Niezwykłe fenomeny ludzkiego serca

Niezwykłe fenomeny ludzkiego serca. Dlaczego mam słuchać serca? Bo nie uciszysz go nigdy. I nawet gdybyś udawał, że nie słyszysz, o czym mówi, nadal będzie biło w twojej piersi i nie przestanie powtarzać tgo, co myśli o życiu i świecie – Paulo Coelho

Bardzo dużo napisano na temat ludzkiego mózgu, przypisując mu centralną pozycję w życiu każdego z nas, traktując go jako nadrzędny komputer ludzkiego ciała o największym znaczeniu i wartości. Tymczasem nauka ujawnia nowe, zdumiewające fakty na temat serca. Ku zaskoczeniu świata medycznego, uczeni z Heart Math odkryli, że serce posiada swój własny mózg – tak, prawdziwy mózg „mózg serca”w liczbie 40000 neuronów funkcjonujących tak samo jak takie same neurony w mózgu.

O niezwykłej roli serca świadczy fakt, że już po 21 dniach od zapłodnienia jajeczka plemnikiem jako pierwsze zaczyna bić ludzkie serce, zanim jeszcze ukształtuje się mózg. Fakt ten każe lekarzom zastanawiać się, gdzie właściwie rodzi się inteligencja i co reguluje pracę serca.
Uczeni dokonali jeszcze większego odkrycia. Udowodnili mianowicie, że ludzkie serce wytwarza największe i najsilniejsze pole energii w porównaniu z innymi narządami, nawet z polem wytwarzanym przez mózg znajdujący się w czaszce.

Jako źródło mocy elektrycznej wytwarza prąd o mocy 2,5 W, tj. 60 razy większy niż mózg. Puls można mierzyć w każdej punkcie ciała. Dzieje się tak dlatego, że przy każdym uderzeniu produkowany jest impuls elektryczny, który przenika każdą komórkę ciała, potencjalnie tworząc rozciągającą się na całe ciało sieć komunikacji. Nasze więc myśli i uczucia są tak naprawdę przekazywane każdej komórce naszego ciała tą elektromagnetyczną autostradą. Co więcej, to pole nie tylko promieniuje na całe ciało, ale rozlewa się poza nie, tworząc 3600 torus rozciągający się na odległość 4,5 metra od nas, tyle przynajmniej możemy zmierzyć czułością przyrządów. Przekazy mędrców Wschodu mówią o wypełnianiu całego kosmosu naszym polem. Dowiedziono również, że to pole elektromagnetyczne ma oś umiejscowioną w sercu. Kształtem przypomina pączek z dziurką w środku, czyli torus, często uważany za niepowtarzalną najbardziej pierwotną formę istniejącą we wszechświecie.

Nasz stan emocjonalny wywiera wpływ na nasz osobisty wzorzec energetyczny a tym samym na nasze samopoczucie i zdrowie. Pole to jest 5000 razy silniejsze od pola naszego mózgu, co powoduje, że nasze odczucia, dobre lub złe samopoczucie odbiera pośrednio najbliższe i nawet dalsze otoczenie, rezonując z innymi kreuje w jakimś zakresie wojnę lub pokój.

Nasz wzorzec energetyczny jest wdrukowywany w przestrzeń nie tylko naszego najbliższego otoczenia, ale regionu i nawet świata. Nie dziwi więc fakt konfliktów regionalnych, krajowych, kiedy wspólnie odpowiadamy za stan pokoju i złego lub dobrego samopoczucia w wdanym rejonie.

Zgromadzono wiele ciekawych obserwacji i dowodów na fenomeny różnych funkcji i zachowań mózgu,
udowodniono, że:
– elektromagnetyczne pole, którym emanuje serce zmienia się w zależności od naszych emocji
– pozytywne emocje wpływają korzystnie na zmiany fizjologiczne w naszym ciele (negatywne również tylko w odwrotny sposób)
– możesz wzmocnić swój system odpornościowy poprzez emanowanie pozytywnymi emocjami
– negatywne emocje są w stanie wykreować chaos w systemie nerwowym a pozytywne wprowadzić harmonię
– serce posiada neurony, które są odpowiedzialne za pamięć krótkotrwałą i długotrwałą (tak jak mózg) i ich sygnały wysyłane do mózgu mają wpływ na nasze emocjonalne doświadczenia.- częstotliwość fal mózgowych matki jest zsynchro- nizowana z biciem serca jej dziecka.
– serce wysyła więcej sygnałów do mózgu niż mózg do serca
– pozytywne emocje wspomagają naszą kreatywność oraz innowacyjne rozwiązywanie problemów
– pozytywne emocje wspomagają pracę mózgu przy podejmowaniu decyzji

