Brukselka też człowiek

By |2019-04-25T14:03:20+00:00April 25th, 2019|Categories: Travel, Food & more|Tags: , , , |0 Comments

Botanicy doszli do wniosku, że rośliny są wysokorozwiniętymi istotami.
Nie tylko potrafią komunikować się z najbliższym otoczeniem, skutecznie bronić przed wrogami, ale również posiadają bogaty arsenał wyrafinowanych metod, zapewniających  przetrwanie danego gatunku.
Na świecie istnieje nieliczna grupa ludzi, którzy widząc na talerzu ugotowaną brukselkę, zastanawiają się, czy przedstawicielka gatunku kapustowatych jest uduchowioną istotą, która potrafi czuć albo wołać o pomoc. Z całą pewnością do tego grona można zaliczyć Monikę Hilker. Uczona z Instytutu Biologii na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie wspólnie z kolegami odkryła, że brukselka reaguje, gdy motyl składa na jej liściach jajeczka, które następnie starannie przykleja, aby nie spadły na ziemię. – Roślina jest w stanie rozpoznać cyjanek benzylu, wchodzący w skład  substancji przytwierdzającej jajeczka do powierzchni liścia – oznajmia Monika Hilker. Brukselka przystępuje do kontrataku nim wyklują się żarłoczne gąsienice i zaczną ją zjadać: roślina zmienia skład chemiczny liści. – Zapach przyciąga pewien gatunek pasożytniczych os – opowiada naukowiec. Jeżeli osy zauważą mikroskopijne jajeczka bielinka kapustnika, wówczas składają w ich wnętrzu własne jaja. Larwy osy po wykluciu zjadają zarodki  motyla. W ten oto sposób brukselka pozbywa się groźnego intruza.
Jednak zmysł czucia nie jest jedyną sprawnością sesnsoryczną, jaką posiadają rośliny. Na swój sposób widzą, potrafią rozróżniać zapachy, a nawet słyszą. Jeszcze do niedawna tego typu zdolności przypisywano jedynie zwierzętom. – Rośliny odbierają wiele bodźców, niektóre o wiele bardziej efektywnie niż człowiek – przekonuje Axel Mithöfer z Instytutu Ekologii Chemicznej Maxa Plancka w Jenie. Na przykład potrafią odróżnić stopień intensywności promieni słonecznych, padających na ich liście. W ten sposób rośliny rozpoznają, czy w ich sąsiedztwie wyrasta groźny konkurent, który może im przesłonić życiodajne światło. Niektóre gatunki próbują zejść rywalowi z drogi, rosnąc w przeciwnym kierunku. Z kolei inne przyśpieszają wzrost, aby wystrzelić do góry szybciej od swego adwersarza. – W takim przypadku liczą się z tym, że będą dysponowały mniejszymi zasobami energii w razie konieczności obrony przed szkodnikami – tłumaczy Axel Mithöfer.
Pasożytnicza kanianka upodobała sobie sadzonki pomidora, które nakłuwa i pozbawia substancji odżywczych. Consuelo De Moraes z Uniwersytetu Stanu Pensylwania odkryła, że roślina potrafi “wywęszyć” przyszłego żywiciela. Uczona postawiła kiełek kanianki między doniczką z wydestylowanym ekstraktem pomidorowym, a prawdziwą sadzonka pomiodora, ukrytą pod szkłem. Pęd kanianki wybrał smakowicie pachnącą doniczkę i powoli przemieszczał się w jej kierunku. Kolejny eksperyment dowiódł, że kanianka jest w stanie odróżnić zapach wydawany przez zdrowe i chore sadzonki pomidora. Ma się rozumieć, że wybiera zdrowy krzew, gwarantujący jej bezpieczne źródło pożywienia.
Wprawdzie rośliny nie potrafią salwować się ucieczką, ale nie są całkowicie wydane na pastwę wroga, jak się może wydawać  na pierwszy rzut oka. Wiele roślin wytwarza silne toksyny, zabijające szkodniki lub ich potomstwo. Przykładowo tytoń wypełnia swe liście nikotyną, jak tylko poczuje, że ktoś zaczyna pochrupywać jego liście. Wróg zostaje sparaliżowany już po kilku kęsach. Inne rośliny pozbywają się jajeczek złożonych przez owady w ten sposób, że wysuszają zaatakowany fragment liścia aż intruzi stracą kontakt z podłożem  i spadają na ziemię.
Ekolog roślin Martin Heil odkrył, że szczególnie wyrafinowaną strategię obronną stosuje fasola
limeńska, pochodząca z Meksyku. Fasola zwołuje całą armię obrońców, jeżeli tylko wyczuje zagrożenie. Gdy tylko na jej liściach zaczynają żerować chrząsze lub gąsienice, wówczas w ciągu dwóch godzin roślina wydziela mikroskopijne krople nektaru. Te z kolei zwabiają mrówki, które odwdzięczają się za smakowite pożywienie podszczypując albo popychając szkodniki aż spadną z liścia, zrezygnują z posiłku  bądź odlecą w siną dal. Jednocześnie fasola limeńska przygotowuje coś w rodzaju obrony przeciwlotniczej, rozpoczynając produkcję aromatu o nazwie jasmonian metylu. Na wysłany sygnał reagują błyskawicznie gąsieniczniki. Jeżeli owady odkryją na fasoli szkodnika, składają jajeczka bezpośrednio w jego ciele. Larwa gąsienicznika pasożytuje we wnętrzu intruza, zjadając go od środka.
– Strategia obronna fasoli limeńskiej jest niezwykle mądra – uważa Wilhelm Boland, dyrektor Instytutu Ekologii Chemicznej Maxa Plancka w Jenie. Produkcja aromatu i nektaru pochłania o wiele mniej energii niż obrona bezpośrednia, stosowana przez inne rośliny, które wykształcają ciernie lub grubą warstwę chroniącą łodygę przed szkodnikami. – Fasola limeńska pozwala, aby inne organizmy wykonywały za nią brudną robotę – żartuje Wilhelm Boland. Roślina jest tak mądra, że mobilizuje system obrony tylko w razie potrzeby, podobnie jak zwierzęta aktywują swój system odpornościowy. W ten sposób fasola oszczędza cenną energię i zapobiega sytuacji, kiedy szkodniki uodpornią się na jej strategię wojenną i znajdą skuteczne środki zaradcze. Tak  uczyniła gąsienica zawisaka tytoniowego. Toksyczna nikotyna skumulowana w liściach tytoniu nie wyrządza jej najmniejszej szkody.
Przed trzema laty Martin Heil odkrył, że rośliny mają także wykształcony zmysł słuchu. Z pomocą plastikowej rurki naukowiec przekierował sygnał SOS wysyłany przez zaatakowaną fasolę limeńską  do zdrowej rośliny. Ta natychmiast bezbłędnie zinterpretowała wołanie o pomoc swej krewniaczki. Profilaktycznie rozpoczęła produkcję nektaru i ściągnęła zastępy mrówek. Fasola była znakomicie przygotowana do odparcia ataku, kiedy na jej liściach pojawiły się pierwsze szkodniki.

