Dla jednych bohater, który zginął za poglądy dla drugich ofiara własnej pychy – Giordano Bruno

Dla jednych bohater, który zginął za poglądy

dla drugich ofiara własnej pychy

Giordano Bruno

Mija właśnie 1473 rocznica urodzin Giordana Bruno (ur. w styczniu 1548 w Noli, zm. 17 lutego 1600 w Rzymie) – włoskiego filozofa hermetycznego, okultysty, humanisty, początkowo dominikanina. Jego śmierć odbiła się w Europie szerokim echem, a dyskusja nad rehabilitacją trwa do dziś.

Giordano Bruno był jedną z ofiar owianej mroczną sławą inkwizycji. Spalony na stosie za głoszenie nauk sprzecznych z chrześcijańskimi dogmatami, szybko stał się symbolem i bronią w ręku przeciwników Kościoła. Trzeba jednak przyznać, że jego poglądy były radykalne nawet dla ówczesnych humanistów. Utożsamianie Boga z naturą, przeczenie ustalonej hierarchii bytów (człowiek, mrówka czy ciało niebieskie – wobec nieskończoności wszystkie są równe), heliocentryzm, krytyka religii katolickiej i kultu świętych, fascynacje okultystyczne – to tylko niektóre z pól zainteresowania Bruna. Czy jednak musiały go one zaprowadzić na stos?

Wczesne lata

Philippo Bruno urodził się w katolickiej rodzinie. Był synem żołnierza, Giovanniego Bruno i Fraulisy Savolino. Philippo w wieku 11 lat wyjechał do Neapolu i zaczął studiować trivium. 15 czerwca 1565 wstąpił do zakonu dominikanów, przyjmując imię zakonne Giordano (śluby zakonne złożył w 1566). Już będąc w seminarium, popadł w konflikt z bezpośrednimi przełożonymi, krytykując podstawowe dogmaty wiary katolickiej. Mimo to w 1572 przyjął święcenia kapłańskie, a w 1575 został doktorem teologii. Zajmował się filozofią, okultyzmem i mnemotechniką.

Wędrówka przez Europę

W lutym 1576 został oskarżony o herezję (akt oskarżenia przeciwko niemu zawierał blisko 130 punktów) i ekskomunikowany przez inkwizycję rzymską, rozpoczął tułaczkę przez Europę. Do 1579 wędrował po Włoszech jako prywatny nauczyciel. Jako pierwszy etap wybrał (mimo sprzeciwu swoich przełożonych) Rzym, gdzie odrzucił imię zakonne, powracając do imienia Philippo. Po kilku miesiącach opuścił Rzym, wędrując kolejno do Genui, swego rodzinnego miasta Noli oraz Savony, Padwy i Bergamo. Od kwietnia 1576 do początku 1577 przebywał w Ligurii ucząc gramatyki i astronomii.

W Bergamo, gdy został oskarżony o herezję, wystąpił z zakonu i żył jako świecki. Po kilku miesiącach powrócił do życia zakonnego. Następnie podróżował po Europie Zachodniej, uczestnicząc w życiu ówczesnych uniwersytetów. W Genewie pracował jako korektor w drukarni. Wiosną 1579 ostatecznie wystąpił z zakonu, po ogłoszeniu ulotki atakującej poglądy jednego z czołowych genewskich teologów został 6 sierpnia uwięziony przez kalwińskie władze miasta.

Zachowany do dziś akt oskarżenia głosił: “Przed Konsystorzem stanął Filippo Bruno, student zamieszkały w tym mieście, który prosi o dopuszczenie go do Wieczerzy, jaka została mu zabroniona, z powodu tego, że obrzucił kalumniami urzędników i regenta kolegium niejakiego Mr. Anthoyne de la Faye”. Zwolniony 27 sierpnia udał się do Lyonu, a stamtąd do Tuluzy, gdzie przebywał od jesieni 1579 do jesieni 1581 wykładając filozofię.

W Paryżu Bruno nauczał mnemotechniki króla Henryka III. Król Francji mianował go profesorem Sorbony. Ogłosił drukiem 120 tez będących syntezą jego poglądów filozoficznych, dając się poznać jako zagorzały przeciwnik Arystotelesa i z tego powodu w 1583 musiał opuścić Paryż. Udał się do Londynu, gdzie na dworze królowej Elżbiety oraz później w Oksfordzie napisał i opublikował 6 dialogów w języku włoskim, w tym słynny paszkwil na Kościół zatytułowany Spacio della Bestia triompante proposto dal Giove affetuato dal consiglio. W Oksfordzie krótko wykładał na uniwersytecie, ale nie znalazł uznania wśród miejscowych profesorów. Podczas kolejnej podróży, do Wittenbergi, gdzie przez rok wykładał na uniwersytecie, po raz pierwszy wystąpił przed ogromną publiką i rzucił oskarżenia pod adresem Stolicy Apostolskiej i Kościoła. Swoją mowę powtórzył w 1588 w Pradze, gdzie opublikował 160 artykułów przeciwko matematykom i filozofom z listem dedykacyjnym do cesarza Rudolfa II. W latach 1589–1590 wykładał na uniwersytecie w Helmstedt, w 1591 ogłosił drukiem 3 obszerne łacińskie poematy filozoficzne.

