Chociaż przez ostatnich kilka, a nawet kilkanaście tygodni nie działo się nic szczególnego w prawie imigracyjnym, nie znaczy to wcale, że osoby zainteresowane imigracją mogą zapaść w błogi sen, zapominając o wciąż obowiązujących wymogach tego prawa. Przy tej „senności” absolutnie nie wolno zapominać o paru ważnych sprawach. Należy do nich konieczność uzyskiwania przed wylotem electronic Travel Authorization, w skrócie eTA, bez czego turyści nie będą wpuszczeni do samolotów do Kanady. Kolejną dużej wagi rzeczą jest wymóg przedłużania wiz, czyli pozwolenia na pobyt w tym kraju. Kilka lat temu rodacy z dużym zadowoleniem przyjęli zniesienie obowiązku starania się o wizy turystyczne przy podróży do Kanady. I chociaż różne źródła przypominają turystom, że ten ruch „bezwizowy” absolutnie nie oznacza tego samego, czym jest w krajach Unii Europejskiej, jednak wciąż ludzie przyjeżdżający tutaj mają różne, w tym bardzo nieprzyjemne, przygody zarówno przy samym przylocie, jak i przy przedłużaniu pobytu.
Chociaż oba z wymienionych wymagań wydają się być czymś ogólnie znanym i przestrzeganym, jednakże właśnie z przestrzeganiem bywa bardzo różnie. Również wciąż bardzo różnie bywa z 4interpretacją zasad dotyczących turystycznego pobytu określonego pieczątką i wpisem dat w paszportach, a także możliwości przedłużania wiz. Bardzo często w tym względzie turyści korzystają z porad pseudo specjalistów od prawa imigracyjnego, co w przeważającej mierze kończy się bardzo źle. Jedną z częstych, a przy tym takich mocnych sugestii jest wręcz namawianie do nieprzedłużania wizy, czyli de facto pozostawania w Kanadzie nielegalnie, a więc przy złamaniu prawa, co oczywiście może mieć bardzo złe skutki.
Temat nielegalnego, nawet wieloletniego pobytu „turystów” jest dobrze znany. Są też znane podejmowane różne próby ukrócenia tej praktyki. W ostatnim okresie bardzo poważnie potraktowana została dyskusja nad wprowadze- niem konieczności rejestracji wyjazdów z Kanady. Jak wiemy do tej pory jest tylko rejestr przylotów. Zdaniem rządu brak rejestru wylotów powrotnych bardzo sprzyja łamaniu prawa. Zresztą nie tylko przez zagranicznych „turystów”, ale także stałych rezydentów i obywateli. Nowy system ma umożliwić zwiększenie kontroli nad osobami, które pozostały w Kanadzie bez ważnej wizy, a także nad stałymi rezydentami i obywatelami, którzy przebywają poza Kanadą dłużej niż pół roku, co związane jest z utratą ważnych uprawnień i świadczeń.
Wejście w życie tej istotnej zmiany ma nastąpić od przyszłego roku. Jej wprowadzenie nie ma wiązać się z jednoczesnym poszukiwaniem turystów nielegalnie przedłużających pobyt i organizowaniem różnych łapanek. Ten problem raczej pozostanie w obecnym wymiarze. Z pewnością jednak ta zmiana bardzo utrudni, a nawet zamknie możliwość ponownego wjazdu do Kanady. Takiego ryzyka nie warto podejmować. Szczególnie, gdy w rzeczywistości wciąż przecież są możliwości starania się o przedłużanie wizy, a nawet o status stałego rezydenta.

Irena Bartoszewicz
Regulated Canadian Immigration Consultant
Member of the Immigration Consultants of Canada
Regulatory Council # R407591
Tel. 905-290-0870