Qahwa, coffea, mokka, café

Gdzie wymyślono kawę z mlekiem i co to takiego „kawa po warszawsku”, czyli krótka historia kawy.

Arabską nazwę Qahwa można przetłumaczyć jako „coś, co pozbawia snu” lub „coś, co podnieca”.
Według legendy na Półwysep Arabski drzewka kawowe przywieźć mieli z Etiopii Sabejczycy, potomkowie królowej Saby i żydowskiego króla Salomona. Po nich jednak jak i po ewentualnym rytuale picia (czy w każdym razie spożywania) kawy ?wszelki słuch zaginął na jakieś dwa stulecia przed Mahometem. Jeden ze zdziczałych ogrodów kawowych Sabejczyków zwrócił później uwagę imama muzułmańskiego klasztoru w południowym Jemenie po tym, jak miejscowy pasterz pożalił mu się, że pasące się tam kozy zostały nawiedzone przez demony i przestały sypiać w nocy. Imam przyjrzał się bardzo uważnie rosnącym w ogrodzie drzewom, po czym na samym sobie wypróbował pobudzające działanie ich liści i czerwonych jagód. Problemem był jednak gorzki smak kawowych owoców, imam zaczął je zatem poddawać różnorakim eksperymentom i po wielu próbach odkrył, że najlepszy efekt daje uprażenie w ogniu, następnie utarcie na miazgę i wreszcie zalanie wrzącą wodą.
I tak, proszę państwa, miała według arabskiej legendy powstać znana nam w dzisiejszej postaci kawa. Czy tak było? Czy też raczej według innego przekazu pierwszą filiżankę kawy podał zmęczonemu Mahometowi archanioł Gabriel? Któż może wiedzieć na pewno?
Kawa pojawiła się na stołach zachodniej Europy na początku XVII w. niemal w tym samym momencie co herbata, za to jakieś 80 lat po czekoladzie sprowadzanej przez Hiszpanów z Nowego Świata. Wcześniej, przez pięć lub więcej stuleci, znana była w świecie muzułmańskim pod arabską nazwą qahwa, czyli „to, co pozbawia snu” lub „to, co podnieca” (tak samo określano niekiedy również… wino). Importowano ją przede wszyst- kim z jemeńskiego portu Mokka (stąd późniejsza nazwa sprowadzanego stamtąd kawowego ziarna o charakterystycznym czekola- dowym zapachu i smaku), choć sami Arabowie jako ojczyznę napoju wskazywali Etiopię, a konkretniej region miasta Kaffa, które miało dać napojowi nazwę byłaby to zarazem druga, konkurencyjna do qahwa, etymologia. Brak jednak danych potwierdzających, by Etiopczycy przed Arabami przyrządzali napój kawowy raczej tylko żuli ziarno lub liście dziko rosnących krzewów, zauważywszy ich pobudzające właściwości.
W XVII wieku, tuż po przybyciu do Europy, kawa spotkała się z rewelacyjnym przyjęciem głównie… w Anglii (gdzie przez ponad 100 lat pito ją chętniej od herbaty, a w pewnym momencie miała nawet stanowić zagrożenie dla tamtejszych browarów), na konty- nencie natomiast z początku raczono się nią przede wszystkim na dworach i długo musiała wkradać się w łaski masowego odbiorcy: pierwszą kawiarnię otwarto w 1645 r. w Wenecji, kolejną w 1659 r. w Marsylii. Sytuacja zmieniła się radykalnie dopiero po bitwie pod Wiedniem, gdy w ręce zwycięzców wpadły liczne worki z kawowymi „bobkami”, które początkowo wzięto za paszę dla wielbłądów.
O te trzysta worków „nikomu niepotrzebnego towaru” miał Jana Sobieskiego poprosić bohater tej kampanii pozostający na służbie polskiego króla uszlachcony kozak, Jerzy Franciszek Kulczycki, który w trakcie oblężenia Wiednia dwukrotnie przekradał się z meldunkami do obrońców miasta przebrany za żołnierza tureckiego. Kulczycki w młodości spędził wiele lat na ziemiach podbitych przez Turków, znał ich język i obyczaje, dobrze wiedział, jak cenny łup dostaje mu się w udziale.

