Jeśli będziemy przeglądać polskojęzyczne media i zamieszczane w nich artykuły, zwłaszcza te o tematyce medycznej, zauważymy, że jeden temat jest pomijany lub spychany “pod dywan”. Tematem tym jest użycie produktów pochodzących z roślin z grupy Cannabis. Już słyszę “Sodoma i Gomora”, a temat jest ciekawy i nie da się go ominąć czy przemilczeć. Zresztą proszę zauwa-żyć, że sama nazwa używana w potocznym języku angielskim jest hiszpańska czyli roślina rosnąca na terenie Ameryki Północnej od setek lat nosi nazwę Marihuana mającą oznaczać, że jest to coś obcego – nie z naszego kręgu kulturowego. Chociaż historia Ameryki Półnonocnej wskazuje, że wielu “ojców narodu” lubiło używać Cannabis, ale zostawmy to na boku. Rośliny z grupy Cannabis możemy podzielić na kilka gatunków. Jedną grupą są rośliny, które możemy zaliczyć do Cannabis Sativa, drugą grupą są gatunki wchodzące do grupy Cannabis Indica. Poprzez prace botaników udało się stworzyć grupy hybryd czyli mieszankę Sativa i Indica. Czwartą grupę i to tę, która nas najbardziej zainteresuje, stanowią rośliny o dużej zawartości CBD. Substancje biologiczne zawarte w Cannabis możemy podzie-lić na dwie grupy: CBD – czyli substancje bioaktywne, które mogą być pomocne w bólach stawowych, mięśniowych, nerwobólach, nerwicach, padaczce, depresji, nudnościach, wymiotach, czy zwalczające stany zapalne bez efektu psychotropowego oraz THC, który ma silny efekt przeciwbólowy i przeciwzapalny z efektem psychotropowym – pacjent czuje się zrelaksowany, spokojny czasem lekko senny i lekko obojętny. Dalsze badania nad produkta-mi pochodzącymi z marihuany wykryły inne substancje takie jak: CBC, CBG, CBN czy THCV – zwłaszcza te ostatnie budzą nadzieje jako appetite supressant. W drodze podawania możemy wyróżnić dwie przeciwstawne tendencje, czyli podawanie jednej aktywnej substancji i drugą, która stara się wykorzystać tak zwany entourage effect – czyli działanie osiągane jest poprzez działanie całej mieszanki substancji bioaktywnych. Zwykle sztuczne cannabioidy są pojedyncze, a naturalne cannabioidy działają poprzez entourage effect. Aby osiągnąć efekty terapeutyczne psychoaktywne substancje  zawarte w Cannabis muszą zadziałać na receptory skupione w tak zwanym Endocannabinoid system – czyli grupę receptorów rozmieszczonych w całym ciele. W systemie tym wyróżniamy dwa rodzaje receptorów: CB1 i CB2. Receptory CB1 występują w mózgu, rdzeniu kręgowym, śledzionie, gruczołach wydzielających hormony, układzie moczowym i pokarmowym. Pobudzenie tych receptorów ma wpływ na pamięć, sen, apetyt, stres, ból, a także efekt psychoaktywny. Dla odróżnienia CB2 rozmieszczone są głównie w skórze, mięśniach, stawach. Ich pobudzenie po- woduje efekt przeciwbólowy, przeciwzapalny, stymuluje odpowiedź immunologiczną, a także usuwa uszkodzenie tkanek. Tak jak mamy różne gatunki marihuany, tak też mamy różne metody podawania cannabioidów. Główną metodą jest inhalacja dymu ze spalonej marihuany oraz z modnej obecnie metody Vaporizing. Możemy też aktywne substancje z marihuany zażywać drogą doustną (jako lek lub żywność). Inną metodą stosowaną głównie przy podawaniu CBD – nieaktywnej psychicznie grupy substancji, jest podawanie w postaci wszelkiego rodzaju maści, olejków. No i znowu zaczyna mi brakować miejsca na dalsze dywagacje czyli o konkretnym zastosowaniu CBD i THC w różnych konkretnych schorzeniach. Ale o tym za tydzień.

Dr. Andrzej Salaniuk N.D., Naturopath

2399 Cawthra Road #101, Mississauga. Tel: 416-830-0626
www.facebook.com/Lakeshore Natural Health Clinic
Serwisy pokryte przez większość ubezpieczeń/benefity.
Możliwość bezpośredniego rozliczania z kompaniami ubezpieczeniowymi. Gift certificates available.