Zjazd charytatywny

  To przedsięwzięcie zorganizowane zostało przez międzynarodową organizację charytatywna, która ma swzjazd1oje oddziały w Kanadzie  – Make-a-Wish Foundation. Organizacja ta zbiera fundusze aby potem zaspakajać życzenia ciężko chorych, a niejednokrotnie śmiertelnie chorych dzieci.  
To specyficzne wydarzenie czyli zjazd na linie z ponad 100 metrowej wschodniej ściany  torontońskiego ratusza organizowane jest cyklicznie od czterech lat. W zasadzie za przyczynkiem Alpine Club of Canada, do ktorego należę. Od nich się o tym dowiedzialem, ale nie jestem afiliowany przy Toronto Section, ale przy General from Canmore.
Na tym zjeździe miałem na sobie T-shirt z emblematem polskiego orła, oraz loga klubu „Koliba”, ZNPwK i Alpine Club of Canada. Oczywiście zjeżdżałem na linie wiele razy w górach i w skałkach, ale ten zjazd zabezpieczany był przez profesjonalną firmę Over the Edge, nie wymaga w zasadzie nic więcej niż 20-minutowego treningu, bo różni się sprzętowo od zjazdów typowo alpinistycznych.
Zjeżdżało w sumie 130 osób. Warunkiem jest zebranie dla chorych dzieci sumy 1500$, co uzyskałem od wielu przyjaciół i niektórych organizacji. Sądzę, że jestem pierwszym Polakiem w tym przedsięwzięciu, a już napewno najstarszym wiekiem – 76 lat! Było to jednak, mimo  bardzo dzjazdla mnie złej pogody, ekscytujące przeżycie.
Z zamiłowania jestem turystą górskim od 50 lat!!!, ale nie mogę się nazwać sportowym taternikiem czy alpinistą, chociaż porobiłem różne taternickie kursy jeszcze w Polsce. Wielu moich kolegów zyskało słynne nazwiska, a część po prostu zginęła. Ja poprzestałem na rekreacyjnych wspinaczkach, których motto brzmiało: „zdobywaj nawet najtrudniejszy szczyt, ale drogą dostosowaną do twoich możliwości”, bo te u różnych ludzi są różne.
Prowadziłem w Polsce do dzisiaj istniejący Klub Turystyki Wysokogórskiej „Cubryna”, tu w Kanadzie założyłem 16 lat temu niewielki Klub Turystyki Kwalifikowanej „Koliba”, którego jestem od początku prezesem.
Jest to klub ogólnej turystyki, to znaczy prowadzimy popularne klikugodzinne, weekendowe hikes, po szlakach wokół Toronto, organizujemy klubowe campingi, zwykle nad jeziorami w Ontario, wycieczki wodniackie canoe, nieco rekreacyjnych nietrudnych wspinaczek na Niagara Escarpment, a w zimie wycieczki na nartach śladowych oraz w zasadzie raz do roku jakąś większą wyprawę górską. W ciągu ostatnich dwóch lat to były wulkany Meksyku, La Malinche, zjazd2Nevado de Toluca i Ixtacihuatl. W 2007 roku zorganizowałem 3 osobową wyprawę wysokogórska na Pustynię Atacama w Chile, w celu wejścia na drugi co do wysokości szczyt obu Ameryk Nevado Ojos del Salado (6860 m). Jeden z członków wyprawy (nie ja) wniósł proporczyk Polski pod sam szczyt (zabrakło 20 m ze względu na mróz i huraganowy wiatr). Klub ma w tej chwili 25 członków i działa dość aktywnie. Mam już z mojego klubu dwie osoby chętne aby wziąść udział w zjeździe w przyszłym roku. A może ktoś z czytelników chciałby spróbować?… Zachęcam!
Andrzej Legienis
Klub Turystyki Kwalifikowanej „Koliba”(416) 927-7477
lub e-mail: andrzejlegienis@gmail.com

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.