Niedoczynność nadnerczy – diagnostyka i  leczenie

pic1W  ubiegłym tygodniu zajęliśmy się często nierozpoznawanym schorzeniem jakim jest niedoczynność kory nadnerczy. Często mylone z przemęczeniem, stresem czy ogólnymi objawami starzenia. Dla przypomnienia głównymi objawami są niskie ciśnienie tętnicze, skłonności do hypoglikemi (niski poziom cukru), ogólne osłabienie, sta-ny ogólnego rozdrażnienia, zaburzenia snu (częste budzenie w nocy), u niektórych osób osłabiona odporność, czasem objawy grzybicy paznokci i zmia-ny koloru skóry.

Objawy te mogą być kojarzone z wieloma różnymi schorzeniami, dopiero suma objawów i kolejność ich pojawiania się może sugerować poja- wienie niewydolności kory nadnerczy.

Ale w medycynie jak i w życiu samo sugerowanie nie oznacza jeszcze rozpoznania. Zmiany poziomu hormonów można rozpoznać badając ich poziom we krwi. Często w swojej praktyce stosuję badanie poziomu hormonów w ślinie pacjenta, lub z dobowej zbiórki moczu. To ostatnie badanie może być szczególnie korzystne ponieważ może dać odpowiedź ile danego hormonu wydzieliło się w ciągu doby. Ma też pewne  wady. Nie zawsze  jest możliwe do wykonania. Nie wszyscy mamy możliwości biegania z butlą do zbiórki moczu przez cały dzień i noc.

W tym wypadku stosujemy test na zawartość hormonów nadnerczy (kortyzol, aldosteron, hormony płciowe) w ślinie. Ślina jest doskonałym „medium”. Dokładnie odzwierciedla poziom hormonów w surowicy. Jednocześnie pozwala uniknąć czasowego wzrostu hormonów w czasie pobierania krwi z żyły. Nakłucie żyły jest swego rodzaju stresem – w związku z czym nadnercza wydzielają więcej hormonów, aby zwalczać stres i potem trzeba rozróżnić co jest czasowym stresem, a co długotrwałym problemem. Ale wróćmy do naszego testu – czyli badania poziomu hormonów w ślinie.

Aby mieć pełny przegląd funkcji nadnerczy pobieramy w ciągu dnia cztery próbki śliny: rano w ciągu pierwszej godziny po przebudzeniu, przed lunchem, przed kolacją i przed udaniem na spoczynek. Dzięki tej łatwej metodzie możemy określić dobowe wahanie poziomu aktywności kory nadnerczy, a także adaptację organizmu pacjenta do codziennych czynności. Szczególnie ważny jest poziom w czasie godzin porannych – to znaczy w czasie kiedy fizjologicznie powinno być go najwięcej. Wielokrotnie zbyt płaska linia dobowego wydzielania hormonów może świadczyć o niewydolności kory nadnerczy. Zbyt wysoka też nie świadczy o zdrowiu, ale możliwości rozwoju cukrzycy lub stanach zapalnych prowadzących do zmian chronicznych. Wprawdzie artykuł powinien być o niedoczynności nadnerczy, ale podwyższony poziom w próbce wieczornej z niskim poziomem DHEA (hormonów płciowych) może być wczesnym wskaźnikiem nowotworu piersi u kobiet.

Kiedy już zdiagnozujemy pacjenta musimy przystąpić do leczenia.

Niewydolność kory nadnerczy przebiega w dwóch fazach. Pierwszą z nich jest tak zwana faza alarmu, dopiero później zaczyna się faza zasadnicza.
W fazie alarmu zwykle zmiany w sposobie ży-cia poparte odpowiednimi witaminami i preparatami ziołowymi wystarczą do wyrównania niedo- borów.
W głównej fazie same witaminy niestety nie wystarczą. Trzeba podawać znacznie silniejsze preparaty wspomagające produkcję własnych hormonów kory nadnerczy.
Podawane doustnie  „sztuczne” hormony mogą spowodować wiele szkód. Ciało rozpoznaje, że ma wysoki poziom hormonów i nie produkuje własnych.

Oczywiście hormony sterydowe znajdują szerokie zastosowanie w dzisiejszej medycynie. Od leczenia alergii, stanów zapalnych do zapobiegania niebezpiecznym dla życia chorobom, takim jak Lupus, czy wszelkiego rodzaju obrzęki mózgu.

Dr.Andrzej Salaniuk N.D
Naturopath
416-830-0626

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.