Czym jest nasze serce – siedliskiem duszy czy precyzyjną pompą ssąco-tłoczącą? Czemu właśnie serce uznano za znak miłości, a w wielu religiach za tymczasową siedzibę Boga? Skąd się wzięła niezliczona ilość „sercowych” metafor (miewamy złamane lub gołębie serca, serce nam się kraje, a kamień spada nam z serca?
Jakimi drogami dochodzono do odkrycia prawdziwej natury tego narządu i czynników zaburzających jego funkcjonowanie? I wreszcie, co są w stanie zrobić lekarze, by służyło nam jak najdłużej? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań przynosi nowo powstała nauka neurokardiologia i liczne doświadczenia pacjentów po przeszczepach.
Neurokardiologia potwierdza fakt, że serce człowieka zapisuje wspomnienia różnego rodzaju przeżyć i doświadczeń. Niektóre są dla ludzkiego serca dobre, inne mogą mu zaszkodzić.
Wiedział, w czyje ciało wejdzie po śmierci
18-letni Paul stracił życie w wypadku samochodowym, a jego serce przeszczepiono Danielle. Wkrótce po transplantacji zaczęła osobliwie się zachowywać. Jej rodzice chcieli wyjaśnić zmiany, jakie zaszły w osobowości córki i skontaktowali się z ojcem dawcy. – Po śmierci syna przez ponad rok ani żona, ani ja nie zaglądaliśmy do jego pokoju. A kiedy zaczęliśmy porządkować jego rzeczy, znaleźliśmy wiele wierszy. Nie mieliśmy pojęcia, że pisze, nigdy ich nie pokazywał, a tym bardziej nie rozmawiał o nich z nami. Jeden z nich bardzo zaskoczył nas swoją treścią i wzruszył do głębi – mówi ojciec Paula. Pisał w nim o swojej bliskiej śmierci. Ponieważ komponował, opracował go muzycznie i zatytułował „Danny, moje serce należy do Ciebie”. W tym utworze pisał i o tym, że da swoje serce potrzebującej dziewczynie imieniem Danielle, by mogła żyć dalej. Dopiero teraz rozumiemy, jak bardzo musiało mu zależeć na tym, żeby jego serce dalej biło w innym ciele.

Danielle, kiedy rodzice przywieźli jej zdjęcie Paula, powiedziała: – Natychmiast go poznałam! To dziwne, ale szukałam go od dawna, zanim dowiedziałam się o operacji. – Teraz on jest we mnie, a ja czuję się tak, jakby był ze mną od zawsze. Często zastanawiam się, skąd już rok wcześniej zanim zginął w wypadku wiedział, że umrze i odda mi swoje serce. I skąd znał moje imię?

