President Trump – “West Wing” w realu?

President Trump – “West Wing” w realu?

Wielką, dumną, zasobną i wolną Amerykę stworzyli ludzie nie oglądający się na trudności, lecz mierzący siły na zamiary; sięgający marzeniami oraz siłą woli – dosłownie – gwiazd. I dlatego udało się im, w ciągu relatywnie krótkiego czasu, około półtora wieku, stworzyć z wielokulturowej masy biednych imigrantów światowe mocarstwo.
Co ciekawe, owa mocarstwowość została Ameryce w zasadzie narzucona. Tak Bogiem a prawdą, Amerykanie, owi przeciętni, zwykli, zajęci pracą lub mnożeniem dostatku, niczego więcej od świata zewnętrznego nigdy nie pragnęli, tylko żeby ich zostawił w świętym spokoju. Potrzeba było politycznej dywersji, prowokowa

nia krwawych zewnętrznych ataków (“Lusitania” czy Pearl Harbour), aby skłonnych do izolacjonizmu Amerykanów zmusić do udziału w morderczych, globalnych konfliktach. Po każdorazowej zamorskiej konfrontacji zaś amerykański wyborca chciał spokoju i  za nic miał wezwania swoich polityków do “zarządzania światem”.
Zmuszeni do wyścigu naukowego czy zbrojeniowego, Amerykanie szybko ukazywali potęgę swej organizacji, ów geniusz wynalazczości i wolnego ducha. Nie inaczej było z rewolucją technologiczną. W odpowiedzi na sowieckie wyzwanie, w kilka lat po Gagarinie lądowali na Księżycu! Potem zaś R. Reagan “zazbroił” mikroprocesorami Sowiety na śmierć!
Amerykanie chcieli spokoju i oddechu o

d wszędobylskiej biurokracji. Nie mieli deficytu. Trzeba więc im było zafundować niesławne, zbrodnicze 9/11, aby znowu podjęli się niewdzięcznej roli światowego policjanta. Niewdzięcznej, bo nie w amerykańskim interesie wysyła się dziś Marines w rozmaite zakątki świata!
Po ośmiu latach duchowego i politycznego rozbrajania Ameryki przez  ekipę Obamy, ekipę, która osłabiła prestiż oraz siłę Ameryki i zagroziła bezpieczeństwu Zachodu, wybory prezydenckie mają wyłonić kandydata na kierownika odbudowy wielkiej, wolnej Republiki. Kiedy w takim momencie w szranki wyborcze staje telewizyjny celebryta, znany deweloper i wątpliwej jakości biznesmen, paść musi pytanie: czy pre

zydentura USA jest dziś kolejną odsłoną programu „Apprentice” – lansowania własnego “ja”?
Kandydatura Donalda Trumpa, człowieka, który musi umieścić swoje nazwisko na wieżowcu w Chicago, bo sam fakt, iż owa architektoniczna ikona jest znana światu jako “Trump Tower” nie wystarcza jego rozdętemu ego – w konfrontacji z zimną logiką odbudowy imperium przez zbrojącego się w kolejne “jadiernyje orużje” Putina – musi niepokoić!

Władca Pierścienia

Zdjęcia polityków są wspaniałym źródłem poznania czegoś bardzo trudnego do wyrażenia, na przykład słowem pisanym. Można, owszem, pisać długo o absurdach władzy. Ale to zdjęcia dobitniej oddają ów nastrój groteski i obciachu.
Jeżeli

internet rządzi dziś opinią publiczną, to internetem rządzą MEMY. Jest to typ owej sztuki ulotnej, składającej obrazy i słowa, tworzącej zabójczy komentarz polityczny – jak pokazuje przykład polskich wyborów.
Dla piszącego zdjęcie Ewy Kopacz w służalczej pozie przed opuszczającym salę Sejmu Tuskiem sumuje jej okres w urzędzie premiera RP. Ta fotka przetrwa wszelkie klimaty politycznej poprawności i pozostanie świadectwem owej krótkiej, jakże krótkiej epoki schyłku partii największego cudaka w dziejach RP!

mysiek na kolanach

Teraz, drodzy Czytelnicy, polecam

Państwu zdjęcia z Watykanu. Zwłaszcza te, na którym pozbawiony jakichkolwiek moralnych skrupułów facet, który zawalił dwie polityczne kampanie, doradca premier RP, “Misiu” Kamiński czepia się papieskiej ręki, całując pierścień.
Są ukłony pełne szacunku i godności zarazem. Jest także służalcza szmatławość – są owe gesty wyliczone, na pokaz, bo może ci tak pogardzani przez tę ekipę Polacy, te ‚mochery’ przebrzydłe, kupią tę pobożność na pokaz i… dadzą politycznym pokrakom, których nie przyjęłaby do pracy żadna prywatna korporacja, szanująca swój image – jeszcze kilka lat wyżerki na państwowym! Wszak sam Tusk z partyjnej trybuny mówił im, iż nie będą klękać przed księżmi! Kiedy jednak sondaże wskazują na klęskę formacji – czas lecieć do Rzymu! “Paryż wart jest mszy”.
Czy można sobie przedstawić bardziej obrzydliwe widowisko?! Kopacz i Kamiński, uważający polski katolicyzm za coś nienormalnego i wstydliwego, odmawiający ludziom Kościoła prawa do formułowania opinii w sprawach ważnych dla przyszłości kraju od tysiąca lat katolickiego – całujący w szalbierczo uniżony sposób rękę Franciszka?!
To jest ów bezlitosny dla politycznych pajaców przekaz medialny internetu, nad którym boleją wydumane w GW “autorytety”, jak Andrzej Celiński, którego internet – swoją wolnością od indoktrynacji – przeraża! Internetowe MEMY pamiętają obietnice i bufonowate wypowiedzi polityków, przypominają im kłamstwa i puste obietnice. PO zamierza teraz zatrudnić ‘hejterów’!!!Ktoś powinien podpowiedzieć “Pani Premier”, iż owszem, można kupić internetowych trolli, ale nie można kupić w internecie monopolu na przekaz rzeczywistości. Internet is watching you, szmaciaki !!!!

WMW

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.