Hof zur Blauen Flasche, wiedeńska kawiarnia ponoć założona przez Jerzego Franciszka Kulczyckiego obraz olejny z przełomu XIX i XX w. Fot. Wikimedia Commons

Trzy lata później otworzył Hof zur Blauen Flasche, Dom pod Błękitną Butelką. Była to pierwsza wiedeńska kawiarnia, gdzie po raz pierwszy zaczęto podawać kawę z mlekiem, a później z bitą śmietaną i lodami. Wdzięczni wiedeńczycy na cześć pana Kulczyckiego nazwali jedną ze swoich ulic Kolschitzkygasse, jednak część historyków uważa, że odpowiedni użytek z zawartości worków znalezionych w obozie Kara Mustafy zrobił wcale nie Kulczycki, a Ormianin nazwiskiem Johannes Diodato, to on miał założyć i prowadzić wspomnianą Hof zur Blauen Flasche.
Za to ponad wszelką wątpliwość Polacy odcisnęli swoje piętno na tradycji picia kawy w Rosji. Jeszcze nie tak dawno w moskiewskim hotelu Warszawa podawano „kawę po warszawsku”, czyli z plasterkiem cytryny, co miało być ponoć niezawodnym remedium na kaca.
W rosyjskich domach „kofie po warszawski” to najczęściej jednak kawa przygotowana na mleku. Rosjanie zalewają wrzącym mlekiem zmieloną kawę (czasami dodając do smaku cynamon, wanilię i cukier) i kilka razy ją zagotowują.

