Rewolucja na co dzień

W Chinach aplikacja WeChat zrewolucjonizowała codzienność ośmiuset milionów ludzi. W kraju cenzury dobrowolnie ujawniają oni swoje dane.  
Dzień zaczyna się od dobrej wiadomości z drugiego końca świata. Kobieta z Kanady kupiła przez internet paczuszkę szafranu. Kilka sekund później telefon komórkowy Su Xiaojuan, młodej Chinki, która siedzi właśnie przy śniadaniu, zaczyna wibrować. Su klika w zieloną ikonkę, pojawiają się dwa koła: na pierwszym tle Księżyc, na którym stoi człowieczek, a z tyłu, nad horyzontem Ziemia.
Człowiek, świat, uniwersum – tym obrazem sieć społecznościowa Weixin wita swoich użytkowników. Weixin, po angielsku nazwany WeChat, jest jedną z najczęściej używanych mobilnych aplikacji na świecie. Korzysta z niej ponad 800 milionów ludzi w Chinach, a także za granicą, na przykład w Kanadzie.
wecheatWeChat zmienił życie Chińczyków. Przez te aplikację poznają oni nowych przyjaciół, robią zakupy, wysyłają sobie pieniądze, sprawdzają swoje konta, rezerwują wyjazdy, umawiają wizyty u lekarzy i rzemieślników, zamawiają obiady, taksówki, wymieniają się informacjami. Dzięki jednemu programowi załatwiają to wszystko, do czego użytkownicy na Zachodzie potrzebują sms-ów, maili, Skype’a, Facebooka, Instagrama i  WhatsApp, a także Amazona, Twittera i usług internetowych swojego banku.
Layout amerykańskich aplikacji jest być może elegancki, ale pod względem liczby funkcji żadna z nich nie może równać się z WeChat. Tysiące firm oferują swoje usługi za jej pośrednictwem i przez nią pobierają płatności. Korzystają z niej nawet władze – od firm zajmujących się wywozem śmieci po Komunistyczną Partię Chin. Z pomocą WeChat Chińczycy porządkują swoje życie, Su Xiaojuan organizuje w ten sposób swój dzień.
Bezprzykładna historia sukcesu
Koncern internetowy Tencent, który w 2011 roku wypuścił na rynek tę aplikację, twierdzi, że 90 procent użytkowników korzysta z WeChat codziennie. Przez ponad jedną trzecią czasu, jaki Chińczycy spędzają w internecie, posługują się oni tą właśnie aplikacją.
Historia sukcesu programów, które jak WhatsApp, zaczynały jako komunikatory internetowe, jest bezprzykładna. Ma to wiele przyczyn. W Chinach brakuje globalnej konkurencji, takiej jak Facebook i Twitter, bo są one zakazane. I na żadnym innym rynku nie ma tak wielu użytkowników smartfonów, jak tutaj. Do tego jeszcze WeChat wcześnie wyposażony został w dodatkowe funkcje, jedna aplikacja kryje więc ich w sobie bardzo wiele.
Po tym, jak WeChat umożliwił swoim  użytkownikom łączenie ich kont z kartą kredytową lub kontem bankowym, ich liczba przekroczyła granicę 500 milionów. Od tej pory mogą w ciągu kilku sekund przekazać pieniądze. Firma internetowa Tencent testuje w tej chwili nowy serwis, nazywany ”małym programem“, za pomocą którego atakuje Apple i Google. Program ten ma umożliwić programistom wstawianie ich aplikacji bezpośrednio na WeChat. Tradycyjne app store innych firm stają się dzięki temu zbyteczne.
Zdjęcia non stop
Upewnia się, czy pan Wang przyjdzie punktualnie – starówka w Dali bywa często zatłoczona. Punkt w menu ”usługi miejskie” pokazuje mapę, z której można dowiedzieć się, ile osób przebywa aktualnie w danym miejscu. Rejony zaznaczone na zielono są puste, kolor żółty i czerwony świadczy o tym, że jest tam tłok. Ten, kto często ma coś do załatwienia w danym miejscu, może dzięki diagramom z wykresami sprawdzić, jaki ruch panuje w poszczególnych zakątkach Chin w określonych dniach i w wybranym czasie.
