Jan Lisiecki

Aby nagrać za jednym podejściem pięć koncertów Beethovena, trzeba mieć młodzieńczą odwagę albo artystyczną dojrzałość. Jan Lisiecki ma jedno i drugie.
Trzypłytowy album wydany przez Deutsche Grammophon to zapowiedź tego, co nas niebawem czeka. W Polsce tkwimy jeszcze w obchodach moniuszkowskich, a świat już z rozmachem przygotowuje się do Roku Ludwiga van Beethovena.
Co jeszcze można odkryć w jego muzyce, wykonywanej i nagrywanej dziesiątki tysięcy razy? Jak podejść do pięciu koncertów fortepianowych, stanowiących podstawę repertuaru każdego pianisty, który myśli o poważnej karierze? Grają je wszyscy, Jan Lisiecki również. Po raz pierwszy z IV koncertem zmierzył się w 2013 roku, poproszony, by we Włoszech zastąpił legendarną Marthę Argerich. Miał wtedy 18 lat. Beethovenem debiutował także w Londynie i w Tokio. To jednak nie to samo, co zagranie od razu wszystkich pięciu koncertów. Takie artystyczne wyzwanie podejmują jedynie najwybitniejsi pianiści. W ub. roku miał to uczynić w Berlinie Amerykanin Murray Perahia, ale choroba pokrzyżowała mu plany. Szukano zatem różnych zastępców, pytanie, który z koncertów chciał- by wykonać, zadano również Janowi Lisieckiemu. „Jeśli mam zastąpić Murraya Perahię – odpowiedział – to w całym planowanym przez niego przedsięwzięciu”. Po płytach z Mozartem, Chopinem czy Schumannem przyszła kolej na Beethovena. I na to, by Lisiecki został nie tylko solistą, ale i dyrygentem, prowadzącym od fortepianu słynną brytyjską orkiestrę Academy of St. Martin in the Fields, jak zwykł to czynić Murray Perahia. Album przepełniony jest radością muzykowania, co słuchaczowi może po prostu sprawić radość. Wyróżnikami stylu Lisieckiego są elegancja i naturalność, co na tle dzisiejszych młodych wykonawców nastawionych głównie na techniczną sprawność jest cechą niemalże arystokratyczną.

Fleetwood Mac

W 2018 roku legendarna grupa Fleetwood Mac świętowała 50-lecie istnienia a 33 lata temu ukazał się słynny album „Fleetwood Mac”, który zaczął popową karierę grupy. To była przełomowa płyta w historii zespołu. Wielu fanów całkiem słusznie ceni sobie bardziej pierwszy bluesowy okres działalności grupy założonej w 1967 roku w Wielkiej Brytanii przez gitarzystów Petera Greena, Jeremy’ego Spencera oraz perkusistę Micka Fleetwooda. Ale kiedy w szeregach formacji pojawiła się obdarzona kontraltem blond piękność Stevie Nicks, a także gitarzysta Lindsey Buckingham, rozpoczął się amerykański etap grupy. Niedawno lider kapeli Mick Fleetwood zapewniał, że ani on, ani jego zespół Fleetwood Mac nie wybierają się w najbliższym czasie na emeryturę. Zespół Fleetwood Mac w 1998 został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame. Płyty kapeli rozeszły się w nakładzie ponad 100 milionów egzemplarzy. Wśród największych przebojów Amerykanie mają “Albatross”, “Tusk”, “Little Lies”, “Big Love” czy “Seven Wonders”.
1 listopada – Scotiabank Arena.

Neil Sedaka

Wprawdzie Neil Sedaka od dziecka wykazywał talent muzyczny, ale gdyby nie przypadek, zapewne historia potoczyłaby się zupełnie inaczej, gdyby nie przypadek. aby owego talentu nie zaprzepaścić, jego nauczyciel muzyki wysłał rodzicom list sugerujący dodatkowe lekcje pianina. Aby opłacić synowi prywatnego nauczyciela, matka Neila podjęła dodatkową pracę. Prawdziwy zbieg okoliczności miał miejsce kilka lat później, kiedy sąsiadka usłyszała ćwiczącego chłopca i postanowiła poznać go ze swoim 16-letnim synem, Howardem Greenfieldem, późniejszym autorem tekstów. Dwie dekady wspólnej pracy zaowocowały takimi hitami jak „I Love My Baby”, „While I Dream” czy doskonale znane „Oh! Carol”. Możemy się tylko domyślać, jakiego formatu artystą Neil Sedaka byłby dzisiaj, gdyby nie brytyjska muzyczna inwazja, czyli czwórka młodzieńców z Liverpoolu. Sam Sedaka po latach w wywiadach przyznał, że Beatelmania zastopowała sprzedaż jego płyt na prawie dekadę (do połowy lat 60. sprzedał ich 25 milionów!). I jakby nieszczęść było mało, na niemal gotowej płycie wokalnie zastąpił go Gene Pitney. Z muzycznego niebytu Neila Sedakę wyciągnął dopiero Elton John, zapraszając go pod skrzydła własnej wytwórni płytowej.
2 listopada – Casino Rama.

Teatralno-Filmowe Wieczory Czwartkowe

31 października
Na najbliższy czwartek wybrałem dla Państwa perełkę teatralną –  sztukę z udzialem m.in. czterech nieżyjących już wybitnych i uwielbianych przez publiczność aktorów: Jana Kobuszewskiego, Zbigniewa Zapasiewicza, Gustawa Lutkiewicza i Jerzego Turka. To będzie niezapomniany wieczór pełen najlepszego aktorstwa i niezapomnianych wrazeń.
W obsadzie poza wyżej wymienionymi Franciszek Pieczka, Anna Majcher, Adam Ferency i inni ….