Powstrzymać kolejną ciężarówkę

Zapobieganie atakom terrorystycznym z użyciem pojazdów jest bardzo trudne – mimo to, by je uprzedzić, miasta mogą i powinny wdrożyć określone środki bezpieczeństwa, twierdzą eksperci.
Berliński atak przeprowadzony ciężarówką, w którym zginęło 12 ludzi, a dalszych 48 zostało rannych, stawia służby bezpieczeństwa na całym świecie przed nowym dylematem: co robić, by w przyszłości uniknąć podobnych aktów terroru? Zamach na berlińskim jarmarku bożonarodzeniowym nastąpił w sześć miesięcy po tym, jak 19-tonowa ciężarówka celowo wjechała w tłum świętujący Dzień Bastylii w Nicei, co skutkowało śmiercią 86 ofiar i obrażeniami 484 ludzi.
Ta na pozór nowa i brutalnie niszczycielska forma terrorystycznego ataku szybko stała się też najbardziej przerażająca z perspektywy ekspertów w dziedzinie bezpieczeństwa: pojawia się nie wiadomo skąd i prowadzi do niewyobrażalnej rzezi. W dodatku praktyczne możliwości zapobiegania takim atakom są w oczywisty sposób ograniczone.
ciezaroowkaW środę szef berlińskiej policji, Klaus Kandt, zauważył, że słupki nie zapobiegłyby atakowi. Biorąc pod uwagę „tak liczne potencjalne cele” – 2500 jarmarków świątecznych w Niemczech, w tym 60 w samym Berlinie – nie było możliwe zredukowanie zagrożenia do zera. Ale czy nie można sprawić, by tego typu zamachy były chociaż mniej prawdopodobne? Owszem, brzmi uproszczona odpowiedź. Jednakże środki mające do tego prowadzić są rozmaite, skomplikowane i niedające zbyt dużych gwarancji bezpieczeństwa.
Bariery w przestrzeni publicznej
W pierwszej kolejności można by wznieść ogromne, potężne ogrodzenia wokół terenów, gdzie gromadzą się tłumy. Faktycznie, kierownictwo berlińskiej policji zapowiedziało we wtorek, że powstaną nowe tego typu zapory. W Wielkiej Brytanii stosowano dotąd mniej radykalne rozwiązania, aczkolwiek teraz może się to zmienić. Ruth Reed z kierownictwa Królewskiego Instytutu Brytyjskich Architektów (RIBA) podała, że po berlińskim zamachu pracownicy służb antyterrorystycznych zamierzają jeszcze raz ocenić bezpieczeństwo otwartych przestrzeni publicznych.
– Po zdarzeniach w Berlinie ta ponowa ocena wydaje się niezbędna i sądzę, że zostanie przeprowadzona wszędzie w Europie, nie tylko tutaj – powiedziała Reed. – W Wielkiej Brytanii zawsze dbano o pewien poziom zabezpieczeń. Teraz może (władze) będą chciały go zwiększyć, lecz należałoby zrobić to dyskretnie.
Reed jest współautorką znanego w sektorze bezpieczeństwa poradnika, opublikowanego w 2010 roku, o tym, jak projektować [przestrzeń publiczną] mając na względzie zagrożenie terroryzmem, a przy tym nie zamienić kraju w nieprzyjazną twierdzę.
Najbardziej oczywistą formą ochrony przed atakiem ciężarówką byłyby duże zapory określane przez brytyjskich architektów mianem „odporne na staranowanie cechy krajobrazu”. Przykładem takiego rozwiązania byłyby czarne zapory wokół Pałacu Westminsterskiego zaprojektowane w taki sposób, by powstrzymać atak rozpędzonej ciężarówki. Dyskretnie ukryte bariery stoją również dalej przy ulicy Whitehall.
Wszystkie amerykańskie budynki wojskowe i rządowe zabezpieczone są „odpornymi na staranowanie i atak słupami”. Departament stanu USA dysponuje listą kilku rodzajów takich słupów mających chronić za granicą ambasady. Niektóre z tych zabezpieczeń byłyby w stanie zatrzymać pojazd pędzący z prędkością 80 km na godzinę.
Środki bezpieczeństwa pozwalające uniknąć  „syndromu bunkra”
Stworzono też innowacyjne metody ochrony dużych zgromadzeń. Emirates Stadium w Londynie otwarty w 2006 roku, gdzie mecze rozgrywa Arsenal, uchodzi za modelowy przykład włączania fizycznych zapór w sam projekt budynku. Duże betonowe litery składające się na słowo „Arsenal” chronią wejście na stadion przed atakiem z użyciem pojazdów. Betonowe ławy zapobiegną wjazdowi pojazdu z parkingu, natomiast olbrzymie armaty, na wzór tych z logo klubu, stanowią zaporę przed pojazdami jadącymi w stronę gmachu stadionu.
