Wartości i Tożsamość

Borys Budka: – PiS udało się niestety okłamać opinię publiczną, że w tych trzech ustawach była jakakolwiek reforma. Reforma to przyspieszenie procesu, lepsza ochrona prawna i większe uprawnienia dla pokrzywdzonych. Czy tam to było? Nie!
„Super Express”:- W odpowiedzi przedstawiliście w Sejmie propozycję zmian w kodeksie karnym. Ogłosiliście do 5 lat więzienia dla posłów, którzy głosowali za ustawami Ziobry i do 3 lat więzienia dla sędziów, którzy obejmą stanowiska. Kiedy to usłyszałem, zacząłem się zastanawiać, czy wasz przyszły „faszyzm” nie będzie znacznie gorszy od obecnego…
– Chcieliśmy pokazać, że nie można bezkarnie upolityczniać polskiego wymiaru sprawiedliwości. Mamy obecnie apel środowisk sędziowskich o to, by nie dać się wciągać w polityczną grę wymiarem sprawiedliwości!
– 5 lat więzienia dla posłów za głosowanie?! 3 lata dla sędziów?!
– Chcieliśmy obrazowo uświadomić ludziom, że za wpisywanie się w niekonstytucyjne działania coś powinno grozić.
Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka,
w rozmowie z Mirosławem Skowronem. se.pl 30.08.17
W sumie trudno to komentować. Mówi to były minister sprawiedliwości. Obrońcy „ładu demokratycznego“ oraz „rządów prawa“ proponują karanie więzieniem posłów oraz sędziów, którzy wypełnią wolę parlamentu, wybranego w wolnych wyborach. To już dowód ślepej desperacji.

Wartości i Tożsamość

Czy możliwe jest, iż czołowi politycy PO nadal nie mogą zrozumieć, że po prostu przegrali wybory, bo ich “peronowa kampania” z roku 2015 rozminęła się całkowicie z oczekiwaniami ogromnej rzeszy wyborców, zwłaszcza młodych – którzy głosowali nie tylko na “oszukańczy” PiS, ale także na: .N, Kukiza, czy “zjednoczoną” lewicę? Czy nie ma w szeregach potężnej nadal strukturalnie i terenowo formacji ludzi, zdolnych przyznać, iż to mizeria moralna i pustka programowa doprowadziła ich rząd do upadku?
Niedawno były minister, B. Arłukowicz stwierdził, iż nie jest ważny program opozycji, ważne jest, aby odsunąć PiS od władzy! Super. Jak, panie pośle?
Ludziom zatroskanym o stan kraju, wolnym od partyjnego zacietrzewienia, niechętnym wpisywaniu się w plemienną wojnę, powinno zależeć na tym, aby opozycja prezentowała wiarygodne programy, aby krytykowała posunięcia rządzących wskazując własne, lepsze rozwiązania.
Jedyną jak dotąd propozycją analityczną i ważną wskazówką programową dla szeroko pojętej opozycji jest tekst Romana Giertycha, lokujący sukces PiS w umiejętnym wpisywaniu się w rosnące aspiracje tożsamościowe Polek i Polaków. Poważnym wyzwaniem dla polityków opozycji będzie zmiana podejścia do rzeczywistości społecznej w Polsce. Akurat bowiem to, co tak ochoczo wyśmiewają i odrzucają jako “anachronizm” posłanki Mucha, Gajewska, czy ‘nowoczesna’ Gasiuk-Pihowicz, odmieniające słowo “europejskość” na wszelkie możliwe sposoby – owo zwracanie się ku przeszłości – zafascynowało młodych Polaków i Polki. To nie rząd Beaty Szydło wymyślił “Wyklętych”. To nie Macierewicz stworzył “Marsze Niepodległości”. To nie z Nowogrodzkiej wypłynął kult dla “Inki” czy “Łupaszki”. PiS jedynie umiejętnie się w ten nurt szukania ideowych korzeni instytucjonalnie wpisuje.
Czy tylko Giertych, ze swoim endeckim widzeniem spraw polskich, jest zdolny dostrzec to, iż w odróżnieniu od zachodnich społeczeństw, wzbogacanie się społeczeństwa zaowocowało wzrostem narodowej dumy, a nie pędem ku kosmopolitycznej poprawności politycznej, wykoncypowanej w umysłach Szkoły Frankfurckiej, a wprowadzanej w życie od dekad przez pokolenie “68”?
Do tego dodać należy inny aspekt obecnej sytuacji. Młodość to nowoczesny stosunek do państwa. Państwo ma być sprawne, nie teoretyczne. Aktywność pro-rozwojowa państwa jest czymś oczywistym na zachodzie. Choć odmiennie, artykułowali to

w swoich zwycięskich kampaniach i Trudeau w Kanadzie i Trump i Macron. Dziś jedynym polskim politykiem mówiącym o tym jest M. Morawiecki. I nie ma po stronie opozycji poważnego adwersarza.
Co gorsza, w mediach niechętnych władzy nie widać nawet potrzeby debaty programowej, lecz trwa coraz bardziej nerwowe (ze względu na wyborczy kalendarz) poszukiwanie “nowej twarzy”, która w magiczny sposób odwróciłaby panujące sympatie i dała opozycji zwycięstwo. Ot, tak od ręki!

Wielu publicystów zdaje się ślepo wierzyć, iż nastroje społeczne, zwłaszcza młodej części elektoratu, ulegną gwałtownej zmianie, jeżeli tylko zamiast starej gwardii PO (czyli Schetyny, Halickiego) staną na czele “młodzi” – ot, posłanka Gajewska czy poseł Budka.
Nieliczni zauważają, iż liczni młodzi ludzie na protestach wobec zmian w sądownictwie, przyszli z nastawieniem obywatelskim, niekoniecznie pod partyjnymi sztandarami. To raczej działacze partyjni uganiali się za protestującymi, których zresztą “na drugi dzień” natychmiast zniechęciły decyzje sądowej elity SN. A sondaże jak wskazywały na dominację PiS, tak wskazują.
Nawet “najlepsza zmiana” u władzy potrzebuje nad sobą twardej, mądrej presji. Inaczej wkrada się arogancja i lenistwo. W interesie Polski jest, aby jedyna poważna siła opozycji, czyli PO (.N jest medialną bańką) dokonała głębokiej analizy własnych rządów, oraz pokazała nowy program wyborczy. Nie może to być jak dotychczas – magiczne zaklęcie, żeby w Polsce “było tak, jak było!” Wyzwaniem dla PO jest stworzenie nowej wizji państwa, w nawiązaniu do własnych korzeni, łączącego ambicje z dumą. W polemice z tonem publicystyki GW nazwałbym to: “Wartości i Tożsamość”.
WMW

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.