowadzić kolejne próby w ramach projektu Hera.
Hera ma wystartować dwa lata później – w październiku 2024 roku. Lądownik Hera zbliży się do obu asteroid Didymos i zmierzy parametry zderzenia z rakietą DART. Na podstawie zebranych danych, naukowcy przeanalizują, jak duża siła jest potrzebna do odepchnięcia asteroidy. To badanie pozwoli opracować model, którym będą mogli posłużyć się badacze przy planowaniu podobnych misji w przypadku większych asteroid. Naukowcy zdecydowali się przebadać bliźniacze asteroidy Didymos, ponieważ znajdują się stosunkowo blisko Ziemi, co czyni je łatwymi do zbadania. Dodatkowo o wiele łatwiej jest zbadać różnice po zderzeniu mniejszej asteroidy z DART, kiedy można ją badać w odniesieniu do drugiej, krążącej z nią w parze.
Naukowcy są świadomi, że próba może nie być w 100 proc. miarodajna. Przyszły system obrony planetarnej może być zmuszony do wybicia znacznie większych i szybszych asteroid z ich kursów kolizyjnych. Jest to jednak ważny krok w kierunku właściwego stworzenia systemu i może wystarczyć do ochrony ludzkości przed wieloma potencjalnymi skutkami. A jak sugerują naukowcy – zderzenie z wielką asteroidą jest tylko kwestią czasu.