Jacek Ukleja

Sposoby parzenia kawy

Dzięki jednej z tych metod przygotujecie kawę w smaku i aromacie przyjemną jak te, które wypić można tylko w najlepszych kawiarniach. Uwierzcie mi, że nie jest to aż tak trudne. Warto jednak pamiętać, że przygotowanie kawy specialty tak by smakowała wyśmienicie wymaga dokładności, staranności i powtarzalności. Wszystko po to, żeby ta sama kawa przygotowywana konkretną metodą mogła za każdym razem smakować naprawdę wyśmienicie.
Oto urządzenia do parzenia kawy w domu. Zaczynając od urządzenia/metody dającej najbardziej delikatny i zarazem czysty w smaku napar, aż po metodę, dzięki której otrzymamy kawę o intensywnym i pełnym smaku.
Chemex – jest to metoda filtracyjna. Do szklanego naczynia wkłada się dodatkowo filtr ze specjalnego papieru. Dzięki niej otrzymamy czysty, delikatny i herbaciany w konsystencji napar kawy. Zdecydowanie polecam pić go bez dodatku mleka i cukru. Czas parzenia kawy to około 3 do 5 minut.
Syfon, Vacuum Pot – urządzenie używane już w XIX wieku przeżywa dziś renesans zwłaszcza w krajach Skandynawii. Dzięki niemu otrzymamy również czysty napar jak z Chemex, a jednak bardziej pełny i aromatyczny. Czas parzenia kawy to około 1 do 2 minut.
Filtr ceramiczny – tzw. dripper (popularne są również filtry wykonane ze szkła i tworzywa sztucznego). To mniejszy brat Chemexa – również metoda filtracyjna, do której stosuje się wkład – filtr ze specjalnego papieru. Kawa parzona tą metodą jest bardziej pełna w smaku i aromacie. Czas parzenia kawy z drippera to od 2 do 3 minut.
Aeropress – wynalezione w 2005 roku urządzenie pozwala na przygotowanie intensywnego w smaku naparu przypominającego kawę z mokki. Kawa z aeropressu może być intensywna i ciężka ale pozbawiona fusów i drobinek kawy. Nie zastąpi jednak klasycznego espresso z brązową cremą na powierzchni. Przygotowanie trwa do 2,5 minuty.
Eva Solo – to szklana karafka, wyposażona w stalowy filtr. Dzięki niej zaparzona kawa jest w konsystencji bardzo podobna do klasycznej kawy zaparzanej gorącą wodą przez 4 do 5 minuty. Uzyskujemy napar bez fusów, które zatrzymują się na stalowym filtrze.
French Press – nazywany również kafeterią. Podobnie jak w przypadku Eva Solo i dzięki tej metodzie uzyskujemy kawę parzoną w tradycyjny sposób bez fusów. Sekret tkwi w tym, żeby nie mielić do tej metody kawy zbyt drobno, gdyż może to spowodować trudności w oddzieleniu fusów od naparu. W smaku kawa zaparzona w ten sposób jest intensywna.
Tygielek do kawy po turecku – czy ktoś z was wiedział, że w tygielku właśnie parzy się kawę ta metodą? Czy wiedział ktoś, że zalewa się ją zimną wodą dodając wcześniej cukier i przyprawy do smaku? Kawa zmielona na pył, tak by rozpuściła się w wodzie, której nie można doprowadzić do wrzenia. Sporo tajemnic kryje kawa po turecku.
Mocca – włoski klasyk, który każdy Włoch ma w swoim domu. Dzięki niemu przygotujemy kawę w smaku i konsystencji zbliżoną do espresso! Małe, włoskie, mocne i czarne, szkoda tylko, że metoda ta nie daje precyzyjnej kontroli nad temperaturą wody i czasem parzenia kawy.
Macchiato – nazwa kawy oznacza dosłownie splamione mleko.
Trzy poziomy powstają dzięki temu, że najcięższe mleko opada na dno, a lżejsza od kawy pianka unosi się na jej powierzchni. Aby uzyskać warstwy domowym sposobem, zacznij od podgrzania mleka. Nie może być ono cieplejsze niż kawa. Do spienienia mleka użyj miksera, blendera czy trzepaczki.
Mleko wlej do wysokiej przezroczystej szklanki i postukaj nią o blat. Dzięki temu zabiegowi mleko podzieli się na warstwę dolną płynną i górną – puszystą piankę. Kolejnym krokiem jest wlewanie kawy w odpowiedni sposób. Można to zrobić używając łyżeczki i lejąc napar na nią przy ściance szklanki.
Smacznego

Muffiny kawowe
Jeśli lubisz poranną kawę, na pewno polubisz te smakowite muffinki. Najlepiej użyć kawy instant wysokiej jakości, a zamiast oleju można dodać stopionego masła. Na koniec można też dodać do ciasta 175 g groszków czekoladowych, jeśli chce się uzyskać słodszą wersję mocha.
Składniki na 15 sztuk
• 250 g mąki pszennej
• 75 g białego cukru
• 75 g brązowego cukru
• 2 łyżeczki proszku do pieczenia
• 2 łyżeczki kawy instant
• 1 łyżeczka mielonego cynamonu
• 1/4 łyżeczki soli
• 1 jajko
• 225 ml mleka
• 110 ml oleju roślinnego
• 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Rozgrzać piekarnik do 190stC. Formę do muffinów wysmarować tłuszczem lub wyłożyć papierowymi papilotkami.
W dużej misce wymieszać mąkę z cukrem białym i brązowym, proszkiem do pieczenia, kawą, cynamonem i solą.
W osobnej misce wymieszać jajko z mlekiem, olejem i wanilią. Dodać mokre składniki do suchych i lekko wymieszać, tylko tyle, żeby zamokły. Nie mieszać za długo! Nalać ciasto do foremek do 3/4 ich wysokości.
Piec przez 22-24 minuty, aż wykałaczka wetknięta w środek muffina wyjdzie czysta. Studzić przez 5 minut, a następnie wyjąć z foremki.
Rada:
Jeśli smak kawy ma być mocniejszy radzę dodać łyżeczkę kawy więcej.

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.