WW Maison Canada – Wielka feta Montrealu!


 

“Montreal 375”. Plakaty z logo metropolii rozbudowanym o liczbę “375” widoczne są tego miesiąca wszędzie na mieście. Cóż, dla metropolii w Ameryce Północnej to wiek imponujący. Ileż innych wielkich aglomeracji tego kontynentu ma tak bogatą historię?
375 lat. Kiedy o historii mowa, w przypadku Montrealu wiemy, iż teren dzisiejszego miasta był zamieszkiwany na przestrzeni ostatnich 4000 lat. Na dwa stulecia przed przybyciem pierwszych francuskich odkrywców istniała w tym miejscu wioska Hochelaga, zamieszkiwana przez ludność nazywaną dziś Irokezami Św. Wawrzyńca. Kiedy w początku  października 1535 roku dotarł tu Jaques Cartier, ocenił on liczbę ludności na około tysiąc; zanotował on także nazwę nadaną dominującej nad wyspą górze – “mount Royal”.
Hochelagę europejscy goście odwiedzili ponownie dopiero 75 lat później. Miało to miejsce w roku 1611, a osobą podróżująca w górę rzeki i badającą po obu jej stronach te rozległe tereny  był faktyczny założyciel i organizator Nowej Francji (a zatem “Ojciec” dzisiejszej Kanady), Samuel de Champlain. Irokezi zniknęli, podobnie jak ich osada. Champlain pozostawił po sobie jednakże ‘faktorię’ zajmującą się lukratywnym handlem bobrzymi skórkami. Musiały minąć jednak kolejne trzy dekady, zanim Francuzi zdobyli się na poważny wysiłek osadniczy.

Na terenie Nowej Francji, początkowo tylko ma mapie sięgającej w głąb kontynentu, a w rzeczywistości trzymającej się pasa wybrzeża wielkiej rzeki, kontrolowanego z fortu w Quebecu, panował system senioralny, w którym wielkie nadziały ziemi darowywane były jako dowód monarszej łaski, zasłużonym arystokratom lub królewskim urzednikom. Owe domeny były z kolei powierzane w zarządzanie przedsiębiorczym jednostkom, którzy sami organizowali obsadzenie ich ochotnikami do osadnictwa za oceanem, wabionymi wizją objęcia terenów uprawnych i dostatku zwierzyny.
Sytuacja francuskiego osadnictwa na terenie dzisiejszego Montrealu  ruszyła z miejsca dopiero w roku 1639, kiedy to tytuł senioralny do rejonu wyspy otrzymał entuzjasta wysiłku religijnej cywilizacji miejscowej ludności, Jérôme Le Royer de La Dauversière. Zlecił on zajęcie się organizacją swej kolonialnej domeny zaledwie 30-letniemu Paulowi Chomedey markiz de Maisonneuve. To młody marquis odpowiedzialny został za rekrutację, transport oraz praktyczną organizację misji osadniczej, której powierzono dumną misję ewangelizacji ludności “tubylczej”, w imieniu specjalne ufundowanemu dla tego wzniosłego celu przez Monsieur la Dauversière i podobnych mu entuzjastów “Towarzystwa Notre Dame z Montrealu”. Do grupy założycieli “Societe” dołączyli potem i Maisonneuve i Jeanne Mance.
Maisonneuve opuścił Francję w październiku 1641 roku i po długiej podróży, dotarł do podnóża Królewskiej Góry 17 maja 1642 roku. Od tego też dnia datowana jest lokacja Ville Marie, która powoli, z upływem kilku dziesięcioleci zacznie być znana jako Mont Real. Miasto Maryi  wysiłek misyjny Francji wśród Aborygenów, czemu patronowała z odległego Paryża królowa francuska, Św. Anna Austriaczka. Warto przypomnieć, iż wraz z pierwszymi osadnikami markiza de Maisonneuve przybyły też w tym czasie do Ville Marie siostry zakonne, które miały prowadzić szpital i sierociniec.  Niezmordowaną i skuteczną organizatorką życia zakonnego i posługi misjonarskiej była wspomniana Jeanne Mance, uwieczniona między innymi w jednym z witraży przepięknej Bazyliki Notre Dame na Starym Mieście.
Mimo wielkiego wysiłku i entuzjazmu fundatorów i założycieli, przyszłość osady oddalonej od kolonialnego centrum, położonego w Ville de Quebec nie rysowała się w różowych kolorach. Osadnicy byli narażeni na ciągłe niebezpieczeństwo zbójeckich rajdów lokalnych Irokezów, zachęcanych do swojego procederu przez zazdrosnych o handel Anglików. W pewnym momencie, aby przetrwać, w roku 1650 de Maisonneuve musiał zgromadzić pozostałych osadników w obronnym forcie i udać się po posiłki do Francji. Kiedy powrócił z nowym zaciągiem w 1653 roku, w osadzie pozostało raptem 50 osób. Gdyby wówczas nie udało się zapewnić bezpieczeństwa i ustabilizować osadnictwa, francuscy administratorzy gotowi byli zwinąć całą operację.
Najgorsze jednak Maissoneuve miał za sobą. Powoli osada rozrastała się, 30 lat później liczyła 600 mieszkańców, aby stać się w 1860 największą aglomeracja w Brytyjskiej Ameryce Północnej. W roku 1901 osiągnie 267 tysięcy, stając się drugim na świecie miastem francuskojęzycznym. Przyrost ludności odpowiadał procesowi rozwoju Montrealu, z małej handlowej osady do roli kontynentalnego centrum transportowego, przemysłowego, naukowego, kulturalnego czy… spor- towego. A politycznie przez długie lata miasto pozostawało najważniejszym ośrodkiem miejskim rozrastającej się Kanady, w latach 1844-49 pełniąc nawet rolę jej politycznego centrum – stolicy Prowincji Kanady
***
NB. Z uporem godnym zapewne lepszej sprawy, przypominam Naszym Czytelnikom rozmaite epizody kolonialnej przygody Francji nad Rzeką Św. Wawrzyńca i Wielkimi Jeziorami. Kiedy bowiem w tym roku obchodzona jest powszechnie 150 rocznica powstania Konfederacji Kanady, z całym szacunkiem dla wysiłku Ojców Konfederacji i przenikliwości polityków Brytyjskiego Parlamentu, warto pamiętać, iż nasza zbiorowa historia – dzieje pobytu nas, społeczności Kanadyjczyków rozmaitego pochodzenia, jest dużo dłuższa. Pogratulujmy zatem Montrealowi jego 375 lat!!!

WMWojnarowicz

http://www.375mtl.com/en/

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.