Kiedy rodzice przywieźli jego amatorskie nagrania, Danielle, która słyszała je po raz pierwszy, z wyprzedzeniem odgadywała słowa i śpiewała równolegle do ścieżki dźwiękowej. – To było zastanawiające – wspomina jej ojciec. – Danielle nigdy wcześniej nie lubiła muzyki, nie chodziła na koncerty, a po transplantacji wszystko się zmieniło. Czuła muzykę w sercu, poprosiła o lekcje nauki gry na gitarze, bo taki sam instrument miał Paul. Dziewczyna przyznała, że odczuwała wewnętrzny przymus, żeby kupić ten właśnie instrument. – Czuję, że Paul żyje we mnie, wspiera mnie w trudnych chwilach i daje wielką siłę przetrwania. Często z nim „rozmawiam”, udziela mi rad, wyjaśnia wątpliwości. To tak, jakby jego dusza żyła razem z moją – mówi. – I dlatego pierwsza piosenka, którą napisałam, była o nim.
Dlatego nie można wykluczyć teorii na temat podróży duszy dawcy do ciała biorcy razem z transplantowanym sercem.
Spotkanie
Lekarze, zainteresowani tym problemem, nie ustają w poszukiwaniach i szczegółowych badaniach podobnych przypadków. Serce 16-miesięcznego Jerry’ego zostało przesz- czepione 7-miesięcznemu Carterowi. Gdy chłopiec skończył sześć lat, zaczął opowiadać o swoich przeżyciach, które wprawiły w osłupienie jego rodziców i lekarzy. Z jego słów wynikało, że Carter wcale nie czuje się ich synem, lecz chłopcem, od którego dostał serce! Rodzice postanowili zaaranżować spotkanie z rodzicami dawcy, by sprawdzić, ile jest w tym prawdy. Ojciec i matka zmarłego Jimmy’ego wmieszali się w tłum podczas nabożeństwa w kościele. Carter, który nigdy nie widział jego rodziców, ze swoimi nadszedł nieco później. – Jak tylko doszliśmy do kościoła, Carter puścił moją rękę i pobiegł prosto do matki Jerry’ego ze swoimi rodzicami! Z natury jest bardzo nieśmiały, ale wyciągnął do niej ręce i powiedział: – Mamo! Wszystko jest dobrze! To wstrząsnęło mną do głębi. Kiedy weszliśmy do kościoła, ojciec Jerry’ego siedział w ławce. Carter poszedł do niego, wspiął się mu na kolana i powiedział: tatusiu. Oniemieliśmy. Zawsze był nieufny wobec obcych ludzi, więc kiedy spytałam go, dlaczego tak zrobił, powiedział, że to nie on, tylko Jerry, a on się tylko jemu podporządkował.

Matka Jerry’ego również bardzo głęboko przeżyła to spotkanie. – Carter tarmosił mój nos dokładnie tak samo, jak to robił 7-miesięczny Jerry. A kiedy mnie objął, czułam się tak, jakby to zrobiło moje własne dziecko. On był naprawdę przy mnie. Więcej! To był on! Czułam to wyraźnie. Potem Carter baraszkował i bawił się z nami, tak jak to robił Jerry. To były dokładnie te same ruchy. Obydwoje z mężem popłakaliśmy się, ale byliśmy szczęśliwi, że serce naszego synka nadal bije w piersi drugiego chłopca. W pewnej chwili Carter spojrzał na nas z powagą i powiedział, żebyśmy nie byli smutni, ponieważ Jerry powiedział mu, że wszystko jest w porządku i on też jest zadowolony.
Poszukiwanie odpowiedzi
Jak to wytłumaczyć? Pamięcią komórek czy też autonomicznym systemem nerwowym w sercu? Czy też… Tego jeszcze nie wiemy i nie możemy wyjaśnić. Kto wie, czy w najbliższym czasie do badań i dyskusji nie włączą się znawcy reinkarnacji. Ponoć dusza zmarłego, kiedy opuszcza ciało, przebywa przez pewien czas między dwoma światami, zanim znowu wcieli się w kolejne. Czy w przypadku transplantacji dzieje się tak samo, czy też inaczej? Związek pomiędzy duszą a ciałem, a potem rozłączenie należy nadal do wielkich tajemnic życia.

Na zakończenie warto przypomnieć kilka innych duchowych aspektów transplantacji, ściśle związanych z „przeniesieniem duszy” do ciała biorcy. Gdyby medium nawiązało kontakt z duchem dawcy, kto wie, o jakich uczuciach i doznaniach usłyszałoby. Czy wycięcie narządów całkowicie uniemożliwia, czy też tylko przeszkadza wyjściu duszy w przestrzeń pomiędzy dwoma światami? Czy dusza przeniesiona razem z sercem opuszcza po jakimś czasie ciało biorcy, czy też pozostaje w nim na dłużej? Jakie jest karmiczne powiązanie pomiędzy nimi? Jaka jest rzeczywista rola emocji i mózgu serca w tym procesie?
Bochenia

Bochenia

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.