OSTATNI GWÓŹDŹ DO TRUMNY?

Czy to początek kryzysu finansowego? 4 nowe reguły przyznawania pożyczek hipotecznych zostały ogłoszone przez Ministerstwo Finansów. Kto to zaplanował skoro nie było żadnych konsultacji z rynkiem. Nowe przepisy będą wszystkich słono kosztować. I jak to możliwe, że przez nikogo nie oczekiwane zmiany na rynku pożyczek wejdą w życie już 2 tygodnie po ich ogłoszeniu. A zmiany są tym razem poważne.
Myśleli, myśleli i wymyślili. Nowe przepisy dotyczące przyznawania pożyczek hipotecznych zaprezentowane w poniedziałek przez Ministerstwo Finansów, które mają wejść w życie odpowiednio 17 oraz 30 października, spadły na wszystkich jak grom z jasnego nieba, a najgorsze, że całkowity koszty tego co się będzie działo na rynku poniesie klient.
Zmiany zostały ogłoszone całkowicie bez konsultacji z branżą finansową, w szczególności z brokerami, którzy obsługują 33% rynku oraz pomogli co drugiej osobie, która jako First Time Home Buyers kupiła swoją pierwszą nieruchomość.
Niepokój wynikający z zaciągania pożyczek przez Kanadyjczyków przy historycznie niskich stopach procentowych oraz coraz większa liczba transakcji zagranicznych spowodowała nadchodzące zawirowanie na rynku.
Najważniejsze zmiany dotyczą tzw. “stress testów”, czyli zdolności klienta do płacenia za mortgage w sytuacji wzrostu oprocentowania oraz kolejne skrócenie okresu amortyzacji dla pożyczek ubezpieczanych z 30 lat do 25 lat.
Tak jak obecnie przy kupnie i wpłacie 20% lub przy przefinansowaniu czy odnowieniu decydując się na oprocentowanie stałe na 5 lat wykorzystujemy oprocentowanie, które bank nam oferuje, czyli załóżmy 2.44% to już za 2 tygodnie w tej samej sytuacji będzie to 4.64%.
Layout 2
 

 

 

 

 

 

* dotyczy pożyczek oraz lenderów, którzy muszą ubezpieczać wszystkie pożyczki w portfelu.
    

Jak to przekłada się na kwotę pożyczki?

Layout 2

 

 

 

 

 

*zakładamy taką samą wartość property tax – $4,000 oraz koszt ogrzewania – $100 dla celów porównawczych w każdej sytuacji oraz 30 lat amortyzacji “Aktualnie” i 25 lat amortyzacji “Po zmianach”.
Procenty może do nas nie przemawiają, ale jak widzimy spadek zdolności o 30% to już zaczyna być sprawa poważna. Chyba, że pojdziemy do szefa i poprosimy o 30% podwyżkę, czego wszystkim życzę.
Zmiany wejdą w życie i nie mamy na to wpływu.  Myślę, że będzie trzeba zweryfikować oczekiwania niektórych, szczególnie prowadzących swoje biznesy (self-employed) bo najniższe oprocentowanie będzie zagwarntowane znowu dla najbogat- szych. Reszta będzie musiała akceptować to co będzie dostępne na rynku. Na pewno nastąpi przesunięcie biznesu między głównymi graczami.
Zmiany były konieczne, nie jestem przekonany, że obrana strategia jest najlepszą, jednak jedyne co na pozostaje to przestawić się na nową rzeczywistość i wybierać najlepsze opcje z dostępnych, a na pewno będą nowe alternatywy do wyboru.

 Tomasz Spychalski

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.