Aplikacja ta uczy Chińczykow wzajemnego poznawania się, nie tylko w internecie. Wszędzie, gdzie przebywa osoba, która z niej korzysta, WeChat pokazuje jej wszystkich innych użytkowników znajdujących się w promieniu tysiąca metrów. Ten, kto szuka kontaktu, może spotkać ludzi o podobnych poglądach. Kto chce zobaczyć się z przyjaciółmi, może przeszukać okolicę pod kątem określonych kontaktów. Ta funkcja nosi nazwę ”przyjacielski radar”.
Na WeChat tworzą się jednak nie tylko kręgi przyjaciół, jakie w analogowych Chinach nie miałyby szansy tak szybko powstać. Kiedy w 2014 roku zaginął samolot Malaysia Airlines, krewni 152 chińskich pasażerów w ciągu kilku dni zorganizowali się na WeChat. W przeciwieństwie do platformy mikroblogowej Weibo, która jest dostępna w zasadzie dla wszystkich, na WeChat można tworzyć również ”zamknięte” sieci. Aktywiści i obrońcy praw człowieka wiązali początkowo z tą funkcją nadzieję, że unikną dzięki niej państwowej cenzury, w rzeczywistości jednak WeChat zapewnia swoim użytkownikom jedynie krótkotrwałą przewagę – cenzorzy potrzebują tylko trochę czasu, by wykryć taką grupę. Na koniec państwo i tak uzyskuje wszystkie informacje, jakie zechce.
Leapfrog
Zapóźnienie Chin, sterowana przez państwo gospodarka wywarły taki skutek, że niektóre usługi internetowe działają dziś lepiej niż na Zachodzie. Ponieważ handel branżowy przez długi czas nie istniał, obecnie biznes ten przeżywa rozkwit, a jako że państwowe banki w tym kraju nie są interesujące dla klientów prywatnych, coraz lepiej rozwija się bankowość internetowa.  Analogowe Chiny były tak uciążliwe, że tym lepiej funkcjonują teraz Chiny elektroniczne.
Kiedy rozwój danej dziedziny postępuje tak szybko, że przeskakuje typowe lub spodziewane cykle, naukowcy nazywają to: „leapfrog”, skokiem przez kozła. Aplikacji WeChat dotyczy to również w sensie społecznym: dotarła ona do środowisk o najróżniejszych dochodach i wykształceniu, do wszystkich, którzy mogą pozwolić sobie na zakup smartfona. Uczyniła większość Chińczyków obywatelami ery elektronicznej.
Największe korzyści odnosi z tego ta część społeczeństwa, która dotychczas nie uczestniczyła w chińskiej koniunkturze. Osoby, które wyjechały za pracą i jedynie na zdjęciach i nagraniach wideo mogą zobaczyć, jak dorastają ich pozostawione w domu dzieci. Zwykli ludzie, którzy nagle spostrzegli, że również inni skarżą się na samowolę władz lub nową fabrykę chemiczną w ich sąsiedztwie. Rolnicy w odległych prowincjach, którzy dziś mogą sobie kupić rzeczy, o jakich wcześniej nie wiedzieli, że w ogóle istnieją.
Intymność i sfera prywatna również w Chinach odgrywają pewną rolę, ale głównie wtedy, gdy chodzi o poglądy polityczne. Europejskie troski o ochronę danych są dla większości Chińczyków czymś obcym.
Eksperci z Doliny Krzemowej podziwiają macherów z WeChat za ich zręczność, z jaką dopasowują tę aplikację do trendów społecznych i zachowań. Za genialne posunięcie uchodzi decyzja, by uczynić chińskie święto Nowego Roku wydarzeniem elektronicznym. Mieszkańcy Kraju Środka obdarowują się z tej okazji gotówką, którą wręczają w „hongbao”, czerwonej kopercie. Dwa lata temu WeChat wprowadził elektroniczne „hongbao” i w tej chwili całe czatowe grupy mogą się wzajemnie obdarowywać. Reakcja była niesłychana: podczas noworocznego święta 2016 ponad 400 milionów Chińczyków wysłało w sumie 32 miliardy czerwonych kopert.
Również w innych krajach wytwarza się, przechowuje i analizuje informacje, ale w żadnym innym jedna firma nie zgromadziła na jednej jedynej platformie 800 milionów ludzi – ponad połowę społeczeństwa. Żadne inne przedsiębiorstwo nie zna tak dokładnie lokalizacji, upodobań, mieszkań i schorzeń swoich użytkowników. Żadne inne nie jest tak nienasycone.

Bernhard Zand

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.