Na straży Rzeczpospolitej/“Et tu, Brute?”

„(…) Są różne koncepcje, różne wizje, ale jestem przekonany, że wszyscy politycy w Polsce, rozumieją, że najważniejszą sprawą jest dobro wspólne, a dobro wspólne to przede wszystkim Rzeczpospolita. To jest armia Rzeczypospolitej Polskiej, to nie jest niczyja armia prywatna, to armia, którą powinniśmy wspólnie kształtować, to armia, która własną piersią broni Polski“
Prezydent RP, Andrzej Duda, 15.08.2017
„Przychodziłem do tej służby ze świadomością, że po pierwsze trzeba zrobić wszystko, żeby armia była silna (…), po drugie, że racją stanu jest sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, po trzecie, że niepodległa Ukraina jest istotną gwarancją bezpieczeństwa Polski oddzielając nas (..) od zagrożenia rosyjskiego. Kto nie rozumie tych prostych faktów albo jest niemądry, albo działa na szkodę Polski.“
Minister ON, A. Macierewicz, 14.08.2017

Na straży Rzeczpospolitej
Tegoroczne obchody Święta Wojska Polskiego odbywają się w atmosferze zaostrzającej się sytuacji międzynarodowej, na co nakłada się konflikt polityczny w Polsce. Stawką sporu są nie tylko wewnętrzne ralacje rozmaitych sił w państwie, ale także miejsce i rola Polski w Europie. Widać to wyraźnie w diametralnie róznych koncepcjach polityki bezpieczeństwa państwa poprzednich i obecnego rządu. Najwyraźniej przeorientowaniu uległa optyka zaufania do sojuszników z NATO. W konflikcie rządu z opozycją przedmiotem rozgrywki staje się także Wojsko Polskie, szczególnie jego kadry dowódcze. Jest to zjawisko bardzo niebezpieczne.
Znajdujemy się w sytuacji, kiedy dotychczasowe, optymistyczne założenia przyjęte w konsekwencji rozpadu bloku sowieckiego, przestają mieć sens. Świat mówi dziś otwarcie o możliwości wojny w Azji, a tymczasem tuż przy naszej wschodniej granicy realizowana jest próba odbudowy mocarstwowej pozycji Rosji kosztem jej sąsiadów. Faktyczny, częściowy rozbiór Gruzji i Ukrainy stał się faktem, praktycznie akceptowanym przez naszych europejskich partnerów z NATO. Spór o stan Sił Zbrojnych RP jest obecnie sporem nie o to, w jakich kolonialnych misjach i w jakim zakresie brać udział, lecz o to, jak zapewnić bezpieczeństwo krajowi. Tu potrzebny jest consensus wszystkich sił politycznych kraju. Bezpieczeństwo Polski musi być nadrzędnym nakazem dla wszystkich sił politycznych kraju.

“Et tu, Brute?”
„(…) Twierdzicie, że krytyka PO i jej rządów służy PiS-owi. Fałsz. To koło ratunkowe rzucane, by ratować ją przed kolejną klęską. Po katastrofie wyborczej Platforma uciekła przed rozliczeniami w podkreślanie swojej opozycyjności i płytkie roszady kadrowe (…)“
Jacek Żakowski, GW
Poza rytualną krytyką PiS, coraz więcej znaków na niebie wskazuje, iż poważniejsi analitycy polskiej sceny politycznej, stojący twardo w opozycji do obecnego rządu, mają jednak zdolność oglądu sytuacji bez ideologicznego filtra na oczach i widzą problemy piętrzące się przed “totalną opozycją”. Takim sygnałem był np. tekst red. Wróbla w Onecie, wskazujący na brak poważnej oferty dla rozmaitych grup, potencjalnie przeciwnych formacji prezesa Kaczyńskiego, mających jednak bardzo krytyczne podejście do tego, co rządząca koalicja PO-PSL wyprawiała z państwem w ciągu 8 lat swych rządów. Teraz red. Żakowski, którego o sympatię wobec PiS podejrzewać nikt nie może, ponownie wskazuje na potrzebę poważnej debaty w obozie opozycji, debaty która powinna objąć także kwestię oceny popełnionych błędów.
W tych dniach ukazał się sondaż przeprowadzony przez Oko.press, natychmiast nagłośniony w mediach “niezależnych”, wedle którego obecni liderzy opozycji mają nikłe poparcie wśród sympatyków własnych formacji. To, że “lider” “N.”, Ryszard Petru ma 16 procent zwolenników nie jest zaskoczeniem. Zaskoczeniem może być ewentualnie dwucyfrowe poparcie dla tego… “polityka”.
Dużo “ciekawsze” są wyniki Grzegorza Schetyny, który ma cieszyć się zaufaniem jedynie 13 procent elektorau PO. Te “13%” naturalnie skłania autorów sondażu do dodatkowych pytań o kandydatury na ewentualnych następców. Tu zaś pojawiają się nazwiska “młodych gniewnych”, posłów Budki i Trzaskowskiego.
Dla postronnego obserwatora znacząca wydać się powinna sytuacja, iż z rozmaitych ośrodków “drążących temat” idzie czytelne wezwanie do szybkiej wymiany obecnego lidera “totalnej opozycji”. Teraz swój głos dokłada red. Żakowski, wzywając najwyraźniej do samokrytyki przyszłościowy aktyw PO. Jednocześnie ponawia się apel sygnowany przez “Gazetę Wyborczą” o budowę szerokiego frontu, w którym dominująca rola PO (nadal wszak silnej strukturami) uległaby daleko idącemu rozwodnieniu:
“Tylko dający jedność sojusz partii, ruchów protestu, związków i organizacji zawodowych, ruchów miejskich, lokatorskich, Genderowych oraz środowisk politycznych – czyli wszystkich kontestujących PiS.“
Przy wszystkich swoich słabościach (np. katastrofalna wizerunkowo postawa Ministra Szyszko), rządzący PiS utrzymuje wysokie poparcie, a gospodarka rozwija się lepiej, niż jej natychmiast po wyborach wróżono. Na dodatek “genialna” krytyka rządzących ze strony Unii (np. w temacie wyrówniania emerytur!) jedynie rozsierdza Polaków, wzmacniając narrację PiSu o nielojalnej opozycji, szukającej pomocy u nieprzyjaznej nam zagranicy.
Dotychczasowe plany wykolejenia władzy PiS metodą “ulicy i zagranicy” najwyraźniej oceniono jako nieskuteczne. Najwyraźniej potrzebny jest winny takiego stanu rzeczy, a że dawne nawyki nadal są silne w “środowisku” GW, stąd i wołanie o: samokrytykę nowe podejście, i oczywiście… nowego lidera. Kto podejmie wyzwanie i odegra rolę Brutusa?

WMW

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.