NADESZŁA JESIEŃ

W tym roku astronomiczna jesień zaczęła się nocą, we wtorek, 23 września o godz. 4.29. Od tej pory dni będą się stawać coraz krótsz0saWWMaplese, a noce dłuższe.
Dla astronomów sytuacja jest jasna. Pierwszą chwilą jesieni jest moment, kiedy Słońce poruszając się po swojej drodze, zwanej ekliptyką, przetnie równik niebieski. W ciągu roku przekracza go tylko dwa razy: w punkcie Barana – wiosną i punkcie Wagi – jesienią. – Od tego momentu Słońce będzie coraz bardziej oddalało się od równika niebieskiego, przez co dni będą coraz krótsze, noce dłuższe i będziemy zbliżali się powoli do zimy.
Z kolei na południowej półkuli Ziemi sytuacja będzie dokładnie odwrotna. – Tam moment przecięcia Słońca równika w punkcie Wagi jest oznaką początku astronomicznej wiosny. Nic w tym jednak dziwnego. Tam wszystko mają odwrócone do góry nogami.
Nadejście kolejnych pór roku jest zjawiskiem ruchomym. Rokrocznie zmienia się przede wszystkim godzina ich nadejścia, ale i z dniem bywa różnie. Choć wiadomo, że jesień następuje 23 września, a lato 21 czerwca, to jednak warto być czujnym bo od czasu do czasu pora roku może się pospieszyć nawet o cały dzień.
– Tak było w przypadku ostatniej astronomicznej wiosny. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że nadchodzi 21 marca, a w tym roku przyszła o dzień wcześniej. Teraz przez wiele lat będzie nadchodziła 20 marca.
Różnice w nadejściu pór roku wynikają z tego, że naturalne zjawisko – ruch obiegowy Ziemi dookoła Słońca – próbujemy włożyć w ramy sztucznego tworu, jakim jest kalendarz, który trwa określoną liczbę dni, godzin i minut. – Kalendarz i wszystko związane z porami roku jest tylko odniesieniem do tego, co dzieje się na niebie.
A jesienią warto spojrzeć w niebo. Miłośnicy astronomii będą mogli na nim wypatrzeć przede wszystkim jesienne gwiazdozbiory np. Perseusza czy Andromedy, których nazwy nawiązują do mitologii starożytnej Grecji. W drugiej połowie nocy są one widoczne i pod koniec lata. Teraz będą nam towarzyszyły przez całą noc. Jedną z największych atrakcji sierpniowego nieba będzie jednak wielka Galaktyka Andromedy. – To najpiękniejszy i jeden z najodleglejszych obiektów, które za miastem można zobaczyć nawet gołym okiem.