Ale „nie chodzi jedynie o to, by zablokować dojazd”, zauważa Reed, dodając, że także ostre zakręty oraz ograniczona szerokość ulicy zostały pomyślane jako utrudnienie dla pojazdu, który chciałby nabrać prędkości przed uderzeniem w słupek bądź barierę innego typu. – Dla zdrowia psychicznego nas wszystkich nie powinniśmy jednak pozwolić, by tego rodzaju zabezpieczenia antyterrorystyczne odebrały nam jasność myślenia, bo jeśli pozwolimy sobie na jakąś formę syndromu bunkra, to w zasadzie już pozwoliliśmy im wygrać – mówi ekspertka o terrorystach. – Zależy nam, by ludzie normalnie pracowali i spokojnie spędzali swój czas wolny, w nieświadomości co do tego, że grożące im ryzyko zostało rozważone, zmniejszone albo wyeliminowane. Trzeba to bardzo podkreślać. Ludzie mają prawo czuć się teraz zagrożeni w zatłoczonych zewnętrznych miejscach publicznych, dlatego warto zachęcić ich, by się rozejrzeli i przekonali się, że zazwyczaj wdrożyliśmy środki prewencji mające zapobiec atakowi pojazdem.
Czy to oznacza, że odwiedzane tłumnie miejsca w Wielkiej Brytanii otoczą kręgi metalu? Nie, odpowiada Reed. – Nie sądzę, żeby ludzie chętnie chodzili na niemieckie jarmarki otoczone stalowymi barierami. Należałoby raczej dyskretnie zastosować oporne na staranowanie cechy krajobrazu. Może dojdzie do częstszego korzystania z tych rozwiązań, podejrzewam jednak, że gdybyście się dobrze rozejrzeli, zobaczycie, że już wcześniej policja o tym pomyślała. To smutne, lecz terroryzm w tym kraju nie jest niczym nowym.
Praktyczne ograniczenia bezpieczeństwa
Użycie pojazdu jako narzędzia terroru nie jest wcale nową taktyką. Poza atakiem w Nicei, w maju 2013 roku Michael Adebolajo i Michael Adebowale najpierw potrącili autem żołnierza Lee Rigby’ego, a potem dobili go nożem. W czerwcu 2007 roku Bilal Abdullah i Kafeel Ahmed wjechali samochodem marki Jeep Cherokee, załadowanym kanistrami z propanem, w szklane drzwi lotniska w Glasgow. W konflikcie izraelsko-palestyńskim raz po raz dochodzi do taranowania ludzi pojazdami – palestyńscy kierowcy rozjeżdżają izraelskich żołnierzy i cywilów.
O ile europejskie służby bezpieczeństwa dysponują dopracowanymi systemami ostrzegania przed osobami kupującymi broń czy materiały wybuchowe, każdy bez problemu może przekręcić klucz w stacyjce. W 2010 roku „Inspire”, magazyn online wydawany przez Al-Kaidę z Półwyspu Arabskiego, wzywał dżihadystów do atakowania terenów tylko dla pieszych i wjeżdżania pojazdami w tłum, by „zmaksymalizować rzeź”. Propagandowe wideo z 2014 roku wyprodukowane przez Państwo Islamskie zachęcało francuskich sympatyków grupy do wykorzystywania aut do zabijania ludności cywilnej.
Podczas zamachu w Glasgow w 2007 roku betonowe barierki przed lotniskiem miały powstrzymać terrorystów przed wjazdem do terminalu, a jednak udało im się wjechać w drzwi budynku. Te zdarzenia skłoniły brytyjski rząd do przemyślenia infrastruktury tworzonej na wypadek ataku terrorystycznego. (…) Profesor Tahir Abbas, badacz z Royal United Services Institute, stwierdził, że władze na Wyspach były już w wystarczającym stopniu uwrażliwione na zagadnienia bezpieczeństwa i że wiele ważnych budynków rządowych i miejsc publicznych już w tej chwili otoczonych jest barierami mającymi zatrzymać atak pojazdem.
– Jeśli impreza odbywa się na świeżym powietrzu, zorganizowana niemalże ad hoc jak jarmark świąteczny, wtedy potrzeba większych środków bezpieczeństwa, co pokazały wydarzenia w Nicei i ostatnio w Berlinie – uznał ekspert. – Obecnie architekci i naukowcy dysponują technologiami pozwalającymi tworzyć estetycznie ładne bariery mogące chronić budynki przed zamachami z użyciem pojazdów. Najlepszym tego przykładem może być coś równie niewinnego jak donice z kwiatami stojące przed urzędem, które w rzeczywistości są zbudowane ze zbrojonego betonu mogącego zatrzymać ciężarówkę. Staramy się chronić ludzi przed potencjalnym ryzykiem, ale zawsze wkraść się może coś niespodziewanego – na koniec ostrzegł Abbas. – Gdy o terroryzmie mowa, zawsze będziemy w pewnym sensie o krok do tyłu, dlatego tak cenna powinna być dla nas wiedza zebrana w tej dziedzinie przez inne kraje.

Josh Halliday, Frances Perraudin

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.