Z tytułowym pytaniem spotykałam się zarówno przed wyborami, jak i zaraz po. Oczywiście w kontekście prawa imigracyjnego i stosowanych procedur. Przy tym przewidywano optymistycznie nawet dość daleko idące ulgi. Ten optymizm brał się ze zwykłych oczekiwań, na dobrą “miotłę”, bądź miał źródła w swobodnej interpretacji wypowiedzi niektórych kandydatów do parlamentu. Bardzo często ludzie słyszą lub wyczytują to, co im pasuje, a nie pełną treść wypowiedzi.
Osobiście sądzę, że będziemy mieli kontynuację kilkuletniego planu poważnego wzrostu liczby stałych mieszkańców Kanady pochodzenia zagranicznego, co przecież wiąże się z wciąż dobrym rozwojem ekonomicznym kraju i potrzebami rąk do pracy, których od lat nie zapewnia wystarczająco kanadyjski przyrost naturalny. Z pewnością dowiemy się o tym niebawem, gdyż zawsze z końcem roku ministerstwo imigracji składa roczne sprawozdanie oraz przedstawia plany na rok przyszły.
Przypomnę, że rok temu minister imigracji Ahmed Hussen przedstawił plan wzrostu demograficznego Kanady na okres trzech lat. W tym roku liczba stałych rezydentów ma powiększyć się aż o 330 tysięcy. Na 2020 rok zaplanowano przyrost o kolejne 341 tysięcy, a na 2021 aż o 350 tysięcy. Rządowy plan w zakresie demografii przewidywał więc przyznanie statusu stałego rezydenta ponad milionowi obcokrajowców osiedlającym się tutaj w ramach konkretnych kategorii imigracyjnych. W tym momencie należy zaznaczyć, że w ciągu tego roku wprowadzano kilka ważnych zmian w programach imigracyjnych. Wszystkie one zwiększały szansę chętnych na ich zakwalifikowanie się.
Jestem przekonana, że ta polityka imigracyjna będzie nadal utrzymana, pomimo braku parlamentarnej większości Liberałów. Mogłaby ona ewentualnie ulec zmianie przy zwycięstwie Konserwatystów. Przy istniejącej scenie politycznej i możliwościach tworzenia koalicji z NDP, czy z Bloc Quebecois plan przyznania statusu ponad milionowi obcokrajowców w ciągu 3 lat raczej nie jest zagrożony.
Przy tym projekcie zwiększania ludności kanadyjskiej poprzez wzrost liczby imigrantów uzyskujących stały pobyt zawsze pojawia się pytanie, z jakich krajów będzie dominował ten napływ. W tym miejscu chcę kolejny raz powiedzieć, że kategorie imigracyjne, oprócz humanitarnej (pod nią podchodzą także uchodźcy), nie ustanawiają jakichś priorytetów, jakichś specjalnych furtek dla któregoś z regionów świata lub konkretnego kraju. Powiem więcej – szereg nacji ma wręcz do pokonania różne trudniejsze schody niż Polacy. Naprawdę nie należy zatrzymywać się i dyskutować nad takimi tematami, nad trudnościami, tylko szukać sposobów na wykorzystanie istniejących możliwości.
Patrząc na politykę imigracyjną Kanady nie sposób nie zauważyć szans, jakie dzisiaj ma Polonia na powiększenie swej liczebności, na wzmocnienie polonijnych biznesów, organizacji, kościołów. Nasi rodacy są świetnymi fachowcami w różnych dziedzinach życia. Nasza społeczność tutaj może być przez nich bardzo wzmocniona. Skorzystajmy więc z planów imigracyjnych na kolejne lata. Tak, jak czynią to inne nacje wielokulturowej Kanady.

Irena Bartoszewicz
Regulated Canadian Immigration Consultant
Member of the Immigration Consultants of Canada
Regulatory Council # R407591
Tel. 905-290-0870