Dlaczego powinniśmy skolonizować Marsa

By |2019-04-11T17:08:20+00:00April 11th, 2019|Categories: Travel, Food & more|Tags: |0 Comments

Kolonizacja Marsa jest rzeczą, o której marzą ludzie nie od dzisiaj. Nie jest tajemnicą, że istniały pewne plany, według których jeszcze w XX wieku mieliśmy odwiedzić Czerwoną Planetę. Ale o tym później. Ostatnimi czasy temat znów się ożywił i można powiedzieć, że z miesiąca na miesiąc jest o nim coraz głośniej. Głównie za sprawą NASA i SpaceX.
To właśnie z Ameryki Północnej, z USA, wystartowała rakieta Saturn V w ramach misji Apollo 11, która zakończyła się pierwszym w historii lądowaniem człowieka na Srebrnym Globie. Kto wie, może to właśnie z Marsa wystartuje w przyszłość statek kolonizacyjny w kierunku odległych gwiazd. Marsa, którego szczegółowe plany podboju opisał Wernher von Braun już w 1952 roku.
“Das Marsprojekt”, bo tak nazywa się książka napisana przez von Brauna, została opublikowana w 1952 roku. Pierwsze analizy wyprawy na Marsa zostały przeprowadzone przez tego wybitnego naukowca już w 1948 roku, tuż po zakończeniu II Wojny Światowej, w której von Braun brał udział. Na zlecenie Adolfa Hitlera zaprojektował rakiety V1 i V2, które miały pomóc Niemcom wygrać wojnę. Tak się jednak nie stało, a sam von Braun został przechwycony przez Amerykanów i wywieziony do USA, gdzie spełnił jedno ze swoich marzeń – zaprojektował rakietę Saturn V, która wyniosła ludzi na Księżyc. Plany von Brauna były jednak jeszcze bardziej ambitne i sięgały daleko poza orbitę Księżyca. Śnił o misji na Czerwoną Planetę lata przed rozpoczęciem programu Apollo. Opublikowany w 1952 roku “Das Marsprojekt” zyskał w Stanach Zjednoczonych wielką popularność. Misja marsjańska zaplanowana przez von Brauna zakładała wykorzystanie do tego przedsięwzięcia 70 statków, każdy o wadze 3720 ton, które miały zostać dostarczone na orbitę za pomocą specjalnie do tego zaprojektowanych trzyczęściowych wahadłowców. Do dostarczenia całego sprzętu na orbitę potrzeba by było 990 kursów 46 takich statków. Statki kolonizacyjne miałyby być napędzane kwasem azotowym lub hydrazyną, co dziś byłoby raczej nie do pomyślenia. Samo lądowanie na Czerwonej Planecie miało się odbyć za pomocą silników, z czego Elon bez wątpienia byłby dumny. Zabawna ciekawostka, jak już mówimy o Elonie. W napisanej przez von Brauna książce “Das Marsprojekt” osoba sprawująca władzę na Czerwonej Planecie jest nazywana “Elonem”. To nie fejk.
Warto również zauważyć, że zaprojektowana przez von Brauna rakieta Saturn V posiadała znacznie większe możliwości, pozwa- lające na dużo więcej niż tylko dostarczenie astronautów na powierzchnię Księżyca. Von Braun liczył na to, że po zakończeniu programu Apollo NASA skieruje swój wzrok w kierunku Czerwonej Planety, a on sam spełni swoje największe marzenie. Tak się jednak nie stało, a sam program Apollo został przerwany wcześniej niż planowano. Myślę, że gdyby von Braun dowiedział się, że w 2019 roku ludzie nie mają nawet bazy na Księżycu, o Marsie nawet nie wspominając, to złapałby się za głowę.

Wiele osób powie, że z ekonomicznego punktu widzenia taka wyprawa nie ma sensu. Oczywiście. W tym momencie byłoby to trudne do zrealizowania. Dlatego też SpaceX chce obniżyć koszt wysłania ładunku w przestrzeń kosmiczną najbardziej, jak to tylko możliwe. Po części już im się to udało. Rakieta Falcon 9 jest najtańszą na rynku w swojej klasie, a w połączeniu z częściową reużywalnością cena jej startu spada jeszcze bardziej. W tej chwili klient musi zapłacić 62 mln dolarów za pojedynczy start Falcona. Dla porównania, najsłabsza wersja Atlasa V to 100 mln dolarów. Aby koszta obniżyć jeszcze bardziej, potrzebna będzie duża, w pełni wielokrotnego użytku rakieta, którą ma być BFR. Gdy już się uda ją zbudować i koszt jej startu będzie rzeczywiście tak niski jak SpaceX zakłada, jedyny problem jaki pozostanie nam na drodze to dostarczenie na Czerwoną Planetę tysięcy ludzi w jednym kawałku. Po założeniu pierwszych kolonii będzie można zacząć myśleć o handlu pomiędzy Marsem a Ziemią. Grawitacja na Czerwonej Planecie jest 3 razy mniejsza niż na Ziemi, więc do powrotu na naszą planetę nie będzie potrzeba specjalnie wielkich rakiet. Mars znajduje się dużo bliżej pasa asteroid, w którym aż roi się od surowców. Już teraz planowane są misje na asteroidy w celu wydobycia różnych cennych materiałów. Myślę, że ziemianie byliby chętni na wymianę surowców za dajmy na to nawóz, który może być potrzebny na Marsie do uprawy roślin, lub po prostu za pieniądze. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to nie ma co do tego wątpliwości, że podczas 3-4 miesięcznego lotu ludzie będą czasem umierać na skutek nieprzewidzianych zbiegów okoliczności czy chorób. Pewnych rzeczy nie da się uniknąć podczas tak wielkiego przedsięwzięcia jakim będzie kolonizacja Marsa. Moglibyśmy bezpiecznie wysłać 6-10 astronautów żeby polecieli tam, wbili amerykańską flagę, zebrali kilka kamieni i wrócili, ale przecież nie o to nam chodzi.

I wreszcie jesteśmy cywilizacją odkrywców i mamy w genach zapisaną nieposkromioną ciekawość, która zaprowadziła nas do miejsca w którym się obecnie znajdujemy. Od tysięcy lat spoglądamy w gwiazdy i jesteśmy ciekawi jakie światy kryją się wśród nich. Mars jest jednym z nich. Nie bez powodu na początku artykułu została wspomniana wyprawa Kolumba i wielkie marzenie von Brauna. Sam Kolumb to tylko jeden z przykładów. W przeszłości było wielu żeglarzy, którzy odkryli masę nieznanych wcześniej lądów. Dziś, kiedy nasza planeta jest już przez nas lepiej poznana, wciąż nie brakuje odkrywców i śmiałków. Ludzie cały czas wspinają się na Mount Everest czy idą na biegun północny. Naukowcy budują nowe przyrządy i prowadzą badania, dzięki którym lepiej poznajemy tajemnice wszechświata. Codzienne odkrycia prowadzą nas do kolejnych odkryć i w ten sposób próbujemy zaspokoić swoją ciekawość. Miejmy nadzieję, że jeszcze długo pozostanie niezaspokojona
Musimy polecieć na Marsa i jeszcze dalej. Tam jest nasze miejsce. Jesteśmy jedynym inteligentnym gatunkiem na naszej planecie i w tej chwili nie wiemy, czy nie jedynym we Wszechświecie. Byłoby strasznie głupim zachowaniem pozostanie w takiej sytuacji na naszej “bezpiecznej” błękitnej kropce i nie poznanie wszystkich tajemnic skrywanych przez Wszechświat.

Bartosz Mejer

About the Author:

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.