Po wizycie Papieża Franciszka

De Politica …. Just a thought …
„( … ) Papież Franciszek nie przyjechał tutaj potępić Polski – w imieniu CNN czy „Gazety Wyborczej”, czy też innych współpracowników „Russia Today” oraz całej „postępowej ludzkości”. Nie rzucił klątwy na polską historię. Nie wskazał w niej żadnej przeszkody dla wolności. Wolności dzieci Bożych. Pomodlił się w Auschwitz w celi, gdzie zamęczony został inny wielki polski święty, ojciec Maksymilian Maria Kolbe – ten, który oddał życie za bliźniego swego. Skupił młodych chrześcijan z całego świata (…)“
prof. Andrzej Nowak, (www.wpolityce.pl)

Po wizycie Papieża Franciszka

Jak chore musi być życie polityczne polskich elit, kiedy potrzebne jest takie podsumowanie wizyty Ojca Świętego w Polsce. Skąd wzięło się tyle jadu  w “oprawie medialnej“ tego polskiego święta?
Światowe Dni Młodzieży to festiwal radości!
brzegiMłodzi chrześcijanie od lat cieszą się radością bycia razem z ich Nauczycielem. Nie należę do ludzi sentymentalnych, nie ulegam łatwo emocjom, zbiorowe uniesienia budzą we mnie raczej niepokój, niż radość, bo interesuje mnie zawsze umysł jednostkowy, nie zaś zbiorowe ekstazy. ‚Having said that‘ – choć nie młody, doświadczyłem sam swego czasu trudnego do wyrażenia, niesamowitego odczucia przypływu energii, idącej od młodych ludzi, nocna porą w błotach Downsview, podczas papieskiej pielgrzymki w Kanadzie. Tyle lat mija, świat podlega rewolucyjnym zmianom choćby technologii komunikacyjnej, a idea bezpośrednich spotkań młodych w celu radości z bycia z Chrystusem najwyraźniej galwanizuje kolejne generacje.
W minionych dniach świat, ten katolicki – zgoda – zawitał do Polski. I został w tej Polsce przywitany pięknie, ze staropolską gościnnością. Opieka i ochrona Państwa okazała się skuteczna, tak – iż młodzi ludzie dziękowali odchodzącym policjantom: – “Policja, Dziękujemy!”. Jako stary kibol WKSu, w życiu czegoś takiego ani nie słyszałem, ani się nie spodziewałem usłyszeć! Czyli, wydarzyło się coś wspaniałego, coś, co pozostanie w pamięci tej generacji na dekady! Ta radość bycia razem w imieniu wyznania Wiary pojedzie z Nimi dalej, do Panamy, Chin czy Syrii. Czy doświadczenie spotkania – tych Innych – pozostanie jednakże w Polsce, jako zasiew zrozumienia, czym są prawdziwe problemy Chrześcijan we współczesnym, brutalnym i bezlitosnym świecie?
Czy otworzy nasze serca na tych naprawdę potrzebujących naszej solidarnej pomocy, nie tylko słowem i modlitwą, ale czynem, otarciem drzwi naszego kraju?
Chrześcijanie świata potrzebują świadomości, iż nie są sami! Muszą mieć miejsce schronienia!
Jeśli nie w Polsce – tak dumnej z pokolenia JP2, z zakończonych Dni Młodzieży, z wizyty papy Francesco – mają znaleźć dziś schronienie Chrześcijanie – to gdzie?! – Jeśli nie dziś – to kiedy?!
Rzeczpospolita była niegdyś schroniskiem wyzutych z obywatelstwa. Chciałbym, aby Pan Profesor Nowak, człowiek tak wielkiej kultury i tak rozległej wiedzy, prawdziwie – profesor UJ – umiał pokazać młodym Polakom, jak wcielać w życie owo chrystusowe “byłem bezdomny, a przyjęliście mnie”.
***
W dzisiejszym świecie najłatwiej zabija się ludzi eksplozjami w meczetach – muzułmanie stanowią większość ofiar ataków terrorystycznych w świecie – to tak dla informacji tych przejętych setką ofiar w Europie, kompletnie nieświadomych, ilu ludzi ginie nieomal codziennie na zatłoczonych afgańskich czy irackich ulicach, rynkach lub w świątyniach!
Religijna manifestacja jedności ponad rasowymi czy kulturowymi podziałami powinna stać się zaczynem lepszych relacji tej młodej “generacji Franciszka” z ludźmi innej wiary. Z Polski, właśnie dziś, w realiach islamistycznego terroru, tego finansowanego także z z Zachodu, a obcinającego głowy swoim, 10-letnim Syryjczykom – powinno pójść wezwanie! Stop religijnym mordom! Quran nie może być uzasadnieniem bestialstwa!!!
Czy młodzi Chrześcijanie, wracający do swych domostw, pokonają nienawiść sekciarskich zbrodniarzy?! Czy ich radość, tak pięknie manifestowana tańcem i śpiewem, modlitewnym nocnym czuwaniem na krakowskich Błoniach, zarazi innych, wierzących w Boga inaczej?!
Wszak Bóg-Stwórca Wszechświata, ten prawdziwy – starożytnych i nowożytnych filozofów, mistyków, proroków i świętych – jest tylko Jeden!
Żegnam JE Ambasadora RP

Łamię “protokół dyplomatyczny”. Polonijny felietonista nie powinien zwracać się bezpośrednio do JE Ambasadora. Popełniam owo faux pas w kontekście wypowiedzi Pana Ministra SZ RP.

MARCIN BOSACKI KORESPONDENT GAZETY WYBORCZEJ W USA                           FOT. SLAWOMIR KAMINSKI

 

Pan Ambasador M. Bosacki nie był z “mojego rozdania politycznego”, środowisko Jego byłego miejsca pracy, skąd przyszedł do MSZ, odbieram źle. Jednakże od chwili, od kiedy został mianowany Ambasadorem RP, reprezentował on w moim Kraju moją Ojczyznę. (Wiem, skomplikowane to dla wielu relacje, dla polskich dyplomatów zapewne także).
Ambasador musi być traktowany jako wiarygodny i pełnoprawny partner dyplomatycznych relacji Kanady z Polską. Tak był odbierany w Ottawie. Miałem i mam przyjemność współpracować z polskimi dyplomatami w Kanadzie. Chciałem z tego miejsca podziękować Panu Ambasadorowi Marcinowi Bosackiemu za lata jego służby RP tu, na Naszej kanadyjskiej ziemi. Będziemy Pana, Ekscelencjo, miło wspominać.
Słowa Pana Ministra – w odpowiedzi na zapytanie żurnalisty w kontekście dymisji – “nigdy nie miał naszego zaufania”, nie miały prawa paść w sferze publicznej! Są w moim odczuciu dyskwalifikujące. Wewnętrzne spory polityczne, zmiany personelu po zmianie ekipy rządowej, choć oczywiste, w dyplomacji nie mają prawa docierać do zewnętrznych obserwatorów!
WMW

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.