Dziewięć lat temu, 10 kwietnia 2010 r., w katastrofie samolotu Tu-154M w Smoleńsku zginęło 96 osób, wśród nich: prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski oraz inne osobistości. Polska delegacja udawała się na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Odbywają się uroczystości upamiętniające ofiary.
O godzinie 9.41 czasu miejscowego w środę (godz. 8.41 w Polsce) ambasador RP w Rosji Włodzimierz Marciniak złożył kwiaty w miejscu katastrofy, pod krzyżem upamiętniającym ofiary. Następnie pamięć ofiar uczczono minutą ciszy.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, marszałkowie Sejmu i Senatu oraz ministrowie i politycy PiS brali udział w środowej mszy św. w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca, która rozpoczęła obchody 9. rocznicy katastrofy smoleńskiej w kraju.
Po mszy, uczestnicy mszy przeszli, z kościoła seminaryjnego przed Pałac Prezydencki, gdzie o godz. 8.41 odbył się Apel Pamięci poświęcony ofiarom katastrofy smoleńskiej.
W sprawie katastrofy smoleńskiej prowadzone jest śledztwo w Moskwie oraz przez polską prokuraturę wojskową. Przyczyny katas- trofy smoleńskiej wyjaśniała też Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Po katastrofie smoleńskiej, część polityków PiS z Antonim Macierewiczem zaczęła dowodzić, że 10 kwietnia 2010 roku dokonano zamachu na prezydenta.

W celu przekonania opinii publicznej, że w Smoleńsku nie było zamachu powołano specjalną komisję, która miała obalać teorię przedstawiane przez Antoniego Macierewicza. Zgodnie z raportami rosyjskiej i polskiej komisji badających katastrofę w Smoleńsku je główną przyczyną był błąd pilotów.
Emocje budzą też ekshumacje ofiar jakie zarządzono na wniosek prokuratury w 2016 roku. Ich celem jest rozwianie wątpliwości części rodzin smoleńskich dotyczących miejsca spoczywania ich bliskich. Według części rodzin, mogło dojść do błędnej identyfikacji i zamiany ciał.
Co do tej pory wiemy o katastrofie smoleńskiej?
NAJWAŻNIEJSZE FAKTY:
– Do katastrofy doszło 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku.
– W katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęli wszyscy pasażerowie – 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.
– Raport Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego dotyczący przyczyn katastrofy, która prowadziła prace pod przewodnictwem Jerzego Millera, został przedstawiony ponad 15 miesięcy po katastrofie smoleńskiej, pod koniec lipca 2011 r.
-W raporcie przeanalizowano szereg okoliczności i splot wydarzeń, który doprowadził do tragedii. Nie wskazano jednej konkretnej przyczyny. Nie padają w nim nazwiska winnych.
– Raport od początku krytykowało Prawo i Sprawiedliwość, z Antonim Macierewiczem na czele.
Według raportu przyczyną wypadku było: – Zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg. Doprowadziło to do zderzenia z przeszkodą terenową, oderwania fragmentu lewego skrzydła wraz z lotką, a w konsekwencji do utraty sterowności samolotu i zderzenia z ziemią.
Autorzy raportu wymienili sześć głównych czynników, które miały największy wpływ na to, że doszło do katastrofy:
1. Niekontrolowanie wysokości za pomocą wysokościomierza barometrycznego podczas wykonywania podejścia nieprecyzyjnego
2. Brak reakcji załogi na komunikaty PULL UP generowane przez TAWS (Terrain Awarness Warning System, system ostrzegania przed niebezpiecznym zbliżaniem się do ziemi)
3. Próba odejścia na drugi krąg przy wykorzystaniu zakresu pracy ABSU (układ automatycznego sterowania samolotem Tu-154M)
4. Przekazywanie przez KSL (kierownika strefy lądowania w Smoleńsku) załodze informacji o prawidłowym położeniu samolotu względem progu DS (drogi startowej), ścieżki schodzenia i kursu, co mogło utwierdzać załogę w przekonaniu o prawidłowym wykonywaniu podejścia, gdy w rzeczywistości samolot znajdował się poza strefą dopuszczalnych odchyleń
5. Niepoinformowanie załogi przez KSL o zejściu poniżej ścieżki schodzenia i zbyt późne wydanie komendy do przejścia do lotu poziomego
6. Nieprawidłowe szkolenie lotnicze załóg w 36. Specjalnym Pułku na samolotach Tu-154M.

