Polowanie (z nagonką) na Antoniego?

KOR:macierewicz

W środku siedzą Vaclav Havel, Adam Michnik, Jacek Kuroń, Antoni Macierewicz

KOR:macierewicz

Na zdjęciu, Vaclav Havel, Adam Michnik, Jacek Kuroń i Antoni Macierewicz

Polowanie (z nagonką) na Antoniego?

Próba naprawy państwa, jaką zadeklarował w swej kampanii wyborczej Prezes PiS, odbywa się na kilkunastu kierunkach jednocześnie. I może dobrze. Gorzej, jeżeli generowane tą ofensywą konflikty z ludźmi “ancient regime” pozbawione są odpowiedniego wyjaśnienia medialnego. O ile PiS błysnął informacyjnie przed wyborami, to czym dłużej PiSowscy ministrowie pozostają w urzędach, tym gorsza jest medialna obsługa ich pracy. I nie ma się co dziwić, iż po serii wpadek i małych skandalików, sondaże są dla PiS coraz mniej korzystne. Taki bowiem zarzut, jak ten formułowany ostatnio –  iż polityka MON pod kierownictwem Macierewicza osłabia bezpieczeństwo Polski, należy do najcięższych i musi być wiarygodnie wyjaśniony.
Wiktor Suworow, ukraiński pisarz specjalizujący się w historii sowieckiej wojskowości pisał był kiedyś, iż gdyby był polskim premierem, pozbyłby się w pierwszym rządzie macierewicz-oplatek-afganistan)wszystkich oficerów kształconych w Moskwie. Opinia ta powraca dziś, kiedy minister ON, A. Macierewicz zdaje się przeprowadzać swoistą czystkę w wojsku. Prasa opozycyjna nagłaśnia od jakiegoś czasu falę odejść z wojska dużej liczby wyższych oficerow. Opozycja twierdzi, iż mamy do czynienia z zamachem na zdolność obronną państwa, bowiem odchodzą generałowie sprawdzeni w misjach zagranicznych, posiadający ogromne doświadczenie i często znani naszym NATOwskim sojusznikom z różnych form współpracy. Odchodzący na własną prośbę dowódca Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. Różański w czasie ceremonii pożegnania ze służbą, manifestacyjnie “poradził” swoim następcom, aby uważnie zapoznali się z konstytucją. Na tle sytuacji w MON oraz relacji mnisterstwa z korpusem generalskim doszło do poważnego konfliktu między min. Macierewiczem a Prezydentem RP. Konstytucyjnie to Prezydent jest Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, ale bieżąca kontrola nad wojskiem znajduje się w rękach ministra. Fakt, iż Andrzej Duda wysyła do ministra listy upubliczniane w prasie, a bezpośrednie spotkanie obu panów relacjonują prasa i telewizja, świadczy o czymś więcej, niż tylko o różnicy zdań na temat kariery Misiewicza.

Na zdjęciu, Vaclav Havel, Adam Michnik, Jacek Kuroń i Antoni Macierewicz

Na zdjęciu, Vaclav Havel, Adam Michnik, Jacek Kuroń i Antoni Macierewicz

Sytuacja jest tłumaczona na kilka sposobów.
Jedni twierdzą, iż nagonka na Macierewicza to widoczny znak zakulisowych rozgrywek o władzę w PiS. Nie jest tajemnicą, iż jak w każdej partii, także w partii prowadzonej żelazną ręką przez Prezesa JK istnieją rozmaite frakcje, które starają się zagarnąć jak największe wpływy. W tym kontekście nagłaśniane sprawy “Misia” oraz bajzla w wojsku ma osłabić pozycję Antoniego Macerewicza. Fakt, iż z jego zawoalowaną krytyką wystąpił sam Prezes pokazuje, iż być może pozycja ministra w MON jest zagrożona, gdyż tworzy on “złą prasę” i rządowi, i całej formacji.
Inne tłumaczenie wskazuje, iż chodzi o stare układy i… kasę. Nie jest tajemnicą, iż w wojsku nadal służy wiele osób które swoje kariery zaczynało jeszcze w PRL. “Ludowe” Wojsko było zaś jednym z ideowych bastionów władzy komunistycznej w PRL. Ludzie ci przeszli “transformację ustrojową” w szyku zwartym, zdoławszy wytworzyć nowe, bliskie relacje z wieloma ważnymi postaciami ekipy solidarnościowej, czego nalepszym przykładem były relacje z kadrą oficerską LWP/WP byłego prezydenta Komorowskiego. Jest też faktem, że dotychczas byli pozostawieni w spokoju przez wszystkie poprzednie ekipy. Dziś czują się zagrożeni przez Macierewicza, który realizuje swoje wizje mogące kolidować z dotychczasowym układem sił. Do tego dochodzi kwestia pieniędzy, ogromnych pieniędzy mających w najbliższym czase być wydatkowanych na zakup nowego uzbrojenia. Mówimy o miliardach złotych, a więc wielce łakomym kąsku dla rozmaitych grup interesów. Opinie i analizy tworzone w wojskowych gremiach będą przekładały się na decyzje o wydatkach i kontraktach. Odpowiednie kontakty i nieformalne układy mają więc ogromne znaczenie dla tego, jaki sprzęt i od kogo zostanie zakupiony. Fakt, iż obecna władza ma awersję do firm prywatnych, realizując zapowiadany w kampanii program kierowania zamówień do krajowych, państwowych producentów czyni kwstie zamówień jeszcze wrażliwszą na “układy”. Stworzona na potrzeby modernizacji wojska Polska Grupa Zbrojeniowa staje się monopolistą na rynku krajowym. To wszystko sprawia, iż od obsady stanowisk w WP oraz od osób zasiadających na kierowniczych stanowiskach w MON mogą zależeć miliardowe fortuny. Znawcy przedmiotu zwracają na przykład uwagę, iż polskie wydatki na obronę nie są wcale takie małe. Pytanie, jak są one rozdysponowane.
Wreszcie konflikt między A. Macierewiczem a wyższymi oficerami może też dotyczyć samej strategii obronnej RP. Dotychczasowe plany zakładały obronę Polski na linii… Odry. Tu miano oczekiwać pomocy sjuszniczej i to tu skoncentrowano najsilniejsze polskie jednostki lądowe oraz najnowocześniejszy sprzęt. Stopień gotowości tych “elitarnych” jednostek jest nierówny, ale to inna para kaloszy. Minister najwyraźniej odchodzi od dotychczasowych założeń wypracowanych przez sztabowców za poprzednich ministów, Klicha czy Siemoniaka, przesuwając nagle część sprzętu pancernego do centrum kraju. To także spotyka się z otwartą krytyką kadry, o opozycji nie mówiąc, widoczną w wystąpieniach byłych już dowódców WP, jak choćby gen. Skrzypczaka. Co gorsza, zaniepokojenie słychać także w głosie gen. Polko, który raczej należy do sympatyków obecnej ekipy rządowej.  Od tego, jak rząd te sprawy wyjaśni, może zależeć jego przyszłość.

WMW

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.