„(…) ta haniebna, skandaliczna, szkalująca Polskę wypowiedź ministra Izraela Katza jest wypowiedzią, która musi doczekać się reakcji ze strony władz Izraela. Pozostawiamy władzom Izraela wybór, co do formy tej reakcji i tego, kto podejmie się tej reakcji.
Szymon Szynkowski vel Sęk, wiceminister SZ RP, za www.wpolityce.pl, 19.02.19

Czy Izrael przeprosi?

Izrael ma przeprosić Polskę?! Taki “polski” poseł M. Święcicki wszak uważa, że Polacy tym się jedynie różnią od Nazis, że sami nie budowali kacetów (KZ – po polsku obóz koncentracyjny!!!) i nikt mu w Sejmie z liścia nie da, tabuny polskich naukowców udowadniają czarno na białym, iż Polacy dyszeli z żądzy mordu, chcieli sąsiadów okraść, zabili więcej Żydów niż Niemców, a ktoś oczekuje przeprosin od Izraela?!
Rząd najbardziej zajadle anty-polskiego państwa i narodu ma przepraszać za słowa uznawane za świętą prawdę przez Żydów na całym świecie. Ci, którzy stworzyli w zeszłym roku kampanię medialną w USA pod jakże chwytnym tytułem: “Polish Holocaust” będą tolerować owe przeprosiny?! Rząd Izraela przeprosi w okresie wyborczym, kiedy Jair Lapid zieje na Netanyahu, iż “ulega” Polakom?! Tak, oczywiście, dla zmiękczenia przekazu z czystym rasizmem w tle, dla poprawienia image w atmosferze polit-korekty, Żydzi z Ameryki skrytykują osobiście Katza. Ale przeprosiny od Państwa Izrael? Stawiam na czarne. Nie!
W stosunkach z USA i z UE to Polska jest petentem, to Polska ‘ma stracha’ przed Władimirem Władimirowiczem i to Polska ciągle o coś prosi. PiS postawił na Waszyngton Trumpa. Czyli, eo ipso na… interesy Izraela. Konsekwencje są takie a nie inne. Act S447 pokazuje nasze miejsce w polityce USA. I stawia pytanie, straszne pytanie. Kiedy egzekucja?!
Z powodów bliżej niewyjaśnionych, nasi przyjaciele z sąsiedztwa, premierzy trójki V4 do Jerozolimy pojechali, ale niby na dwustronne spotkania, ratując nam twarz. Polska nauczyła bowiem wszystkich, iż bez względu na to, czy rządzi SLD, PO czy PiS – łatwo ją przeczołgać. Bo mamy takie a nie inne sąsiedztwo, historyczne zaszłości, a ewentualnie lubią nas w… Brazylii. I dlatego z pozycji petenta nagła próba “wstania z kolan” spotka się z kontrą. Pytanie – jaką? Czy brutalną, pełną nowych obelg i pomówień o “Polish Holocaust!”, czy też delikatną, obliczoną na udobruchanie PiSu, aby potem już sam Premier, Prezydent lub nawet Naczelnik tłumaczyli ludowi, iż te “przeprosiny” nadeszły. Na razie w prasie Izraela mamy fake-news o barbarzyńskiej dewastacji żydowskich cmentarzy w Polsce.

“Hołd ruski” – domykanie systemu
Towarzysze ugięli kolana, zaraz wyprowadzą czerwony sztandar. Łza toczy się powoli po twarzach najwierniejszych członków PZPR/SLD. Post-komuna poddała się po trzech dekadach współudziału we władzy, jako osobna formacja. Skoro sama Moskwa troszczy się o osłabioną przez PiS pozycję Polski w EU, szczególnie dziś o ekologię Zalewu Wiślanego, towarzysze Miller, Cimoszewicz i Belka przywołali tow. Czarzastego do pionu. Ma iść za Nowacką, w szeregi PO. – “Kto tam dziś rusza prawą? Lewa, lewa, lewa!”
– “Sztandar wyprowadzić!!!” Po raz drugi i ostatni. Następny będzie… nie, już jest wiosenno-tęczowy. Transformacja ustrojowa domknięta. Poseł Kukiz’15, Tyszka mówił co prawda o domykaniu systemu “Okrągłego Stołu”, w kontekście sprowadzenia SLD do pozycji przystawki PO, a la .Nowoczesna, ale samo to określenie jest niezwykle trafne. W trzydzieści lat od umowy z Magdalenki, system partyjny III RP nabiera finalnego kształtu.
Ludzie “4 Czerwca”, ostentacyjnie obecni, ramię w ramię, na pogrzebie Generała wobec tej “reszty”, tej śmierdzącej naftaliną, “wiecznie wczorajszej” nacji; tej głupszej, bez wykształcenia, z małych miast, z krucht i ulicznych marszów faszystów, Polski.
Główna w tym zasługa nieustępliwej, twardej, bezwzględnej polityki Grzegorza Schetyny. Kiedyś człowiek Kornela, w III RP lojalny do bólu egzekutor polityki Tuska, potem skazany przez niego na niebyt. Przetrwał, wrócił, zwyciężył. Opozycja jest jego tworem. To on, wbrew medialnym przepowiedniom nie tylko nie asystował upadkowi PO, osieroconej i najwyraźniej rzuconej w 2014 na pożarcie wściekłym wyborcom przez Tuska, lecz formację uratował i wyprowadził na obecne wyżyny.
Ktoś jeszcze dziś pamięta sondaże Kantaru z roku 2015? PO miała być zastąpiona przez .Nowoczesną, tyle że macherom polskiej sceny politycznej ubzdurał się akurat… Petru. Schetyna jednak się zaparł, i swoimi metodami wziął i PO i resztę ‘totalsów’ za przysłowiowy pysk. Zabrało mu to trzy lata, podczas których w Brukseli już witano z honorami popaprańca, alimenciarza, KOD-Kijowskiego, w “Wyborczej” fetowano ulicznych bandytów od Obywateli, oraz budowano wizję buntu aparatu sądów.
Pani K. Lubnauer zreflektowała się po sprawie. Dziś .N ma 2% i jest po sprawie. SLD wchodzi w łapy Grzesia już znając ten schemat. Czyli, konsumpcja elektoratu post-komuny jest zaplanowana. Teraz jeszcze PSL (23 lutego NKW ludowców musi zatwierdzić polityczne seppuku!). I będzie jeden front. I teraz sprawdzian wyborczy. Bój spotkaniowy! O IIIRP “Ludzi Honoru”!
WMW