W 1591 został wykluczony z gminy luterańskiej i wygnany, wrócił do Wenecji. Jego bluźniercze wystąpienia odbiły się szerokim echem w całej Europie. Bruno nazwał siebie “synem nieba i matki ziemi”. Zamierzał założyć nową sektę pod egidą swojej filozofii i wierzył, że dzięki swojej magicznej potędze zdoła podporządkować sobie każdego możnowładcę. W Wenecji przebywał (1592) na zaproszenie możnego szlachcica Giovanniego Mocenigo, który chciał, by ten nauczył go mnemotechniki oraz wprowadził go w tajniki ezoteryki i magii. Jednak po kilku tygodniach trzydziestoletni szlachcic wenecki żalił się: “mam go tu na swoim utrzymaniu, obiecał nauczyć mnie wielu różnych rzeczy i dostał w zamian wiele cennych przedmiotów i pieniądze na to konto. Nie widzę na razie żadnych wyników; powątpiewam też, czy jest on porządnym człowiekiem”. Kiedy Bruno zamierzał wyjechać do Frankfurtu, Mocenigo wraz z przyjaciółmi związali go i 23 maja 1592 zadenuncjowali Trybunałowi Inkwizycyjnemu.

Proces i śmierć

Osiem zarzutów oskarżenia dla Świętego Oficjum sformułował kardynał Bellarmino:

1. Giordano Bruno uważa, że wykazał przyczynę ruchu Ziemi i bezruchu firmamentu przy pomocy pewnych racji nieprzynoszących – według niego – żadnej szkody Pismu Bożemu. Daremne było przedstawianie mu wersetów z Eklezjaztes (I, 4): Terra autem in aeternum stat; Sol oritur et occidit. Bruno replikował, że Pismo święte wyraża się językiem dostępnym dla wiernych, a nie zwraca się do naukowców jako takich. Ten sam tekst został później przeciwstawiony Galileuszowi przez tego samego Bellarmina.

2. Bruno przeciwstawił doktrynę nieskończonego i wiecznego wszechświata, składającego się licznych światów dogmatowi o stworzeniu świata. Uzasadniał to słowami: kto przeczy nieskończoności skutku, ten przeczy również nieskończoności możliwości.

3. W jednej ze swoich tez Giordano Bruno określił gwiazdy jako prawdziwych wysłanników i tłumaczy głosu Bożego, jako anioły dające się odczuć i zauważyć, jak gdyby każda gwiazda przynosiła człowiekowi boskie zwiastowanie.

4. Bruno głosił, że dwiema rzeczywistymi zasadami wszelkiego istnienia są: dusza świata i pierwotna materia. Była to konsekwencja tezy, według której wszechświat jest wieczny, a światom które go tworzą przypisana jest zasada ruchu – nie są one zaś jak sądzono, poruszane przez jakieś sfery stałe bądź anioły.

5. Kolejną tezą było stwierdzenie, iż dusza ludzka stanowi jedynie przejściowy wyraz duszy wszechświata, tak jak ciało jest duszą dla materii wszechświata. Dusza ludzka miałaby być nieśmiertelna w tym sensie, że powróci do swojego źródła. To samo dotyczy ciała, ponieważ materia jest wieczna.

6. Z poprzedniej tezy wynika kolejna: ponieważ materia jest wieczna nic nie rodzi się, ani nie niszczeje. Życie i śmierć są jedynie stanami przejściowymi. Materia, która jest niezmienna może przybrać dowolną formę.

7. Bruno uważał, że także Ziemia posiada duszę i to nie tylko zmysłową, ale i intelektualną, a być może nawet coś więcej. Tezę tę opierał na zawartym w Genesis zdaniu: Producat terra animam viventem.

8. W ostatniej z kwestionowanych tez Bruno przeciwstawiał się doktrynie Tomasza z Akwinu. Bruno oświadczył: nie zgadzam się w moich rozważaniach filozoficznych z twierdzeniem, jakoby dusza stanowiła formę, sądzę natomiast, że stanowi ona duchową rzeczywistość, w danej chwili obecną w ciele”.