4 II 2016 r. powołana została państwowa podkomisja, potocznie zwana komisją Macierewicza. Podkomisja badająca przyczyny katastrofy rządowego samolotu Tu 154-M w Smoleńsku uznała za jej najbardziej prawdopodobne przyczyny błędne naprowadzanie pilotów tupolewa przez kontrolerów lotu, a także eksplozje ładunków wybuchowych na pokładzie maszyny.
Za przesłanki wskazujące na wybuchy komisja uznała między innymi awarie zanotowane przez rejestratory w końcowej fazie lotu, rozmieszczenie szczątków samolotu w terenie, charakter obrażeń, jakich doznały ofiary.
Komisja zaprezentowała film z symulacją prawdopodobnego przebiegu tragedii smoleńskiej. Pada w nim między innymi stwierdzenie: „bardzo wiele wydarzeń wskazuje na to, iż 10 kwietnia 2010 r. doszło do wybuchu na pokładzie rządowego tupolewa”.
Weryfikacja hipotezy zakładającej eksplozje na pokładzie objęła m.in. serię testów, podczas których wykorzystano różne rodzaje materiałów wybuchowych, między innymi bomby termobarycznej znajdującej się na pokładzie. W tym celu powstał w skali 1:1 oparty na planach konstrukcyjnych Tu-154 M model części kadłuba samolotu wraz z wyposażeniem oraz imitacjami twardych i miękkich tkanek ludzkich.

W trakcie symulacji eksperci dopatrzyli się wielu analogii do katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. „W obu przypadkach wybuchu był głuchy dźwięk, a błysk i ogień były krótkotrwałe. Nie stwierdzono przy tym dymu, a osmalenie kadłuba było niewielkie. Fala wybuchu wepchnęła grodzie zarówno do przodu, jak i do tyłu naraz. Dużym częściom samolotu masowo towarzyszyły małe odłamki. Podłużnice i wręgi zostały podobnie rozerwane. Blacha została jednakowo pofalowana, a nity wyrwane i wystrzelone na zewnątrz” – wymieniali naukowcy. „Modele ciał ludzkich nie zostały spalone, choć mogły występować oparzenia, a sposób zniszczenia modeli części kostnych był analogiczny do ciał ofiar katastrofy. Również fotele nosiły bardzo podobne uszkodzenia” – stwierdziła komisja.
Na eksplozję wskazywać ma, zdaniem ekspertów państwowej komisji, siła, z jaką wbiły się w ziemię niektóre części samolotu – wielokrotnie większa od tej, która odpowiadałaby prędkości tupolewa – a także stwierdzone na niektórych ciałach (poza obszarem pożarów, do których doszło na ziemi po upadku samolotu) ślady działania wysokich temperatur.

Pod koniec marca br. pojawiła się informacja, że brytyjskie laboratorium Forensic Explosives Laboratory na zlecenie Prokuratury Krajowej badało, czy w próbkach pobranych z samolotu Tu-154M, który rozbił się w Smoleńsku, są ślady materiałów wybuchowych. Na większości z 200 badanych próbek znajdują się substancje używane w produkcji materiałów wybuchowych.
Komisja wskazała na szereg nieprawidłowych działań rosyjskich kontrolerów lotu. Nawigatorzy – podpułkownik Plusnin oraz major Ryżenko – nie zostali tego dnia objęci obowiązkowymi badaniami. W myśl przepisów, nie mogli więc zająć swoich stanowisk pracy. Przy sprowadzaniu na ziemię polskiego samolotu złamane zostały rozmaite procedury, w tym zasady bezpieczeństwa. Piloci zostali m.in. błędnie poinformowani o odległości od pasa lotniska, nie doczekali się w odpowiednim momencie komendy odejścia na drugi krąg.
Zdaniem państwowych ekspertów, elementy samolotu zaczęły odpadać od maszyny przynajmniej 70 metrów przed działką, na której znajdowała się brzoza wskazana w raportach poprzedniej komisji. Niespełna kilometr przed pasem startowym rejestratory zanotowały serię wstrząsów i awarii kluczowych urządzeń pokładowych.