“Miasto 44”

Historia zna przykłady heroicznego poświęcenia w imię wolności. Pomimo upływu setek i tysięcy lat w świadomości poszczególnych narodów żyją obrońcy Termopil, Massady, Alamo. Do tej kategorii bitew stających się już w trakcie ich trwania legendami, należy Powstanie Warszawskie.powstanie:warszawskie1
Z jakże różnym podejściem spotykali się w historiografii Ci “walczący o najświętszą sprawę”. Nieśmiertelny czyn Spartan stał się nie tylko mitem, lecz także podstawą edukacji patriotycznej licznych narodów. Massada żyje w życiu narodu żydowskiego, i to na jej ruinach przysięgają wierność Państwu Izrael kolejne roczniki żołnierzy. Alamo, te strzępy gwiaździstego sztandaru, który “was still there!” otacza szacunek największej siły zbrojnej współczesnego świata.
O szacunek dla ofiary Powstania Warszawskiego trwa natomiast jedna z najdłuższych “wojen kulturowych” współczesności. Do końca tej wojny daleko, ale też wynik jej jest już jasny.
Niemcy wolnościowy zryw Polaków krwawo zdusili  – dzieje wojen znają krwawe klęski – lecz ich barbarzyńskie niszczenie samego miasta pokazało światu, czym był w swej istocie hitleryzm. Szaleńczą ideologią mordu i zniszczenia, której wstydzić się będą musiały wszystkie kolejne generacje Niemców. I to – miejmy nadzieję, iż szczere – poczucie winy u Niemców jest widoczne.
Sowieci zdradzili lojalnego “wroga ich wroga” wbrew logice i swym własnym interesom wielkiej strategii. Mogli wszak być panami równiny europejskiej już w sierpniu 1944, z trudnymi do przesądzenia konsekwencjami dla układu sił w powojennych Niemczech. Mogli wszak byli dojść do Renu, a nie tylko Łaby. Znowu, górę wzięła tępa nienawiść Stalina do myśli o niepodległej, niezależnej od jego woli Polsce. Rękoma Wehrmachtu i siepaczy SS wykonał to, co w innych miejscach robiły zastępy Armii Czerwonej i NKWD – podbój kraju oraz eksterminację jego elit. Prędzej czy później i do samych Rosjan ta zapewne bolesna dla ich dumy prawda o podboju, a nie “wyzwoleniu” Polski dojdzie. Może im będzie łatwiej ją przyjąć, kiedy zrozumieją, że stalinizm zniszczył najpierw ich samych, ich własną ojczyznę.

powstanie:warszawskie3 powstanie:warszawskie4 powstanie:warszawskie2 powstanie:warszawskie
Jest trzeci element frontu owej “kulturowej wojny” o Powstanie Warszawskie. Renegaci osadzeni w Polsce przez Stalina, którzy wrośli w kraj, ale dla których prawda o sowieckim podboju jest wyrzutem sumienia i groźnym przypomnieniem ich własnych rodowodów. Ta narzucona Polsce obca władza za wszelką cenę zakłamywała dwa fakty historyczne – Katyń i Powstańczą Warszawę. Czegóż nie zrobiono, aby Powstanie w umysłach Polaków – zwłaszcza młodych – pomniejszyć, ośmieszyć, lub oskarżyć wręcz o zdradę.  Opluwano AK i jej dowódców, szykanowano patriotów. Zakłamywano podręczniki. Na co liczono, tam “na górze” – na zbiorową amnezję, na przyjęcie przez Polaków światopoglądu renegatów, szukających poklasku obcej władzy? Zastępy UB-eków, nadal bezimienne, nie były w stanie zadeptać narodowej dumy.
– “12 tysięcy widzów ogląda film Jana Komasy na Stadionie Narodowym”. Lakoniczna środowa relacja “Gazety Wyborczej” tylko z pozoru jest reporterskim opisem. Tak naprawdę jest dowodem klęski wielkiego wysiłku eliminacji wiedzy o najnowszej historii Polski. To krach polityki zniechęcenia kolejnych młodych generacji Polaków do poznawania własnych korzeni – wysiłku podjętego już po “ustrojowej transformacji” komuny w socjal-liberalną demokrację.

alamo Masada smierc:gladiatora Pomnik_powstania_Warszawskiego2
Nie udało się licznym ekspertom indoktrynacji zadeptać w Polakach poczucia dumy z własnych, jakże gorzkich, dziejów ostatnich dwóch stuleci. Nowi specjaliści od walki o umysły chcieli koniecznie Polaków unowocześnić, “zeuropeizować” poprzez pozbawienie ich narodowej tożsamości. Gdzieś na peryferiach, może się im udało wyhodować jakiś procent zawstydzonych polskością wyśmiewających polską “martyrologię”, “zmęczonych” byciem z Polski. Ich strata! Wbrew inżynierom od wynarodowiania – nikt w Europie nie szanuje ludzi bez dumy z własnych korzeni.
Powstanie Warszawskie 1944 roku jest i pozostanie konstytutywnym elementem polskiej świadomości narodowej. Nie dlatego, iż Polakom imponuje postawa straceńców, wybierających bezmyślnie śmierć, odrzucających rozsądek i polityczne kalkulacje. Dla- tego, iż był to tragiczny w skutkach, lecz suwerenny akt Państwa i Narodu, skazanych przez wroga na śmierć i poniżenie. Ofiara – klęska w nierównej walce – Powstańców Warszawy jest pomnikiem tragedii naszego Narodu.
Są potrzebne chłodne, historyczne badania nad dziejami Powstania Warszawskiego 1944. I takie powstawały, i powstaną. Będą towarzyszyć im zawsze spory – o sposób podejmowania decyzji, realność przyjmowanych założeń, indywidualne błędy czy słabości dowódców i uczestników. Czy Polacy w piątym roku okupacji żyli w psychozie? Czy można tę psychozę dziś tak spokojnie analizować i oceniać? Przywilejem następnych pokoleń jest i pełna/pełniejsza wiedza, i chłodna, logiczna ocena. Analiza własnych dziejów, aby z nich wyciągać wnioski, to też patriotyzm. Ale najbardziej krytyczna ocena nie może, nie ma prawa odmawiać przeszłości szacunku. Fałszywa troska, zakłamana nowoczesność, zakompleksienie z powodu tragicznie naznaczonej polskości – te wszystkie postawy wzięły w łeb!
1-go sierpnia 2014 roku, w siedemdziesiąt lat od tamtych dni, ustanie ruch na ulicach polskich miast, miliony Polaków staną w milczeniu, aby oddać hołd Bohaterom. Bohaterom Warszawy. A z Nimi wszystkim Boha- terom walki o Polskę i Polskość! „Jeszcze nie zginęła!”

W.M.Wojnarowicz

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.