8 stycznia 1815 – Bitwa o Nowy Orlean

Karty Historii Mniej Znanej

Mija ciekawa rocznica związana z konfliktem militarnym, kluczowym dla politycznego rozwoju tego kontynentu. Co ciekawe, starcie to jest dziś nieomal zapomniane. W podręcznikach określa się je lakonicznie datą początkową konflitu – The War of 1812. Najbardziej pamiętnym jej epizodem jest spalenie Białego Domu przez Anglików. 

Amerykańscy specjaliści używają jednakże czasem bardziej precyzyjnego określenia – Druga Wojna o Niepodległość. Na terenach amerykańsko-brytyjskiego(!) pogranicza toczyła się bowiem batalia Imperium Brytyjskiego z młodą Republiką Amerykańską. Na szali wojny leżały dalsze losy obu, tak bliskich pochodzeniem, a tak odległych w politycznych przekonaniach, kolonialnych społeczności. Konflikt stał się punktem zwrotnym dziejów dla Amerykanów, dla których była to obrona niepodległości oraz potwierdzenie kontynentalnych ambicji gwiaździstej Unii. Dla brytyjskiej (i frankofońskiej) Kanady “Rok 1812” jawi się jako symboliczny początek długiej drogi budowania własnej, odrębnej od londyńskiej metropolii, politycznej tożsamości.   

***

Żyjąc w południowym Ontario, spotykamy często ślady owej zapomnianej wojny, która toczyła się na pograniczu amerykańsko-kanadyjskim oraz na wodach Wielkich Jezior. Czy wiemy jednak, czym zasłynęła Laura Secord?

Dobitną ilustracją kontynentalnej stawki Wojny 1812 jest fakt, iż jego ostatnia batalia miała miejsce na przeciwległym krańcu Ameryki Północnej, pod Nowym Orleanem.

Triumfujący nad Napoleońską Francją w Europie Brytyjczycy postanowili odwrócić bieg historii i “anulować” słynny akt zakupu kontynentalnych posiadłości Francji przez Stany Zjednoczone – “Louisiana Purchase” z roku 1803. 12 grudnia 1814 roku na wschodnim brzegu Mississipi, pod osłoną silnej eskadry dowodzonej przez adm. Alexandra Cochrane wylądowały brytyjskie siły inwazyjne, liczące w sumie 11 tysięcy marynarzy, żołnierzy oraz marines. Siłami lądowymi Albionu dowodził gen. Pakenham. Broniący miasta generał major Andrew Jackson miał pod komendą ok. 4700 ludzi i kilkanaście dział, oraz wsparcie trzech okrętów wojennych operujących na wodach rzeki.

Decydująca batalia brytyjskiej “Kampanii w Luizjanie” rozegrała się 8 stycznia na polach Plantacji Chalmette. Brytyjski atak miał zaczął się wczesnym rankiem, jeszcze pod osłoną zmroku i mgły; kiedy jednak wojska dotarły w pobliże umocnień, mgła podniosła się i Amerykanie nakryli atakujących celnym ogniem dział i muszkietów. Na domiar złego, dowódca 44 Pułku Piechoty East Essex zapomniał drabin i faszyny, niezbędnych dla pokonania fosy! Wystawieni na ogień obrońców Brytyjczycy ponieśli ciężkie straty, zwłaszcza w oficerach. Padli, śmiertelnie ranni generałowie Pakenham i Gibbs, pułkownik Rennie oraz większość starszych oficerów. I choć resztki atakujących ‘Highlanders’ dotarły do tak zwanego parapetu, tu odparli ich dzielnie żołnierze pod komendą samego Jacksona. Tę dramatyczną scenę uwiecznił potem w 1910 roku Edward Percy Moran.

Krwawa łaźnia bitwy na Plantacji Chalmette trwała zaledwie 20 minut – Brytyjczycy stracili w ataku 2,042 ludzi: 291 zabitych, 1,267 rannych, w tym gen.  Keane oraz 484 jeńców bądź zaginionych. Jakson stracił 13 zabitych; 39 rannych, 19 zaginionych. Dalsza walka nie miała szans powodzenia i gen. Lambert zarządził odwrót. O ponowieniu ataku nie było mowy; gen. Lambert ocenił, iż do kontynu- owania kampanii po kosztownej porażce nie ma już wystarczających środków.

Czy zwycięstwo pod Orleanem uratowało Amerykę? Odkryte po bitwie papiery, datowane na październik 1814 roku nakazywały gen. Pakenhamowi kontynuowanie działań bojowych, bez względu na jakiekolwiek wieści o popisanym traktacie:  -“If you hear of a peace treaty, pay no attention, continue to fight”. Jakie byłyby zatem konsekwencje sukcesu Brytyjczyków pod Nowym Orleanem w styczniu 1815 roku?

Już wynegocjonowany Pokój w Gandawie, z 24 grudnia 1814, ustalał wzajemną wymianę terytoriów zdobytych na walczących stronach, a więc powrót do stanu “ante bellum” – bez aneksji. Traktat jednakże nie wspominał wprost o ziemiach Luizjany! Należy pamiętać, iż od osławionej “Lousiana Purchase”, czyli transakcji, w której Napoleon za niezbędne dla planowanej inwazji Wysp Brytyjskich 50 milionów franków w złocie plus umorzenie długów na następne 15 milionów, sprzedał rozległe tereny kolonialne, nie minęło więcej niż 12 lat. Rozmiar owej transakcji ilustruje mapa – dziś to obszar zajmowany przez 15 stanów oraz skrawek Kanady! Już w początkach wojny, w roku 1812 Brytyjczycy zajęli (opuszczone w panice przed Indianami przez żołnierzy amerykańskich) strategiczne forty w regionie Górnej Missisipi – Fort Madison i Fort Oswego. Sukces w postaci zdobycia Nowego Orleanu przekazywałby teraz w ręce Brytyjczyków ujście Mississipi i przy absolutnej przewadze Royal Navy na morzu, w zasadzie oddawałby Londynowi absolutną kontrolę nad lokalnym handlem oraz rozległym pograniczem, unie- możliwiając jakąkolwiek dalszą, pokojową ekspansję terytorialną USA. Utrata Luizjany osłabiłaby zatem poważnie Republikę Amerykańską, dawałaby też Anglikom wystarczająco dogodną bazę wyjściową do ewentualnej wojennej “dogrywki”.

Realia po klęsce na polach Plantacji Chalmette uczyniły kontynuację militarnej eskapady bezprzedmiotową. Dnia 19 stycznia 1815, po radzie wojennej generał Lambert zarządził zwinięcie obozowisk rozbitych na polach Plantacji Villere i wycofanie swych sił na okręty, a 4 lutego Royal Navy odpłynęła w kierunku Mobile Bay. Ostatecznie siły brytyjskie skierowały się do baz na Karaibach.

WMW