Transformacja Harrego

Rejuvenation for Cancer Patients.
Program przynosi ulgę nawet wtedy gdy nadziei już nie starcza.

Lee-1Harry w ostatniej chwili zgłosił się do naszego programu (www.kdham.com/cancer). Było to na dwa dni przed jego rozpoczęciem, a skierowany został przez znajomego lekarza. Cichy i spokojny mężczyzna z Kanady z lymfomą w IV stadium właśnie skończył chemię i naświetlania, które niestety okazały się nieskuteczne. Pomimo silnego bólu Harry zjawiał się punktualnia na zajęcia i z determinacją uczestniczył w programie na tyle na ile mógł. Od samego początku widać w nim było ogromną wolę do życia…

Rezultaty początkowych testów wskazywały na duże wewnętrzne napięcia, depresję i gniew. Nie dziwiło to nas – lekarz oznajmił mu, że zostało mu tylko 6 miesięcy życia. Sujaya – zaprzyjaźniona z Harrym pacjentka napisała w swoich wspomnieniach: “Każdy z nas miał za sobą ciężkie przeżycia ale jego historia była najsmutniejsza, bo rak nie poddał się tradycyjnej medycynie. Jego oczy wyrażały ból i beznadzieję. Serce bolało jak się na niego patrzyło. Nie mogłam sobie wyobrazić jak to jest gdy się czeka na śmierć!”.

Ze względu na ból Harremu bardzo trudno było uczestniczyć w Jodze Nidra. W pewnym momencie zaofiarowałam mu zabieg energetyczny w czasie klasy. W swoim pamiętniku Harry napisał później;  “Ręce Lee były uspakajające i pomogły uśmierzyć trochę ból w czasie Jogi Nidra. Empatia Lee wyraża się w jej pracy z pacjentami onkologii gdy niesie im pomoc. Na pewno musiała przynieść ulgę wielu ludziom w pozytywny sposób”.

W drugim tygodniu programu Sujaza pisze: „z każdym dniem iskra w oczach Harrego była coraz wyraźniejsza a krok coraz lżejszy. Nawet jego stosunek do lekarskich orzeczeń zaczął się zmieniać i pomału Harry zaczął patrzyć w przyszłość”.

Pod koniec drugiego tygodnia programu Harry poprosił mnie o konsultacje. Mówił o swoim życiu, o tych których kochał i zranił i o swoich błędach. Poprosiłam go żeby przelał to wszystko na papier do następnej sesji. Po paru dniach spotkaliśmy się znowu. Harry przeczytał powoli na głos wszystkie 8 stron papieru A4 z częstymi przerwami aby powstrzymać łzy. Potem rozpaliliśmy małe ognisko i Harry spalił stronę za stroną żegnając ból, pomyłki i rozczarowania. Potem staliśmy razem śpiewając jego ulubioną mantrę, trzymając się za ręce. Na drugi dzień jego uśmiech był bardziej promienny gdy oznajmił: „wczoraj zostawiłem za sobą ogromny bagaż w tym ogniu, a dzisiaj tak mi lekko!” Tego dnia wszyscy słyszeliśmy jak sobie śpiewał pod nosem ulubioną mantrę z dzieciństwa.

Końcowe testy potwierdziły dużą poprawę we wszystkich aspektach: napięcie spadło z 17 do 8, depresja z 22 do 9, gniew z 23 do 7, energia wzrosła z 5 do 13, zmęczenie spadło z 16 do 10 i dezorientacja z 13 do 7. Kiedy pokazałam mu rezultat testów Harry stwierdził: „tak mniej więcej się czuję… i jeszcze jedno, jak zaczynaliśmy ten program to się bardzo bałem śmierci, a teraz już wcale się nie boję. Będę żył tak długo jak będzie mi dane i spędzę jak najwięcej czasu z moimi synami.”

Sujaya pisze: „Wydaje mi się, że pod koniec programu Harry wyjechał spokojny wewnętrznie. Tak jakby w czasie tego programu udało mu się odnaleźć nadzieję, siłę do walki o życie i determinację aby żyć tak długo jak mu bedzie dane w spokoju i szczęściu.”

Cztery tygodnie później Harry odszedł w spokoju otoczony rodziną i przyjaciółmi. Mój znajomy lekarz stwierdził – Rejuvenation for Cancer Patients Program był najlepszym prezentem jaki mogliśmy Harremu podarować przed śmiercią.

Więcej informacji na temat programu: www.meditationretreat.org/rejuvenation

Kontakt e-mailowy: litka24@gmail.com

Lee Majewski

Lee-3

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.