Waga symboli suwerenności

„25 lat temu stała się rzecz historyczna, doszło do swoistego złączenia symbolu, jakim były insygnia władzy II Rzeczypospolitej – przechowywane, pielęgnowane przez polskich prezydentów na uchodźstwie, przez polskie władze emigracyjne – z realną władzą w Polsce, wybraną po 51 latach w sposób demokratyczny przez naród polski.“

  Prezydent Andrzej Duda, Zamek Królewski w Warszawie, 22 grudnia 2015

Waga symboli suwerenności

Grudzień jest miesiącem wielu rocznic, znaczących najczęściej bardzo tragiczne wydarzenia naszej historii najnowszej. Tegoroczne obchody komunistycznych zbrodni na Wybrzeżu w 1970 czy wprowadzenia stanu wojennego, dociążone są w szczególny sposób konfliktem nowo wybranych władz RP z opozycją. Głębokie polityczne niechęci podzieliły obóz dawnej “S”, a dzisiejsze sojusze dawnych opozycjonistów z ludźmi ówczesnego reżymu budzą niesmak. Rolę wiodącą w generowaniu konfrontacji zdają się odgrywać ośrodki i grupy medialne, walczące o swoje finansowe interesy i wpływy, nie zaś “w obronie” demokracji. Wyprowadzanie ludzi na ulice jest zawsze groźne, otwarte zaś wzywanie do jakiegoś “Majdanu” w Warszawie, w kontekście wojny na Ukrainie, zakrawa na zdradę interesów bezpieczeństwa Państwa Polskiego.
0003I3BW6B3IC4LL-C116-F4Dlatego warto przypomnieć dzisiejszą rocznicę: 25-lecie przekazania nowo zaprzysiężonemu, pierwszemu demokratycznie wybranemu Prezydentowi Polski po 1945 roku, Lechowi Wałęsie insygniów władzy II Rzeczpospolitej Polskiej przez ostatniego Prezydenta RP na Uchodźstwie, Ryszarda Kaczorowskiego.
Wówczas, na Zamku Królewskim miał miejsce symboliczny akt prawny. Nowa RP nawiązywała do prawnej ciągłości Rzeczpospolitej, której prawowite, konstytucyjne władze przebywały od zakończenia II wojny światowej na wygnaniu, w Londynie. Wręczenie egzemplarza Konstytucji Kwietniowej oraz pieczęci: Pre- zydenckiej, Sejmu i Senatu były czymś więcej niż tylko historycznym gestem uhonorowania tych, którzy nigdy nie nie mogli powrócić do kraju okupowanego przez Sowietów i rządzonego przez obcą agenturę. Bohaterowie Wojska Polskiego walczącego z hitleryzmem na wszystkich frontach II wojny zostali bezdomnymi uchodźcami. Niedawni sojusznicy zachodnich polityków z Wielkiej Koalicji, żołnierze PSZ oraz członkowie Rządu RP zostali zdradzeni i zbyci milczeniem.
Kolejni Prezydenci na Uchodźstwie, w oparciu o Konstytucję RP z 1935 roku, trwali jednak na posterunku wierząc, iż pewnego dnia Polska będzie znowu prawdziwie wolna. Czas mijał a ich służba zdawała się wielu ludziom fanaberią oderwanych od rzeczywistości epigonów dawno minionych czasów. W PRL propaganda robiła co mogła, by ów “Rząd Londyński” najpierw przedstawiać jako zdrajców i agentów imperializmu, potem ośmieszać na wszelkie sposoby, by wreszcie okryć kwestie takie jak ciągłość prawna państwowości polskiej zasłoną milczenia i zapomnienia. Nieliczni studenci historii zadawali pytania o stan prawny RP w trakcie i po latach Drugiej Wojny, jeszcze mniej liczni profesorowie chcieli te sprawy wyjaśniać. A jednak nie udało się komunistom wykorzenić wśród aktywnej części społeczeństwa pamięci, ani też uzasadnić prawnie swej władzy. Byli i pozostali obcą agenturą, opartą jedynie na sile jawnych i tajnych służb.
Kiedy powoli uwalniano się z prawnego gorsetu struktur PRL, kiedy przywrócono wolny Senat, oraz Urząd Prezydenta, znaleźli się ludzie zdecydowani na przypomnienie i przywrócenie odpowiedniego stanu prawnego w post-komunistycznej Polsce. Dzięki takim ludziom jak marszałek nowo ustanowionego, w pełni demokratycznego Senatu, Andrzej Stelmachowski, 22 grudnia 1990 roku Prezydentowi Kaczorowskiemu dane było spełnić swój ostatni urzędowy obowiązek – przekazać Insygnia suwerennej RP demokratycznie wybranemu przedstawicielowi Państwa Polskiego. Legendarny wówczas przywódca robotniczej rebelii sygnowanej znakiem “Solidarności”, która rozbiła fasadę PRL, stawał się uroczyście legalnym kontynuatorem przedwojennej RP. Nowa Polska nie wywodziła swych początków z jakichś niejasnych układów między sowiecką agenturą a licencjonowaną opozycją (choć niektórzy właśnie w Magdalence chcą widzieć swe początki).
Gest Prezydenta Lecha Wałęsy wskazywał na ciągłość prawną nowej Polski z II RP. Jednocześnie też, choć niewiele osób z sobie z tego zdawało sprawę, a i dziś niewielu z obecnych medialnych “autorytetów” kiedykolwiek się z tym faktem prawnym pogodzi – sytuował państwowość PRL tam, gdzie się ona historycznie znajduje – w jednym szeregu z rozbiorowym Królestwem Kongresowym – państwem stworzonym przez Rosję, w swym imperialnym interesie, przy pełnej zgodzie Zachodu – dla Polaków. Pięknie wspominał tamte chwile, tamto rozumienie historycznej uroczystości Prezydent Andrzej Duda. Szkoda, iż nie dożył tego uroczystego dnia Prezydent Kaczorowski i szkoda, że nie był obecny na rocznicowej uroczystości w Senacie Prezydent Lech Wałęsa. Bieżąca polityka nie powinna pomniejszać symbolicznego znaczenia nazwiska człowieka, który symbolizował w świecie ruch “Solidarności”. 25 lat temu Polacy pokazywali światu zewnętrznemu jednolity front ludzi zdeterminowanych odzyskać nie tylko swą wolność i suwerenność, ale także przywrócić należne sobie dziedzictwo prawne oraz miejsce w historii.

WMW

W imieniu „Polish Orphans Charity” i swoim własnym, z ogromnym żalem żegnam wieloletniego Przyjaciela naszej Fundacji. Odszedł od nas nagle Pan mecenas, dr. praw Jacek Mikołajko. Dopiero co rozmawialiśmy z nim w trakcie “Wigilijnej Kolacji” POC, jeszcze w piątek łamaliśmy się opłatkiem w Konsulacie. Zapamiętamy Go jako człowieka zawsze uśmiechniętego, chętnie służącego pomocą, żywo zainteresowanego naszą polonijną wspólnotą. Będzie Go nam brakowało, pozostanie zawsze w naszej wdzięcznej pamięci.

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.