Płyta na pomniku Giordana Bruna na Campo di Fiori przedstawiająca scenę kaźni

Podczas przesłuchania zarzucono mu m.in., że mówił, że jest wielkim bluźnierstwem ze strony katolików twierdzić, jakoby chleb przemieniał się w ciało; że jest nieprzyjacielem mszy św., że nie podoba mu się żadna religia, że Chrystus był nieszczęśnikiem i że czynił nieszczęsne dzieła, oczarowując ludy, (…) że Bóg stwarza ciągle nowe światy, że Chrystus czynił pozorne cuda i że był magiem, podobnie jak apostołowie; iż Jezus umierał bardzo niechętnie i gdyby mógł, to uciekł by z miejsca kaźni; że nie ma kary za grzechy, (…) Okazał chęć stworzenia nowej sekty pod egidą nowej filozofii; powiedział, że Dziewica nie mogła porodzić, i że nasza wiara katolicka jest pełna bluźnierstw obrażający Boży majestat; że trzeba zabronić wstępowania do zakonów, ponieważ zanieczyszczają świat. Do tego doszły oskarżenia brata Celestina da Verony (potwierdzone przez brata Giulio da Sol, Francesca Vaia oraz Matteo de Silvestrisa) o głoszeniu, że (…) Chrystus jest niegodnym psem, że nie ma piekła i nikt nie jest skazany na karę wieczną, ale że w swoim czasie każdy się zbawi (…) że jeśli będzie zmuszony wrócić do zakonu dominikańskiego, wysadzi w powietrze klasztor, w którym każą mu przebywać a potem chce jak najszybciej wrócić do Niemiec czy Anglii, do heretyków, aby żyć tam w wolności i na swój sposób.  16 z 23 punktów oskarżenia zostało potwierdzone przez więcej niż jednego świadka.

Oskarżony o bluźnierstwa i szerzenie kłamstw Bruno został skazany na publiczne odwołanie i potępienie swoich heretyckich pism. Zgodził się na ten wyrok i odwołanie swoich teorii, co miało się odbyć w styczniu 1593 w Rzymie. Jednak po przewiezieniu tam Bruno zmienił zdanie, nie chcąc odwołać poglądów, które zawarł w swoich dziełach. Więziono go przez sześć kolejnych lat. Napisał wówczas swoją obronę liczącą 80 stron rękopisu. Podtrzymywał w niej naukę zawartą w swoich pismach, uznając ją za prawowitą i zachęcając do lektury. Wówczas Trybunał Inkwizycyjny uznał go za zatwardziałego he- retyka i dał mu 40 dni na zastanowienie się i odwołanie głoszonej nauki. Podobno zapadła także decyzja o poddaniu Bruna torturom, jednak w tej sprawie są różne niekiedy sprzeczne zdania.

15 lutego 1599 Bruno został wezwany przed Trybunał Inkwizycyjny do wyrzeczenia się tez uznanych za błędne i bluźniercze. Jeśliby się zgodził, czekałaby go uroczysta abiuracja publiczna oraz kara kanoniczna za porzucenie stanu duchownego. Bruno odrzucił tę sugestię sądu. Początkowo zgodził się na publiczne wyrzeczenie się swoich tez, ale jednocześnie złożył na ręce papieża Klemensa VIII obszerny memoriał uzasadniający twierdzenia, które miał publicznie odwołać.

Jako więzień inkwizycji Bruno mógł “rozmawiać ze współwięźniami, miał prawo do zmiany bielizny (pościeli, obrusa i ręczników, których w więzieniach świeckich w ogóle nie było), dwa razy w tygodniu mógł korzystać z łaźni, pralni i fryzjera, przysługiwało mu prawo do naprawy i wymiany odzieży, jadłospis był urozmaicony, do posiłków podawano nawet wino. Każde święto kościelne wiązało się z przywilejami (więcej wina, dodatkowa łaźnia i wizyta administratora, któremu można było składać wnioski i skargi.”. Pod koniec roku, podczas 22. spotkania Bruna z inkwizytorami sprawa się zamknęła. Wierny swoim poglądom Bruno nie chciał nic odwoływać. Został przekazany gubernatorowi Rzymu i skazany na spalenie na stosie (wyrok zatwierdził sam papież Klemens VIII).

W ostatecznym akcie łaski pozostawiono mu osiem dni na odwołanie nauk i powrót do stanu duchownego w celu uniknięcia kary. Bruno z tego nie skorzystał. 17 lutego 1600 został publicznie spalony na stosie jako heretyk. Dokumentacja z procesu Giordano Bruno zaginęła. Archiwa watykańskie zostały zrabowane z rozkazu Napoleona i przewiezione do Francji. Gdy wróciły w 1817, akt procesu Bruna nie było wśród nich. Filozof Benedetto Croce, podejrzewał, ze zostały zniszczone umyślnie.