•••

787-czerwone-liscie-rzeka-most-jesienJesień to taka dziwna, trochę sztucznie uczyniona pora roku, której przynależny latu początek zdecydowanie różni się od zimowego zakończenia. To taki period, w którym przyrodnicza rzeczywistość bardzo często koliduje z wyobrażeniami pokutującymi w ludzkiej świadomości.
Na przykład kojarzy się ten czas z intensywnymi opadami deszczu. Owszem, we wrześniu, październiku i listopadzie wyraźnie wzrasta wilgotność powietrza, co wynika ze znacznego spadku temperatury, ale suma opadów we wrześniu jest przecież zdecydowanie mniejsza niż w sierpniu, a w październiku mamy do czynienia z jeszcze nieco niższymi opadami, których poziom nie zmienia się również w listopadzie, a nawet w grudniu. Podobnie trudno znaleźć gdzieś w pierwszych miesiącach jesieni ową jakże często opiewaną ponurą i smutną szarość, gdyż zaprzecza jej chociażby bogactwo barw liści w lasach, parkach i ogrodach. A przekonanie o powszechnym obumieraniu przyrody? Nie wytrzymuje ten pogląd konfrontacji z obrazem owocujących powszechnie drzew i krzewów oraz roślin runa leśnego. Ożywienie panuje też ciągle w tym okresie w świecie zwierząt. Wszystko zdaje się działać właśnie w kierunku wzmocnienia, utrwalenia i przechowania życia. Można zatem śmiało powiedzieć, że jesień dostarcza nam o wiele więcej wrażeń, niż byśmy się spodziewali.
Na przełomie sierpnia i września pozornie jeszcze nic się nie dzieje, chociaż może dać się zauważyć nagły brak w naszym otoczeniu pleszki, piegży, lelka kozodoja i dzieżby gąsiorka, które to ptaszki jakoś tak w tym okresie postanawiają zmienić miejsce zamieszkania. Wkrótce zresztą w ich miejsce pojawią się w przelocie nowi skrzydlaci goście i zapełnią powstałą lukę.
W przydomowych ogrodach kwitną w najlepsze znane nam doskonale nasturcje, aksamitki, begonie, maciejki, szałwie szkarłatne, petunie, nagietki, astry chińskie, werbeny, wilce, rezedy, dalie, marcinki (astry liliowe), malwy, mieczyki, rdesty pnące, słoneczniki, bluszcz i lwie paszcze, a na krzewach i drzewach dojrzewają owoce, pięknie zdobiąc berberys, bez koralowy, jarzębinę, kalinę, głóg, różę, cis i irgę.
Pumpkin and applesWielce pożyteczna choć niekiedy zgubna dla przewodu pokarmowego okazać się może wyprawa do sadu, gdzie kuszą oko i podniebienie jabłka, gruszki i śliwki węgierki. Na wytrwałych zbieraczy oczekują też pyszne orzechy laskowe i włoskie oraz dzikie leśne jabłuszka i gruszki – ulęgałki. W dawnych czasach orzechy również jakoś tak nieprzyzwoicie się kojarzyły, a więc łączono je z aktywnością seksualną, płodnością itp. W czasach staropolskich podanie orzechów laskowych oznaczało odprawę dla zalotnika. (…)
Gdzieś daleko, hen, na horyzoncie majaczy ściana lasu, skąd dolatują odgłosy rykowiska jeleni. W gęstwinie tętni intensywne życie i panuje obfitość wszelkiego dobra. Oto u stóp owocujących buków, dębów, klonów, jaworów, lip oraz olch rosną obficie grzyby, a także dojrzewają borówki brusznice, borówki czernice, jeżyny i żurawiny. Zwinnie uwijają się tam leśne myszy i wiewiórki, gromadząc zapasy na zimę. Gdzieniegdzie kwitnie bluszcz, wrzos, macierzanka, kruszyna, jastrzębiec kosmaczek, sierpik barwierski, nawłoć pospolita, pszeniec zwyczajny i pszeniec gajowy.
Wszystko zatem wciąż żyje, trwa i energicznie czyni przygotowania na przyszłość, w nadziei podtrzymania sztafety pokoleń, z myślą o przetrwaniu nadchodzącego czasu. Ale jednak daje się odczuć jakiś niepokój, jakieś wewnętrzne drżenie, jakieś przeczucie czegoś nieodwołalnie przemijającego, odchodzącego, niknącego w dali…
Kolor czerwony z odcieniem pomarańczowym przybierają liście dębu czerwonego, niekiedy też jarzębiny i klonu zwyczajnego, a czerwonawe są liście osiki. Klon częściej jednak przyciąga wzrok liśćmi żółtymi, których unerwienie pozostaje zielone. Podobne blaszki liściowe zdobią kasztanowce. Jesienią żółkną również liście lipy, brzozy, topoli i wierzby. Dostojny dąb natomiast, podobnie jak i grab, zyskuje liście jasnobrązowe ze złotawym odcieniem. Brązowieją szpilki modrzewia. Swoją barwę zmieniają również liście krzewów i krzewinek, ale niektóre z nich, m.in. borówka brusznica, żurawina, wrzos, bluszcz i jemioła, wcale nie mają zamiaru tracić swoich młodzieńczych kolorów.
Pod koniec września przychodzi pora dojrzewania szyszek jodeł, a nieco później dojrzewają szyszki świerka i modrzewia. A szyszka to przedmiot wielce przydatny w codziennym życiu. Nie tylko jest doskonałym amuletem przeciw czarom, ale potrafi także – jak kiedyś wierzono – skutecznie pobudzić męskie przymioty i zapewnić płodność.
W październikowy czas jak z rogu obfitości sypią się w dalszym ciągu żołędzie i buczynowe orzeszki ku pokrzepieniu wszelkiego leśnego stworzenia, a człowiekowi przyjemność sprawiają w miarę licznie rosnące jeszcze grzyby.
Marek Żukow-Karczewski

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.