“Oficer i szpieg” – najnowszy  film Romana Polańskiego

Film opowiada opartą na faktach historię Alfreda Dreyfusa (Louis Garrel), francuskiego oficera skazanego na dożywocie za zdradę swojej ojczyzny i zesłanego na Wyspę Diabelską u wybrzeży Gujany Francuskiej. Nowy szef wywiadu – Georges Picquart (Jean Dujardin) – wkrótce po uwięzieniu Dreyfusa odkrywa, że dowody przeciwko skazanemu oficerowi zostały spreparowane. Wbrew swoim przełożonym, Picquart postanowi ujawnić prawdę za wszelką cenę. Stawką w tej grze jest nie tylko błyskotliwie rozpoczęta kariera Picquarta, ale i wielki międzynarodowy skandal, który zmieni bieg historii.
Historia Alfreda Dreyfusa jest wielkim kawałem dobrego kina historycznego. Polański raz jeszcze udowadnia, że potrafi zadbać o klimat i szczegóły odtwarzanej przez siebie epoki.  Efektowną troskę o detale widać niemal wszędzie: w strojach, przyciemnionych pokojach i gabinetach, w których odbywa się akcja filmu, elementach wojskowych rytuałów XIX-wiecznej Francji, wreszcie: w zhierarchizowanej do granic ówczesnej (czy tylko ówczesnej…?) polityce.
Przypadek Dreyfusa to w “Oficerze i szpiegu” jeszcze jeden powód do refleksji nad tym, jakie znaczenie mają prawda i lojalność wobec wartości, a nie przełożonych, w wielkim mechanizmie dużego państwa, armii, służb specjalnych, sądów, mediów i opinii publicznej. W kreślonej przez Polańskiego opowieści sędziowie są przekupni i gotowi bronić własnej korporacji, media gonią za pożywką (co z tego, że fałszywą) dla coraz głodniejszych czytelników, szefowie służb za wszelką cenę bronią swojej pozycji, a wojskowi dobrej opinii o armii. Czy naprawdę ponad sto lat później standardy są inne? Czy dobre imię nie- winnego człowieka może coś znaczyć przy narzędziach, jakim dysponują silne państwa, wzmocnione podgrzewaczami emocji w mediach.

Odnaleziono najstarszy film Barei!

Nikt nie wierzył, że przetrwała. Jest czarno-biała, trwa czternaście minut i nie jest komedią. Mowa o dopiero co odnalezionej studenckiej etiudzie Stanisława Barei – „Drugie sumienie”. To wspaniała wiadomość dla wszystkich miłośników twórczości reżysera, który dziś obchodziłby 90. urodziny. „Drugie sumienie” to najstarszy zachowany film reżysera. Powstał w łódzkiej szkole filmowej w sierpniu 1953. Później zaginął. Etiudę Barei odnaleźli pracownicy łódzkiej filmówki. Produkcja wkrótce zostanie poddana cyfrowej obróbce obrazu, a później będzie udostępniona za darmo na stronie internetowej u-czelni. Film jest zaskakujący. Nie jest to komedia. Etiuda powstała na podstawie pierwszego aktu dramatu „Niemcy” Leona Kruczkowskiego. Główną postacią jest podoficer hitlerowski niemieckiej policji, a akcja rozgrywa się w okupowanej Polsce. Mimo, że etiuda została zrealizowana przez studenta czwartego roku, widać było już potencjał na dobrego reżysera. Co ciekawe, w tym filmie nie ma żadnej propagandy, typowej dla czasów, w których powstał. Choć Stanisława Bareję znamy jako reżysera, był także świetnym rysownikiem, karykaturzystą, pływał i nurkował jak wyczynowiec i… znakomicie gotował. Tylko nieliczni wiedzą, że był odważnym konspiratorem. Już od 1977 r. wspierał Komitet Obrony Robotników, a 3 lata później w brawurowy sposób przemycił na dachu swojego auta maszynę offsetową dla Solidarności.

Ruszają zdjęcia do nowego filmu Smarzowskiego

Jeszcze w pierwszej połowie 2020 roku wystartują zdjęcia do nowego filmu Wojciecha Smarzowskiego. Zdjęcia będą kręcone na terenie Polski i Łotwy. Film “W2” (tytuł roboczy, a pierwotnie “Wesele 2”) uzyskał wsparcie od Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej i wiele wskazuje na to, że zaawansowane prace nad obrazem ruszą jeszcze w pierwszej połowie nadchodzącego roku.
Film ma nawiązywać do słynnego “Wesela” Smarzowskiego z 2004 roku, a jego akcja ma toczyć się współcześnie. Jednocześnie w fabule pojawią się retrospekcje opowiadające o pogromie w Jedwabnem w 1941 roku.

Teatralno-Filmowe Wieczory Czwartkowe

9 stycznia 2020
Na inauguracje nowego roku przygotowalem dla Państwa prawdziwą perełkę teatralną! Znakomitą, przezabawną komedię Georgesa Feydeau, obok Labiche’a, najpopularniejszego i najpłodniejszego twórcy repertuaru paryskich teatrów bulwarowych. Autor nader zręcznie posługiwał się kalamburami, dowcipem słownym i sytuacyjnym i nieustającym qui pro quo.
Kilkoma zdecydowanymi kreskami szkicowal wyraziste postaci, tworzył sytuacje zawiłe i absurdalne, za to nieodparcie komiczne. Jeśli dodać do tego jeszcze, że reżyserem spektaklu jest Mistrz Jerzy Antczak, a w obsadzie zobaczymy plejadę największych gwiazd polskiego teatru i filmu to trzeba dodać jeszcze tylko jedno zdanie: Obecność obowiązkowa!
Obsada: Jadwiga Barańska, Igor Śmiałowski, Danuta Szaflarska, Edward Dziewoński, Irena Kwiatkowska, Andrzej Szczepkowski, Czesław Wołłejko, Lech Ordon i inni.