Wojna nowego typu

Wojciech M. WojnarowiczW polskiej przestrzeni publicznej panuje zwyczaj wyśmiewania się z wszystkiego, co robią Rosjanie. Zwłaszcza w momentach kryzysów w naszych mediach dominuje przekaz, który robi z Rosjan idiotów. Kto tu jednak kogo robi w konia?
Sytuacja na Ukrainie pokazuje, iż to nie “Ruscy” głupi, ale całe EUropejskie towarzystwo nie bardzo wie, z kim ma do czynienia. Właśnie Sekretarz Generalny NATO, Pan Rasmussen przyznał, iż od rozpadu ZSSR i zakończenia “Zimnej Wojny” kraje NATO traktowały Rosję, jaka wynurzyła się z mętnych oparów pieriestrojki, wojny w Afganie oraz “rozwała Sojuza” jako…. poważnego partnera. Oczywiście, echem owych NATO-wskich “przemyśleń” rodem z serialu o genialnym agencie Stirlitzu, były oświadczenia naszych politycznych liderów o potrzebie wbudowywania Rosji w nową “security architecture”. Nie mamy tu miejsca, aby wyliczać ekspertyzy zbudowane na owej genialnej w swej prostocie tezie – jednego dnia Rosjanie powiedzieli sobie: “Proszczaj Impierija!” I wsio!
Teraz się okazuje, że Rosja podważa post zimnowojenny układ sił na “Evroazijskim prostranstwie.” I likwiduje w biały dzień najgorszą “krzywdę” jaką Moskwę spotkała – niezależny byt państwowy Ukrainy. Nie po to Stalin scalał ziemie przypisywane wpływom Kijowa w jedną respublikę, żeby to ktoś brał za uprawomocniony twór państwowy!!! Tak, Chruszczow przekazał był Krym – w rocznicowym odruchu sympatii – ale Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Rad. Tak jak Stalin wcześniej sprawił, iż USSR razem z Białoruską SSR miały osobne od ZSSR przedstawicielstwa w ONZ. I to od roku 1945-go!!!
Rosjanie testują na Ukrainie model relacji europejskich, którego testować nie odważył się był Pan Kanclerz Hitler. Otóż ów mało dziś chyba znany ze swej pokojowej działalności niemiecki mąż stanu nie wchodził zbrojnie do Czechosłowacji, ale układał się (w sprawie niezbywalnych praw narodowych Niemców Sudeckich do samookreślenia) z odpowiednimi czynnikami europejskiej rodziny narodów. W trakcie konferencji pokojowej w Monachium nikt nie strzelał do Czechów (przez granicę), a Piąta Kolumna Sudeckich Niemców nie miała do dyspozycji ani artylerii, ani czołgów z magazynów Wehrmachtu. Dyplomacja miała pełne pole do popisu, i to Francuzi oraz Anglicy dyktowali Czechom najlepsze rozwiązania.WMW:sitwa
Bezcenne jest zdjęcie z obrad kryzysowej “czwórki” w berlińskiej willi Federalnego Ministra SZ. Rozparci w fotelach ministrowie Francji, Niemiec oraz Rosji niejako wysłuchują wysłannika nie istniejącego w praktyce rządu Ukrainy. Nastrój jest spokojny, światowi wyjadacze tłumaczą ukraińskiemu petentowi zasady gry. Czy ktoś może sobie w tym koncercie mocarstw wyobrazić obecność naszego ministra Sikorskiego?
Nie będę szedł popularnym obecnie tropem wyśmiewania Radosława. Nie chodzi o narcyzm czy arogancję. Nie jestem bowiem wcale szczęśliwy, iż minister mojego kraju, choćbym miał o nim osobiście złe zdanie, wyszedł na głupka. Bo to nie Radek, ale polska dyplomacja została ośmieszona wykluczeniem z debat o sposobie zachowania bytu Ukrainy. Z jednej strony to dobrze – nikt z Ukraińców nie będzie mógł nam zarzucić, iż sprzedaliśmy Rosji ich kraj. Nieudolnie może, naiwnie, ale Polska próbowała uchronić Kijów przed wasalizacją wobec Moskwy. To bowiem, co proponuje Pani Kanclerz Federalna prezydentowi Poroszence to pacyfikacja Ukrainy na warunkach Moskwy, przy czym chyba i Berlin nie wie, jak daleko te warunki sięgają!

Casus Kosova???!!!

O tym, że Krym pozostanie rosyjski, nawet już nikt nie wspomina. Jak będzie jednak połączony z Rosją – to się właśnie kluje, bo otwarta inwazja Rosjan na południu, w kierunku Mariumpola wskazuje, iż nie będzie to tylko jakiś most, ale lądowy korytarz. Tylko, co ma się stać z Okręgiem Donieckim? Czy powstanie nowy twór państwowy pod nazwą Noworossija, który będzie się “międzynarodowo”, w Berlinie lub Mińsku – układał z Kijowem o granice?
Czy będzie to wstęp do kolejnej aneksji, całego uprzemysłowionego wschodu Ukrainy, czy też ceną za “integralność” kraju będzie całkowita, bezdyskusyjna kapitulacja i pełna wasalizacja wobec Rosji, z nowym/starym rządem, może nawet z powrotem “jedynego legalnego” prezydenta Janukowycza? Wszak to z nim podpisywali ową niesławną umowę Sikorski, Steinmeier i Fabius, na którą wciąż, najwyraźniej nie bez przyczyny powołuje się Pan Minister Ławrow!
“Rosjanie grają w szachy z zachodnimi kupcami, zapatrzonymi w fetysz “kompromisu”, który rozumieją jako podział łupów.” Tak kiedyś opisywano relacje rosyjsko-zachodnie. Realistycznie nastawiona UE, pod wodzą Niemiec widzi, iż nie da się Ukrainy za darmo spod wpływów Rosji wyłuskać, więc gra o jakiś podział wpływów, którym to podziałem mamią zachodnich rozmówców rosyjscy gracze. Bo Rosja “swoim” dzielić się nie zwykła!
WMW
PS. Obecna doktryna obronna RP okazuje się kompletnie bezradna wobec nowego modelu konfliktu, gdzie “jawnie zakamuflowane” siły agresora przenikają na obszar atakowanego państw, tworząc niejako wirtualny front walki. Z kim bowiem walczy Ukraina? Z Donbaską Republiką? A potem będzie jakaś “Wolna Riga”, lub siły samoobrony RAŚ???!!!

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.