Poirytowany pęcherz moczowy i co z tym zrobić

Każdemu z nas zdarzyło się zobaczyć poirytowanego faceta lub kobietę spacerującego tam i z powrotem drobnymi kroczkami i przebierającego nogami w dziwny sposób od czasu do czasu ściskającego nogi i wypatrującego spłoszonym wzrokiem za jakimś cichym kącikiem w którym można by sobie ulżyć. Z daleka może to wyglądać nawet śmiesznie, ale z bliska to raczej nic do śmiechu. Osoba ta prawdopodobnie cierpi na tak zwany overactive  urinary bladder, czyli coś w rodzaju nerwicy pęcherza moczowego. Z punktu widzenia pacjenta nadreaktywny pęcherz objawia się jako napadowe uczucie parcia na mocz, który może doprowadzić do swoistego popuszczania moczu. Zwieracze cewki moczowej okazują się za słabe aby utrzymać nawet niewielkie ilości moczu. Pacjent,  a częściej pacjent- ka, może czuć się zawstydzona kondycją. Odmawia uczestnictwa w wielu imprezach towarzyskich z powodu tego, że może nie zdążyć do ubikacji, gdy nastapi atak. W wielu wypadkach dolegliwości związane z nadwrażliwym pęcherzem mogą zakłócić związki uczuciowe, czy pracę zawodową. Pacjentka może czuć się osamotniona, o niskiej pewności siebie, unikająca kontaktów z ludźmi, czy nawet depresyjna. Inną sprawą są infekcje skóry i błon śluzowych spowodowane przez mocz pozostający na skorze po „incydencie”. Nadwrażliwy pęcherz zdarza się dużo częściej u kobiet niż u mężczyzn. Jest to spowodowane tym, że cewka moczowa u kobiet jest znacznie krótsza. Innym czynnikiem usposabiającym jest menopauza, gdzie nagły spadek ilości estrogenów powoduje osłabienie dróg moczowych. U mężczyzn obniżenie androgenów może w podobny sposób wpłynąć na drogi moczowe. Teraz zastanówmy się co robić, kiedy objawy się pojawią. Po pierwsze trzeba sprawdzić czy mamy do czynienia z nadwrażliwym pęcherzem czy tak zwanym „neurogenic bladder”, który może być objawem naprawdę niebezpiecznych chorób. Jeśli już wszystkie testy potwierdziły, że to „tylko” nadwrażliwy pęcherz zabieramy się do leczenia.

Od dawna stwierdzono, że na pęczherz moczowy i jego działanie bardzo silny wpływ wywiera dieta czyli nie tylko co wypijemy, ale także zjadamy. Oprócz oczywistych substancji takich jak alkohol i kofeina i wszelkiego rodzaju pochodne w stylu „energy drinks” czy napoje gazowane duży wpływ na działanie pęcherza moczowego wywiera to co zjemy. I tu znowu pojawia się nasza dietetyczna zmora czyli gluten zawarty w pszenicy, chlebie, kluskach i innych ciastach. Nawet chleby żytnie zawierają pewną domieszkę mąki pszenicznej czyli nie są tak całkiem bezglutenowe. Oprócz glutenu kolejnym  czynnikiem mogą okazać się rośliny psiankowe, a szczególnie pomidory i różnego rodzaju przyprawy. Innymi ofensorami mogą być cukier i jego „zdrowe” substytuty, a także miód. Podobne działanie do glutenu wywiera kazeina zawarta w mleku czyli kawusia z mleczkiem to przepis na nieszczęście. Oczywiście to co tu piszę nie wyczerpuje całej listy, raczej tylko pokazuje całą gamę szkodliwych produktów, ale tak naprawdę trzeba wykonać odpowiednie testy, aby dojść do tego co szkodzi. Napisałem testy ponieważ, niektóre szkodliwe substancje mogą szkodzić nie tylko na drodze alergicznej, ale także w inny sposób. Jak już znajdziemy co szkodzi to wtedy dobieramy odpowiednią dietę zawierającą „nieszkodliwe” produkty. W wypadku nadwrażliwego pęcherza moczowego mamy do czynienia z jeszcze jednym czynnikiem usposabiającym do powstania tej dolegliwości, mianowicie zaparciami. Wielokrotnie to zaburzenie  przewodu pokarmowego usposabia do nadwrażliwości. Jest to związane anatomiczną bliskością obu tych układów. Zwykle zaleca się spożywanie przynajmniej ośmiu szklanek wody, ale w tym wypadku trzeba wypracować odpowiedni balans pomiędzy spożyciem płynów, a częstością wypraw do ubikacji. Nadwrażliwość pęcherza moczowego może przypominać wiele innych dolegliwości dróg moczowych, między innymi początki zapalenia tychże. Podstawową substancją rekomendowaną na zapalenie jest sok żurawinowy, ale w wypadku nadwrażliwego pęcherza kwas zawarty w soku powoduje dodatkowe podrażnienie, czyli może pogarszać sprawę. Ale by dowiedzieć się co dobre, a co nie, proszę się ze mną kontaktować.

Dr. Andrzej Salaniuk N.D.
Lakeshore Natural Health Clinic
2399 Cawthra Road #101, Mississauga.
Tel: 416-830-0626
Serwisy pokryte przez większość ubezpieczeń/benefity. 
Możliwość bezpośredniego rozliczania z kompaniami ubezpieczeniowymi. Gift certificates available.

Powiązane wiadomości

Comment (0)

Comment as: