Cukier krzepi – z tym, że nie na pewno

Wbrew dosyć powszechnie lansowanej opinii, że w latach 1918-1939 na terenach Polski budowano swego rodzaju dwudziestowieczną Atlantydę, kraj przeżywał wiele trudności ekonomicznych. Aby im zaradzić postanowiono zwiększyć eksport. Ale, że nie było za wiele czego eksportować, sprzedawano głównie towary rolnicze. Jednym z takich produktów był cukier. Aby eksport dobrze się rozwijał stosowano tak zwane ceny dumpingowe. Dumping polega na tym, że produkt sprzedaje się znacznie poniżej cen produkcji. Ale oczywiście ktoś musiał za to zapłacić. Płacił konsument krajowy. Dochodziło do takich absurdów, że cena kilograma mięsa była niższa niż cena kilograma cukru. Ponieważ cena była wysoka spadło spożycie cukru w kraju. Aby temu przeciwdziałać postanowiono jakoś zmotywować konsumentów. A czymże lepiej niż odpowiednim hasełkiem. Powstały więc takie kwiatki jak “Cukier krzepi”, “Cukier wzmacnia kości”,”Matko nie żałuj dziecku cukru”, czy “Ograniczenie cukru w pożywieniu niemowlęcia może pociągnąć za sobą nieobliczalne skutki”. Ale czasy się zmieniły i cukrem zajęto się na poważnie i niestety stwierdzono wiele szkodliwych skutków tego specyfiku. I mam tu na myśli nie tylko glukozę i fruktozę (cukier w miodzie) ale i sacharozę czyli dwucukier powstały w połączeniu cząsteczki glukozy i fruktozy – dla laika biały cukier, który używamy do słodzenia. A jest o czym pisać. I tak American Heart Association rekomenduje maksimum 6 łyżeczek cukru (25 gramów) dla kobiet i 9 łyżeczek (36 gramów) dla mężczyzn. Jeśli to przekroczymy to mamy do czynienia z poważnymi schorzeniami. Pierwszym jest na pewno nadwaga z jej problemami, jak cukrzyca czy choroby nowotworowe. Oblicza się, że jeden na 10 Amerykanów (a pewnie i Kanadyjczyków) otrzymuje 25% kalorii ze spożycia cukru. Niektóre badania wykazują, że połowa z nich umrze na choroby układu krążenia takie jak wylew (stroke), choroby serca między innymi zawał i nadciśnienie. I tu mamy taki mały paradoks. Zwykle za nadciśnienie obwinia się nadmiar soli. Za jeden z mechanizmów uważa się wyrzut insuliny następujący po spożyciu cukru. Zwiększony poziom insuliny, który powoduje usztywnienie naczyń krwionośnych w nerkach co prowadzi do wzrostu ciśnienia krwi. Innym szkodliwym działaniem nadmiaru cukru jest  często zwiększony poziom “złego” cholesterolu i kwasów tłuszczowych prawdopodobnie na skutek blokowania enzymów powodujących rozkład trójglicerydów. Większość “fabrycznie gotowych” pokarmów jest słodzona fruktozą czyli cukrem pochodzącym między innymi z kukurydzy. Niewielkie cząsteczki fruktozy wątroba zamienia w tłuszcze. Jeżeli często pakujemy naszą watrobę fruktozą to budujemy złogi tłuszczu w wątrobie. Powoduje to stłuszczenie wątroby, a gdzieś w konsekwencji  może prowadzić do marskości wątroby. Jeśli już jesteśmy przy fruktozie (miód jest słodki dzięki fruktozie) to jest ona doskonałym materiałem do budowania kwasu moczowego odkładającego się w stawach co w konsekwencji może doprowadzic do dny moczanowej i bólów stawów (podagra). Ale nie tylko – duże ilości zarówno białego cukru jak i fruktozy mogą zwiększyć krystalizację rożnych substancji w miedniczkach nerkowych. Najpierw pojawiają się pojedyncze kryształy w moczu, potem mnogie aby w końcu uformować kamienie nerkowe.
Za tydzień o innych aspektach szkodliwości cukru i o tym jak zwalczać “sugar cravings”.

Dr. Andrzej Salaniuk N.D.

2399 Cawthra Road #101, Mississauga. Tel: 416-830-0626
Serwisy pokryte przez większość ubezpieczeń/benefity.
Możliwość bezpośredniego rozliczania z kompaniami ubezpieczeniowymi. Gift certificates available.