– Tak zwane zjawisko primingu (z ang. uprzedzać, przygotować) wywołują lotne substancje chemiczne przesyłane przez zaatakowaną roślinę. Podprogowe pobudzenie działa na podobnej zasadzie, jak u człowieka szczepionka, ostrzegająca system immunologiczny, który może szybciej zareagować w sytuacji zagrożenia – wyjaśnia Martin Heil.
Naturalnie nie można porównywać sygnałów ostrzegawczych wysyłanych przez fasolę limeńską z repertuarem sygnałów istniejących w świecie zwierząt, informujących się o nadchodzącym zagrożeniu za pomocą głośnych krzyków. Rośliny nie są istotami społecznymi. – Początkowo tego rodzaju forma komunikacji nie była przeznaczona do ostrzegania pobratymców przed niebezpieczeństwem, lecz miała na celu postawienie w stan gotowości odległych części tej samej rośliny – uważa Martin Heil. W przypadku fasoli limeńskiej najlepszym sposobem przesyłania informacji okazała się droga powietrzna, ponieważ fasola  jest dużą rośliną pnącą, a jej poszczególne pędy mogą być oddalone od siebie na odległość kilku metrów.
Chcąc nie chcąc także inne gatunki roślin przechwytują sygnały wysyłane przez fasolę limeńską. Najwyraźniej niektóre z nich potrafią doskonale zinterpretować ostrzegawczy komunikat fasoli. – Zaobserwowaliśmy, że chili i tytoń rosnące w sąsiedztwie fasoli, zaatakowanej przez pasożyty, wytworzyły większą odporność niż rośliny, które nie zdążyły przy- gotować się na wrogi atak – informuje Martin Heil. Z kolei Wilhelm Boland dodaje, że komunikacja między przedstawicielami odrębnych gatunków nie jest aż tak bardzo skomplikowana. – Rośliny posługują się dość prostym językiem – stwierdza naukowiec.  W większości przypadków wysyłane sygnały alarmowe to terpeny – związki chemiczne o intensywnym zapachu, będące produktem metabolizmu kwasów tłuszczowych. W celu przesyłania informacji wewnątrz organizmu rośliny, podobnie, jak zwierzęta posiłkują się impulsami elektrycznymi, biegnącymi wzdłuż łodyg i liści.

– Tyle, że sygnały wysyłane przez rośliny są tysiąc razy słabsze od impulsów komórek zwierzęcych – relacjonuje Edgar Wagner z Uniwersytetu we Freiburgu. Mimo to naukowcom udało się je zmierzyć. Biolog przystosował urządzenia do pomiaru aktywności elektrycznej ludzkiego mózgu i serca na potrzeby pomiaru impulsów elektrycznych krążących w królestwie roślin. Po podłączeniu rośliny do aparatury, wystarczyło aby współpracownik Wagnera dotknął liścia, a reakcja była natychmiastowa: urządzenie zarejestrowało impulsy elektryczne biegnące zarówno w dół, jak i w górę pędu. – W ten oto sposób jedno dotknięcie uruchamia obieg informacji wewnątrz całego organizmu – oznajmia Edgar Wagner. Roślina potrafi wyciągnąć wnioski, jeżeli jest zbyt często niepokojona dotykiem. – Te, które rosną na uczęszczanej ścieżce reagują wolniejszym wzrostem – wyjawia naukowiec.
Biolodzy ciągle nie potrafią wyjaśnić, jak powstaje system przekazywania i przetwarzania informacji. Większość naukowców nie posuwa się tak daleko, aby przypisywać roślinom posiadanie systemu nerwowego, czy ośrodkowego układu nerwowego. Jednak coraz liczniejsze grono badaczy nie podziela tezy, że rośliny są mniej rozwiniętymi organizmami od zwierząt. Przekładając wnioski naukowców na działania praktyczne nie tak dawno Szwajcarska Federalna Komisja Etyki ds. Biotechnologii Nieczłowieczej dyskutowała nad “god- nością stworzeń roślinnych”. Członkowie komisji doszli do wniosku, że stosunek człowieka do roślin powinien cechować się większym humanitaryzmem. Ludzie nie powinni traktować roślin tak arbitralnie i przedmiotowo. Niektórzy członkowie komisji doszli nawet do wniosku, że system patentowy jest “naganny pod względem moralnym”.
Jedno co wiemy na pewno to fakt, że rośliny żyją we własnym świecie, który rządzi się tajemniczymi prawami. Żaden z naukowców nie potrafi wyjaśnić, dlaczego drzewo jedwabne zapada w sen. Pochodząca z Azji roślina wraz z nadejściem zmroku składa liście podobne do paproci i zapada w drzemkę. Jeżeli drzewo pozbawi się możliwości nocnego odpoczynku, to po upływie dwóch tygodni jego liście zaczynają więdnąć i obumierać. Jak wytłumaczyć, że wystarczy kilka kropli eteru, aby znieczulić nie tylko człowieka, ale i mimozę? Jeżeli wówczas roślinie obetnie się gałązki, mimoza nie reaguje, choć normalnie przy najlżejszym dotyku składa liście. A dlaczego aturi, nazywana w Indiach rośliną telegrafem kołysze się pod wpływem muzyki? Ta jedna z najbardziej zdumiewających roślin na Ziemi daje niesamowite przedstawienie. Przy dźwiękach muzyki listki wykonują pionowe lub kołowe ruchy, jakby roślina wpadła w taneczny trans.

SDZ

About the Author:

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.